Zatrzymano mężczyznę podejrzanego o podrzucanie niewybuchów w Jeleniej Górze. 39-latkowi grozi 8 lat więzienia

W środę 22 lipca w Jeleniej Górze ogłoszono ewakuację Galerii Nowy Rynek oraz dworca PKS przy alei Jana Pawła II. W koszu na śmieci oraz w pobliskich zaroślach znaleziono niewybuchy, które zostały podjęte przez saperów z Wrocławia.
Z kolei śledczy po przeanalizowaniu nagrania z monitoringu wytypowali dwóch mężczyzn mogących mieć związek ze sprawą. Jeden z nich - 34-letni obywatel Polski został zatrzymany, natomiast drugi nadal był poszukiwany.
W piątek 24 lipca rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prokurator Ewa Węglarowicz-Makowska przekazała, że zatrzymany 34-latek został zwolniony z aresztu, ale został on świadkiem w sprawie. Udało się również ustalić tożsamość sprawcy, który podrzucił niewybuchy.
Również w piątek znaleziono kolejne materiały wybuchowe. Przy jednej ze szkół leżała mina przeciwpiechotna. Ostatnio podczas rozbiórki jednego z budynków jeleniogórskiej uczelni znaleziono około 40 niewybuchów i to prawdopodobnie stąd zostały wyniesione, a potem porozrzucane po mieście.
39-letni mężczyzna zatrzymany
Policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Jeleniej Górze zatrzymali mężczyznę, podejrzanego o sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa dla wielu mieszkańców Jeleniej Góry.
Funkcjonariusze ustalili, że sprawcą jest 39-letni mężczyzna bez stałego miejsca zamieszkania, dobrze znany policjantom z wcześniejszych konfliktów z prawem. Mężczyzna przez wiele lat odbywał karę pozbawienia wolności za różnego rodzaju przestępstwa, a zakład karny opuścił rok temu.
- Przedstawiono mu zarzut sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa eksplozji materiałów wybuchowych poprzez posiadanie i pozostawienie dwóch min przeciwpiechotnych mogących gwałtownie eksplodować, czym spowodował konieczność ewakuacji około 170 osób oraz stworzył realne zagrożenie dla ich życia i zdrowia — informuje podinspektor Edyta Bagrowska.
Mężczyzna został doprowadzony do Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze. Po zapoznaniu się ze zgromadzonym materiałem dowodowym sąd wydał nakaz tymczasowego aresztowania 39-latka na trzy miesiące. Za zarzucany czyn grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
CZYTAJ WIĘCEJ: 500 lat temu leczyli tu epidemie, a teraz to prestiżowy adres we Wrocławiu. Historia Szpitala Wszystkich Świętych
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
