Zasieki i prywatny chodnik na środku osiedla (POSŁUCHAJ)

| Utworzono: 2015-01-29 08:23 | Zmodyfikowano: 2015-01-29 08:23
A|A|A

zdjęcia: Przemek Gałecki (Radio Wrocław)

Ulica Jantarowa we Wrocławiu, Krzyki. Bloki mają po kilkadziesiąt lat, ale dopiero niedawno spółdzielnia wydzieliła poszczególne wspólnoty. Płoty między blokami zaczęły pojawiać się kilka lat temu, ostatnia decyzja przelała jednak czarę goryczy. Bo własnością wspólnoty przy Jantarowej 8 jest także chodnik, który teraz będzie chodnikiem prywatnym. Od kilku dni trwa grodzenie terenu i montaż zamykanych na klucze furtek.

Posłuchaj całego materiału:

Pan Jan chyba wie co mówi, bo potwierdzają to pracownicy instalujący nowe ogrodzenie. Walka między zwolennikami i przeciwnikami płotu trwa na całego, a montujący ogrodzenie pan Paweł obawia się, czy nie będzie to syzyfowa praca.

- Była wykonana praca i źli ludzie, którym się to nie podobało zniszczyli cały wysiłek. Trzeba od nowa zamontować słupki. Widać było niezadowolonych ludzi wcześniej, więc mogliśmy się spodziewać takiej reakcji - mówi pan Paweł. Pracujący dla zarządu wspólnoty Tomasz Majewski mówi wprost - klucze do nowych furtek dostaną tylko mieszkańcy ogradzanego bloku, inni muszą chodzić na około.

Przemek Filar
Przemek Filar
Towarzystwo Upiększania Miasta

Osiedla ogrodzone to kompromitacja planowania i zamykanie koła, to trzeci świat, upadek miasta jako takiego. W cywilizowanych miejskich społeczeństwach miasto, to konsensus rożnych środowisk, które wypracowały współpracę. W Amsterdamie muzułmanie mają mieszkania komunalne w tych samych apartamentowcach, co Holendrzy – nie istnieją tam getta. Osiedle ogrodzone to getto, takie samo jak każde inne. Zamykając się w nich, odcinamy od miasta tę wyższą klasę zamkniętych pseudo-mieszczan. Miasto staje się zbiorem osobnych bloków nie powiązanych ze sobą, zamiast konglomeratu środowisk i zintegrowanych osiedli.

- To jest paranoja. To sytuacja jak z filmów z Kargulem i Pawlakiem - mówią mieszkańcy. Sprawa może i wydaje się śmieszna, ale pociąga bardzo realne konsekwencje - przez zagrodzenie chodnika kilkuletnie dzieci z pobliskiego przedszkola będą musiały dokładać np. w drodze na tramwaj kilkaset metrów. - To oznacza, że trzeba wyjść wcześniej, zjeść wcześniej śniadanie, czy ubrać się - mówi Magdalena Kotlarz-Michalska - Dyrektor Przedszkola nr 52 Mieszkańcy budujący zasieki wiedzą jednak swoje:



A eksperci komentują:

Izabela Mironowicz z Towarzystwa Urbanistów Polskich widzi duży problem grodzenia polskich miast, do tego praktycznie wszystkie nowe osiedla powstają od razu z płotami i furtkami. Ekspertka zaznacza, że Niemcy poradzili sobie z tym problem w bardzo prosty sposób - prawo zakazuje grodzenia osiedli. Co więcej każdy deweloper, nawet ten budujący drogie apartamenty, musi oddać miastu część mieszkań na cele socjalne.

Piotr Pietraszek
Piotr Pietraszek
Radio Wrocław

W Polsce nastała era grodzenia. Na naszym rynku mieszkaniowym modne stały się osiedla zamknięte. Pod tym względem bliżej nam do Afryki lub Ameryki Południowej niż do zamożnych krajów Europy. Zamknięte osiedla uważa się tam za przedsięwzięcia raczej aspołeczne. Podczas gdy np. w Berlinie czy Paryżu istnieje kilka takich osiedli, a w Polsce wybudowano ich już kilkaset. Jedno z pierwszych zbudowanych w/g tej filozofii powstało w podwrocławskich Siechnicach.

Pomysł przywędrował ze Stanów Zjednoczonych, gdzie takie obiekty zaczęły masowo powstawać w latach 60. Były to budowane na obrzeżach miast swoiste oazy spokoju dla ludzi starszych. Zjawisko nasiliło się dwadzieścia lat później na fali przestępczości i wojen gangów, jakie przetoczyły się przez USA. Wówczas pojawiły się osiedla strzeżone, na których wzorowane są obecnie ich polskie odpowiedniki.

Poczucie bezpieczeństwa - to główny powód decyzji o zamieszkaniu na zamkniętym osiedlu. Nie wszyscy jednak zgadzają się z takim stwierdzeniem: wielu specjalistów twierdzi, iż przez to, że sprawiają wrażenie luksusowych i prestiżowych miejsc stają się atrakcyjnym łupem dla potencjalnych włamywaczy.

Idea budowania zamkniętych osiedli strzeżonych krytykowana jest także za to, że podkreśla różnice między mieszkańcami bogatszymi i biedniejszymi. Z takiego założenia wychodzą m.in władze niemieckich miast. Zamknięte osiedla należą tam do rzadkości. Każdy deweloper budując nowy dom (osiedle) ma obowiązek przekazać część mieszkań na cele socjalne.

