Jak zatrzymać muł spływający z Jeziora Pilchowickiego? Tauron Ekoenergia przekonuje, że ma rozwiązanie

Za zaporą Pilchowicką mają zostać zamontowane specjalne kurtyny, które spowolnią nurt i sprawią, że woda będzie meandrować. Dzięki temu osady denne mają zostać zatrzymane przed wpadnięciem do Jeziora Pilchowickiego.
- Jest to bardzo poważne opracowanie, które wysłaliśmy do Wód Polskich i do RDOŚ-iu Wrocławskiego. My jako Tauron Ekoenergia nie możemy tego robić bez zgody WIOŚiu, Wód Polskich i kilku innych instytucji. Dostaliśmy już opinie na temat tych propozycji zabezpieczenia rzeki. One są pozytywne - mówi prezes Tauron Ekoenergia, Sławomir Czuchrij.
To już drugie rozwiązanie zastosowane przez spółkę. Pierwsze działa od blisko tygodnia. Przy ujściu kanału obok zapory ustawiono betonowe bloki z wymiennymi wkładami, które zatrzymują muł odpływający z Jeziora Pilchowickiego.
- Rzeka będzie przedzielona specjalnymi kurtynami przeciw nanoszenia namułów. Nie będą przedzielały rzeki od lewa do prawa, tylko będą postawione z lewej, prawej strony, w ten sposób, żeby rzeka meandrowała. Jak meandruje to odkłada się więcej tego namułu - mówi prezes Tauron Ekoenergia, Sławomir Czuchrij.
Kurtyny mają zostać zamontowane około 200 metrów poniżej zapory w Pilchowicach, po uzyskaniu przez spółkę wszystkich wymaganych pozwoleń.
Jak informuje WIOŚ, sytuacja w rzece stopniowo się poprawia. Nadal jednak obowiązuje zakaz zbliżania się do rzeki Bóbr.
CZYTAJ WIĘCEJ: Demontują bobrom tamy, by... uratować tysiące ryb. "To jest taka walka na wyniszczenie"
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

