To już pewne - będzie podwyżka. Za śmieci we Wrocławiu zapłacimy rekordową stawkę

To już pewne - będzie drożej. Rada Miejska Wrocławia przegłosowała 33-procentową podwyżkę opłat za wywóz odpadów do kwoty 55 złotych za osobę. Przeciwko był klub radnych Prawa i Sprawiedliwości. Przewodniczący Łukasz Kasztelowicz mówi, że nie wiadomo tak naprawdę, ile odbiór śmieci teraz kosztuje:
- Tak naprawdę ta kwota, ta podwyżka powinna wynikać z przeprowadzonego przetargu. Nie mamy przetargu. Mamy teraz protezę w postaci zleceń dodatkowych, a już zwiększamy tę opłatę.
Pierwotna stawka miała wynosić 57 złotych, ale udało się ją zmniejszyć:
- W związku z tym jak sobie policzymy na takiej klasycznej, jak to liczymy sobie teraz w mediach rodzinie, to będzie kwota stu złotych rocznie mniej po prostu za te opłaty. W związku z tym uważam, że to jest spora różnica - mówi radna Lewicy Naprzód Anna Kołodziej.
Stawka wzrosła mimo, że wciąż nie ma wyłonionej firmy, która będzie to robić. Przetargu ogłoszonego w marcu nie udało się rozstrzygnąć przez ponad rok, w końcu został unieważniony. Wiceprezydent Grzegorz Roman, który nadzoruje spółkę Ekosystem, mówi że nowe postępowanie powinno być zakończone w ciągu pół roku:
- Mówię bardzo elegancko. Zarządowi temu to się musi udać. Jeżeli nie, no myślę, że zarządzający całą sferą będzie musiał przemyśleć dotychczasowy tryb postępowania osoby, która się tym zajmowała. To się nie da po prostu trzeci raz wchodzić do tej samej rzeki.
Jak głosowali radni?
W głosowaniu, za podwyżką było 21 radnych, a 11 głosowało przeciw.

"Decyzja trudna, ale odpowiedzialna" - mówi przewodniczący klubu KO
Ekosystem nie jest w stanie przeprowadzić i rozstrzygnąć przetargu na śmieci od marca 2025 roku. Wzrost opłat poparła Koalicja Obywatelska. Robert Leszczyński, przewodniczący klubu, tłumaczył, że nie zna nikogo, kto by głosował z satysfakcją:
- Nie jest to łatwa decyzja, ale decyzja konieczna. Udało nam się po długich konsultacjach z kwoty 57 złotych za osobę zejść o te 2 złote. Decyzja trudna, ale odpowiedzialna.
To wyciąganie pieniędzy od mieszkańców, komentuje radny Piotr Uhle z klubu Naprawmy przyszłość:
- W pierwszej kolejności tego typu koszty dodatkowe powinny zostać pokryte z ograniczenia wynagrodzeń tym wszystkim kolesiom. Ograniczenie ilości prezesów, członków rad nadzorczych to są pieniądze, które powinny to załatać. A do stawki to my możemy wrócić, jak będzie rozstrzygnięty przetarg.
Z kolei radni Lewicy Naprzód mają pomysł, aby uniknąć dużych podwyżek za śmieci w przyszłości.
Chcą ponownego utworzenia miejskiego przedsiębiorstwa oczyszczania, które miałoby uniezależnić miasto od firm odpadowych. 4 lata temu, podczas głosowania poprzedniej podwyżki, planowano budowę własnej instalacji przetwarzania odpadów komunalnych i biogazowni. Żaden z tych projektów nie jest realizowany.
Mieszkańcy zdecydowanie nie są zadowoleni z podwyżki:
- Dla mnie emerytki to już jest drogo, a nawet nie zapełniamy całego kubła z mężem. Nie produkujemy tyle śmieci, także za drogo.
- Oczywiście, że dużo. Ja jestem sama i nie produkuję dużo śmieci. To jakbym miała zapłacić tyle pieniędzy, to nie wiem za kogo jeszcze to będzie zapłacone.
- To jest bardzo dużo. Bardzo. To jest szok po prostu.
- Nie jestem zadowolona. Zwłaszcza, że prowadzę notoryczną walkę z Ekosystemem, który nie wywozi terminowo śmieci u mnie pod domem i po prostu podwórko jest jednym wielkim śmietnikiem. Dużo. Zwłaszcza, że gdzieś tam czytałam, że w porównaniu do innych miast to jest drugie tyle. W Poznaniu 28, 25. To to jest bardzo dużo.
Podwyżki będą obowiązywać od września. Do tej pory najwyższą stawkę za wywóz odpadów na Dolnym Śląsku mieli mieszkańcy Związku Gmin Powiatu Dzierżoniowskiego - 53 zł za osobę.
Wrocław: Zamkną jezdnię na Kazimierza Wielkiego na wniosek dewelopera. Prawie tydzień dużych utrudnień
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

