Puma czy duży kot? Zwierzę widziano w gminie Jerzmanowa, trwają poszukiwania. Leśnicy proszą o rozwagę

Aktualizacja: Godz. 17:50.
Poszukiwana na Dolnym Śląsku puma okazała się... nie być pumą. Po analizie nagrań i zdjęć eksperci ocenili, że zwierzę widziane w okolicach Jerzmanowej, nie jest tym groźnym drapieżnikiem, o którym myśleli na początku.
Od rana działało Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego, które wspólnie ze służbami, analizowało zgłoszenia oraz materiały przesyłane przez mieszkańców. Po ich weryfikacji oraz konsultacjach z naukowcami ustalono, że zwierzę widoczne na nagraniach nie jest pumą, lecz znacznie mniejszym przedstawicielem rodziny kotowatych. Mimo to zwierzę nadal pozostaje na wolności, dlatego mieszkańcy proszeni są o zachowanie spokoju i ostrożności oraz zgłaszanie wiarygodnych obserwacji odpowiednim służbom.
Służby nadal prowadzą działania, by ustalić miejsce przebywania zwierzęcia.
Wcześniej pisaliśmy:
Poszukiwania dużego kotowatego, prawdopodobnie pumy na Dolnym Śląsku wciąż trwają. Zwierzę było widziane na terenie gminy Jerzmanowa, dlatego służby oraz leśnicy od wczoraj prowadzą działania, aby potwierdzić jego obecność i ustalić, gdzie się znajduje. O przebiegu akcji mówi Barbara Matyjasik z Nadleśnictwa Głogów:
- Po informacji o tym, że ta Puma była widziana właśnie w okolicach miejscowości Golowice wczoraj wieczorem. W nocy były prowadzone działania, aby zlokalizować te zwierzę. Działania dalej trwają, dalej jest prowadzona akcja.
Leśnicy i samorządowcy proszą, by unikać terenów, na których może przebywać drapieżnik. - Jeżeli dojdzie już do spotkania z pumą, o tym, jak należy się zachować - mówi Barbara Matyjasik z Nadleśnictwa Głogów:
- Jeśli spotkamy poszukiwaną pumę w lesie, starajmy się jednak zachować spokój. Absolutnie nie próbujmy do tej pumy podchodzić, nie próbujmy jej łapać na własną rękę, nie próbujmy jej straszyć. Postarajmy się tylko w miarę spokojnie od tego zwierzęcia oddalić i od razu powiadomić służby.
Służby apelują do mieszkańców o zachowanie ostrożności, podkreślając że zachowania dzikiego drapieżnika nie da się przewidzieć.
Przeczytaj również: Mieli bilety, mimo to nie weszli z rowerami do pociągu. Koleje Dolnośląskie tłumaczą to względami bezpieczeństwa
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

