Komunikacja Aglomeracji Wałbrzyskiej się sypie? Już trzecia gmina rezygnuje z miejskich autobusów

Stare Bogaczowice rezygnują z komunikacji obsługiwanej przez wałbrzyskie autobusy miejskie. Będzie ona funkcjonować tylko do końca 2026 roku. Od stycznia gmina zorganizuje komunikację na własnych warunkach i - jak mówi Tomasz Fąka, wójt Starych Bogaczowic - nie chodzi tylko o pieniądze:
- W tym tygodniu planujemy złożyć wypowiedzenie porozumienia. Przyczyna jest przede wszystkim taka, że chcemy rozbudować sieć komunikacyjną tak, żeby po pierwsze połączyć nasze miejscowości z gminą, a mamy ich osiem. Nie jesteśmy w stanie tego zrobić przy tych samych kosztach, przy takim rozwiązaniu, jak mamy teraz. Po drugie, ciągle rosnące koszty porozumienia z Wałbrzychem powodują to, że musieliśmy zacząć szukać nowych rozwiązań.
Zdaniem wójta komunikacja jest droga i nie spełnia oczekiwań mieszkańców, a gmina płaci około miliona złotych rocznie za 6 kursów dziennie - za te pieniądze można stworzyć dużo więcej połączeń. Od stycznia Stare Bogaczowice mają być skomunikowane także z Bolkowem i Kamienną Górą.
W regionie: Sprawa niewybuchów w Jeleniej Górze. Jak wyglądało roznoszenie min po mieście? [DZIEŃ PO DNIU]
W Walimiu i Mieroszowie nie żałują swoich decyzji
Gmina Stare Bogaczowice jest trzecią po Walimiu i Mieroszowie, która wystąpiła z komunikacji organizowanej przez Wałbrzych. Jak mówi Adam Hausman, wójt gminy Walim, opłacało się i jest kilkakrotnie taniej:
- Mamy więcej kursów, bilet kosztuje złotówkę, emeryci i renciści jeżdżą za darmo.
Od 2027 roku własną komunikację będzie miał też Mieroszów – o oszczędnościach po rezygnacji z komunikacji aglomeracynej mówi Joanna Błażuk, skarbnik gminy:
- Szacujemy, że w granicach od 30 do nawet 50 procent.
Jak mówią włodarze Starych Bogaczowic, Mieroszowa i Walimia, własna organizacja transportu w gminach pozwoli też na skuteczną walkę z wykluczeniem komunikacyjnym. Z kolei mieszkanka Głuszycy zwraca uwagę na to, że autobusy jeżdżą bardzo powoli, a znacznie szybsza jest podróż komunikacją prywatną:
- Prywatną to gdzieś tak pół godziny, to jest szybciutko. „Piątka” jedzie prawie godzinę albo coś ponad, zależy. Takie jeżdżenie dlatego, żeby sobie pojeździć, a mieszkańcy mają czas też ograniczony. Nie tylko ci, co rządzą i sobie wyobrażają, że dojechać można w jakieś tam dwie godziny, ale każdy się śpieszy na pociąg czy gdzieś indziej. Za mało jest. Mogłoby być więcej.
Z wałbrzyskiej komunikacji korzystają Szczawno-Zdrój, Boguszów-Gorce, Jedlina-Zdrój i Głuszyca. Gmina Czarny Bór nie przystąpiła do komunikacji organizowanej przez Wałbrzych.
Przeczytaj też: Podwyżka dla prezydenta Legnicy. Teraz Maciej Kupaj będzie zarabiał ponad 20 tysięcy miesięcznie
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

