Poderżnął gardło rannej sarnie, prokuratura umorzy postępowanie? Jest wniosek w tej sprawie - Radio Wrocław

Poderżnął gardło rannej sarnie, prokuratura umorzy postępowanie? Jest wniosek w tej sprawie

Beata Makowska
Beata Makowska
| Wczoraj, 13:32
Poderżnął gardło rannej sarnie, prokuratura umorzy postępowanie? Jest wniosek w tej sprawie - Poderżnął gardło rannej sarnie, prokuratura umorzy postępowanie?
Poderżnął gardło rannej sarnie, prokuratura umorzy postępowanie?
Fot. zrzut ekranu z filmu / Łukasz Litewka

Jest wniosek bolesławieckiej prokuratury o warunkowe umorzenie postępowania w sprawie myśliwego, który podciął gardło rannej sarnie. Pod koniec czerwca prokuratura w Bolesławcu postawiła mężczyźnie zarzut zabicia zwierzęcia. Wniosek o umorzenie nie oznacza, że zostanie on uznany za niewinnego.

Wniosek oznacza, że prokurator ustalił winę sprawcy, ale uznał, że stopień społecznej szkodliwości czynu oraz wina nie są znaczne. W takim wypadku sąd nie orzeka kary, co oznacza, że sprawca nie będzie figurował w Krajowym Rejestrze Karnym jako osoba skazana. Co ważne, nie zostaje też uniewinniony, ale zostaje wyznaczony okres próby. Jeśli w tym czasie podejrzany nie popełni kolejnego przestępstwa, sprawa zostaje zakończona. Sąd może nałożyć na sprawcę obowiązek naprawienia szkody, zadośćuczynienia, przeproszenia pokrzywdzonego, orzec nawiązkę na cel społeczny lub oddać sprawcę pod dozór kuratora.

Jeżeli jednak strona przeciwna, czyli w tym wypadku organizacje prozwierzęce, sprzeciwi się wnioskowi prokuratury i sąd uzna jej skargę, to sprawa odbędzie się normalnym trybem procesowym.

Myśliwy podciął gardło sarnie w połowie kwietnia

Do zabicia sarny doszło w połowie kwietnia w powiecie bolesławieckim, a o sprawie pisaliśmy na stronie Radia Wrocław. Ranna sarna leżała na poboczu drogi, a na miejscu była policja i świadkowie. Powiadomiona została organizacja zajmująca się ratowaniem dzikich zwierząt, która już była w drodze. Mimo to mężczyzna będący świadkiem całego zdarzenia w obecności policjanta podciął gardło zwierzęciu. Osobne postępowanie toczy się w sprawie mundurowego, który nie zareagował na zabicie sarny.

Przeczytaj też: Wielka ewakuacja mieszkańców we Wrocławiu. 3 tysiące osób muszą opuścić swoje mieszkania


Komentarze (2)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~tutejszy 2026-07-06 20:20:58 z adresu IP: (2a09:bac5:506d:2dc::x:x:x)
Zgodnie z art. 4 pkt 3 u.o.z. przez konieczność bezzwłocznego uśmiercenia rozumie się obiektywny stan rzeczy stwierdzony, w miarę możliwości, przez lekarza weterynarii, polegający na tym, że zwierzę może dalej żyć jedynie cierpiąc i znosząc ból, a moralnym obowiązkiem człowieka staje się skrócenie cierpień zwierzęcia. Z przywołanych przepisów wynika zatem jednoznacznie, że do podjęcia decyzji o skróceniu cierpienia zwierzęcia uprawniony jest zawsze lekarz weterynarii. Jednakże jeżeli nie jest możliwe stwierdzenie przez lekarza weterynarii konieczności bezzwłocznego uśmiercenia zwierzęcia, to decyzję w tym przedmiocie może podjąć samodzielnie każda z pozostałych, wymienionych w art. 33 ust. 3 u.o.z. osób. Uśmiercenie to powinno zostać dokonane z zachowaniem zasad określonych w art. 33 ust. 1a i 4 u.o.z., to jest w sposób humanitarny, powodujący jak najmniejsze cierpienie fizyczne i psychiczne zwierzęcia poprzez podanie środka usypiającego przez lekarza weterynarii albo poprzez zastrzelenie zwierzęcia przez osobę uprawnioną do użycia broni palnej (dotyczy tylko zwierząt wolno żyjących). Jednocześnie z art. 33 ust. 4 wynika, że osoba uprawniona do stwierdzenia konieczności bezzwłocznego uśmiercenia zwierzęcia, niebędąca lekarzem weterynarii, wymieniona w art. 33 ust. 3 u.o.z. będzie jednocześnie uprawniona do dokonania tego uśmiercenia, o ile będzie posiadała właściwe zezwolenie na posiadanie broni (art. 33 ust. 4 u.o.z. nie wymaga, by była to broń myśliwska). Czyli nie wina a wykonanie swego obowiązku
~konsternacja 2026-07-06 15:02:40 z adresu IP: (170.85.xxx.xxx)
BULWERSUJĄCE - jak słabi prokuratorzy oceniają tego typu przypadki; jak widać po tym przykładzie, mają ogromne braki w empatii i wyczuciu społecznego oddziaływania !!! znajomość kodeksów to nie wszystko!; Państwo powinni mieć szersze spojrzenie i wyczucie (powody: brak szkoleń prawdopodobnie, praca w myśl zasady 'ja wiem najlepiej' i zbyt duża dowolność w analizowaniu konkretnego przypadku); no JAK można dojść do takiego wniosku... ? (cyt. prokurator ustalił winę sprawcy, ale uznał, że stopień społecznej szkodliwości czynu oraz wina nie są znaczne) - organizacje pro-animals powinny zmieść w pył taką argumentację; ja i inni miłośnicy zwierząt liczą na Was.