Wygrana Sparty w hicie. Wrocławianie nowymi liderami

Stawką meczu we Wrocławiu było pierwsze miejsce w tabeli ekstraligi po dziesięciu kolejkach. Gospodarze nadal nie mogli pojechać w optymalnym składzie, bo cały czas leczy się Brytyjczyk Dan Bewley, ale za to do ścigania wrócił duński junior Mikkel Andersen.
Bohaterem pierwszej serii był jednak nie młodzieżowiec gospodarzy, ale gości – Kevin Małkiewicz. Najpierw wygrał pewnie bieg juniorski, a kilka chwil później zwyciężył nie tylko z Nikodemem Mikołajczykiem, ale także z Maciejem Janowskim i na tablicy wyników widniał remis 12:12.
Druga seria zdecydowanie już należała do Sparty, która dwa razy zwyciężyła podwójnie, odskoczyła na 25:17 i tym samym nie tylko wyszła na prowadzenie ośmioma punktami, ale odrobiła straty ze spotkania w Grudziądzu, a to oznaczało punkt bonusowy. Świetnie w ekipie Piotra Protasiewicza spisywali się przede wszystkim Janowski i Artiom Łaguta, ale przebudził też Australijczyk Brady Kurtz, który w pierwszym starcie nieoczekiwanie przywiózł „zerówkę”.
Upał panujący w piątek we Wrocławiu sprawił, że Stadion Olimpijski jeszcze przed meczem był mocno rozgrzany, ale w biegu dziesiątym Bartłomiej Kowalski i Wadim Tarasienko podnieśli jeszcze tę temperaturę. Z przodu jechał Kurtz, z tyłu Małkiewicz, a o drugie miejsce ramię w ramię walczyła wspomniana wyżej dwójka. Było ostro, niebezpiecznie do ostatniego metra, a leszy okazał się żużlowiec gospodarzy. Wrocławianie wygrali po raz czwarty podwójnie i prowadzili już 38:22.
Goście pozostawali z dwoma indywidualnymi zwycięstwami Małkiewicza i jednym wygranym biegiem. Chwilę później odżyły nadzieje kibiców z Grudziądza na choćby punkt bonusowy, bo Maksym Drabik i Duńczyk Michael Jepsen Jensen przywieźli pięć punktów. Wrocławianie mieli jednak w swoich szeregach za dużo mocnych punktów i nie dali sobie wyrwać już ani zwycięstwa, ani punktu bonusowego.
Sparta dzięki trzem zdobytym punktom awansowali na pierwsze miejsce w tabeli. GKM jest trzeci, ale jeżeli Fogo Unia Leszno w niedzielę wygra w Gorzowie, spadnie na pozycję czwartą.
Betard Sparta Wrocław – Bayersystem GKM Grudziądz 51:39
Pierwszy mecz – 48:42 dla Grudziądza. Punkt bonusowy dla Betard Sparty.
Punkty:
Betard Sparta Wrocław: Maciej Janowski 15 (2,3,3,2,2,3), Brady Kurtz 13 (0,3,3,3,1,3), Artiom Łaguta 12 (3,3,2,3,1), Bartłomiej Kowalski 7 (1,2,2,0,2,0), Mikkel Andersen 3 (2,0,1,0), Nikodem Mikołajczyk 1 (0,1,0);
Bayersystem GKM Grudziądz: Maksym Drabik 10 (0,1,1,3,3,2), Michael Jepsen Jensen 8 (2,2,0,2,0,2), Wadim Tarasienko 8 (1,1,1,3,1,1), Kevin Małkiewicz 8 (3,3,2,0,0), Max Fricke 4 (2,1,1,-), Bastian Pedersen 1 (0,1,u,0), Kacper Szarszewski - (-,-,-,-).
Najlepszy czas dnia – Artiom Łaguta (62,31) w biegu III.
Sędzia: Michał Sasień (Gdańsk).
Widzów: 12 500.
ZOBACZ TEŻ: Polscy tenisiści poznali pierwszych przeciwników na kortach Wimbledonu
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

