Wyciągnęli ludzi, zostawili przewróconą żaglówkę. Przepisy rodzą niebezpieczne sytuacje?

Niebezpieczne sytuacje podczas holowania wywróconych łodzi na Jeziorze Kunickim. Na tym akwenie od 6 lat mogą pływać jedynie jednostki napędzane siłą wiatru lub mięśni. Kilka dni temu, gdy nagły wiatr wywrócił jacht do góry dnem, ratownicy korzystali z motorówek, aby wyciągnąć ludzi na brzeg. - Z identycznego sprzętu nie mogli jednak skorzystać, gdy poprosiłem o asystę przy wyłowieniu mojej żaglówki - relacjonuje Tomasz Kozieł:
- Kwestia ratowania życia ludzkiego to nie jest problem, bo straż pożarna jest naprawdę ekspresowa. Natomiast problem jest z podniesieniem łódki, postawieniem z ewentualnym odholowaniem do brzegu. Ze względu na strefę ciszy, na zakaz pływania na silniku spalinowym, taka możliwość w tej chwili nie istnieje. Z "wiosłówki" tego podnieść się nie da.
- Załoga została ściągnięta na ląd, ale po pewnym czasie postanowili wrócić po przewrócony jacht - relacjonuje Jakub Jakubowski, komandor Klubu Żeglarskiego HALS w Miłkowicach:
- Jest to niebezpieczne, taka osoba może ulec wycieńczeniu podejmując próbę postawienia tej łódki. Służby ratunkowe ratują życie ludzkie. Ratowanie mienia to już jest troszeczkę inny rozdział. I tutaj niestety prawo nie do końca mówi, jak działać w takich sytuacjach, jakiego sprzętu można użyć.
Ważne: Odnaleziono ciało na Zalewie Mietkowskim. To może być poszukiwany od soboty 19-latek
Starosta legnicki: Ważniejsze jest życie i mienie niż wąska interpretacja przepisów
Eksperci żeglarstwa podkreślają, że na dolnośląskich akwenach z ograniczeniami dla łodzi motorowych nie jest to przypadek incydentalny. W przypadku Jeziora Kunickiego Adam Babuśka, starosta legnicki, zapewnia, że za ratowanie mienia przy użyciu łodzi z silnikami spalinowymi nie ma zamiaru wyciągać konsekwencji prawnych. Pod warunkiem, że takie praktyki nie będą nadużywane:
- Jeżeli chodzi o działania ratownicze, to oczywiście - oprócz tych służb, które są wyspecjalizowane i działają - każdy z nas może podjąć. Ja wiem, że ktoś może nadinterpretować taki przepis, ale zawsze ważniejsze jest życie i mienie niż wąska interpretacja przepisów. Trzeba ważyć zawsze, znaleźć jakiś złoty środek.
6 lat temu to właśnie starostwo wprowadziło zakaz pływania motorówkami po Jeziorze Kunickim. Wcześniej dochodziło tam do wypadków z użyciem skuterów, a mieszkańcy skarżyli się na całonocne ryki silników.

W regionie: Zamiast dworca autobusowego w Wałbrzychu mają zwykły przystanek. Kiedy to się zmieni?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