Ogrodzone płotami osiedla stwarzają też problemy w komunikacji pieszej czy rowerowej. Mieszkańcy spoza nich często muszą nadkładać drogi okrążając bloki lub domy ogrodzone płotem. Innym typowo polskim wymysłem są śmietniki pod specjalnym nadzorem. Zamyka się je, by zapobiec podrzucaniu śmieci przez innych mieszkańców.

- Polityka jest taka, że mieszanka społeczna jest dobra. Nie będziemy tworzyć getta, ani dla biednych, ani dla bogatych. Będziemy uczyć ludzi żyć ze sobą. To jest nie tylko kwestia wartości, ale to również kwestia praktyczna. Ponieważ nie tworzymy enklaw, którymi nam będzie trudniej zarządzać - mówi Izabela Mironowicz.

Te płoty fizyczne są odzwierciedleniem już istniejących płotów mentalnych, czy społecznych - wtóruje Katarzyna Kajdanek z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego. Jej zdaniem Polacy stawiają płoty z dwóch powodów - dla prestiżu, bądź dla złudnej poprawy bezpieczeństwa. Złudnej bo badania są jednoznaczne - liczba kradzieży za zasiekami wcale nie spada:

Paradoksalnie mieszkańcy Jantarowej, którzy postanowili wybudować płot, bez ogródek opowiadają o tym jak byli wściekli, gdy ogrodzenie stanęło przy sąsiedniej nieruchomości. Kilka lat temu:

 

REKLAMA
Zdjęcia

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~wiedźma
2015-02-19 12:47:40
z adresu IP: (88.156.xxx.xxx)
Ocena: 0
Wcale nie dziwię się , sąsiadujące podwórko jest ogrodzone. Nie obyło się od negatywnych komentarzy, ale teraz moje dzieci nie muszą już być przymusowymi świadkami bezwstydnie załatwiających się obok śmietnika, nie mamy problemu wirujących w blasku słońca unoszonych wiatrem śmieci czy też niezwykle interesujących nocnych imprez ławkowych z piwkiem w ręku. Podwórko nie jest już mekką miłośników psów, które jakże chętnie defekowały w każdym możliwym miejscu. Pozostał problem kocich odchodów w piasku dla dzieci, co jest wynikiem "dobroci serca" dokarmiających. W przypadku naszej lokalnej społeczności problemem nie tkwi w chęci budowania barier architektonicznych, ale w członkach zbiorowości, którzy nie przystają do wizerunku poprawnego, zatroskanego o wspólne mienie Europejczyka. Separujemy się zatem od patologii i brudu, gdyż zwykłe zwrócenie uwagi nie odnosi rezultatu, co miałam okazję odczuć niejednokrotnie na własnej skórze przyjmując wulgarne wyzwiska od obciążonych częstomoczem wielbicieli trunków, pogrążonych w hipnotycznym transie obserwacji własnej uryny.
~Anna
2015-02-08 08:04:54
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 0
To tytuł artykułu, który pojawił się w naszej lokalnej stacji. Nie będę komentowała tendencyjnej treści tego artykułu - nie ma sensu. Pragnę tylko zaprosić dziś tj. w niedzielę 8 lutego na naszą posesję i obejrzeć sobie zawalony workami chodnik koło śmietnika. Te "cenne" odpadki podrzucają nam lokatorzy Energetyka, mieszkający od strony Jantarowej. Lokatorzy Ci mają dość daleko do swojego śmietnika, więc dlaczego by nie podrzucić sąsiadom. Robią to w perfidny sposób. Dziś zawalony jest cały chodnik więc radzę, aby jutro rano dzieci do przedszkola poprowadzić chodnikiem przy ulicy - na pewno nie "założą" 400 m, tylko ok 20 m drogi. Kiedy walczyli o to aby ten chodnik na naszej posesji był nie zagrodzony, to prawie przez trzy tygodnie nikt nam nie podrzucił żadnego worka ze śmieciami. Obecnie sytuacja wróciła do normy. Wypowiedzi, że na zachodzie - Niemcy, Austria, Szwajcaria itp nie ma ogrodzeń posesji są jak najbardziej miłe, ale świadomość niemców, austriaków, szwajcarów ... bardzo różni się od świadomości naszego społeczeństwa. Na zachodzie szanują prywatną i wspólną własność, u nas niestety nie. Zakryte przejście pomiędzy garażami umożliwia "cichy" podrzut np. starej lodówki, komputera czy pralki. Zdjęcie woreczków śmieciowych podrzuconych nam przez sąsiadów - zrobiłam ot tak na wszelki wypadek. Pozdrawiam - lokatorka wspólnoty Jantarowa-Energetyczna
~preses
2015-02-04 12:21:33
z adresu IP: (31.61.xxx.xxx)
Ocena: 0
Wyjaśniam. Pieski za ogrodzenia będą wprowadzane na tereny nie ogrodzone i tam będą się załatwily. Czy ktoś to będzie sprzatał to już nie moja sprawa. Jeśli nie zmieni się nasza mentalność to ogodzenie nic nie zmieni. Nie raz byłem świadkiem jak piesek nas... na klatce schodowej i jego kochany właściciel nie posprzątał tego gówna. Zastanawiam się czy też taki syf macie w domu i w łóżku spicie w butach.? Wspólnota Energetyk jako pierwszy sam się ogrodzil i sami mieszkańcy znoszą wszelkie śmieci z ogródków i mieszkań pod naszą osłonę smietnkiową. Energety macie piękny czysty teren, raz w miesiącu macie kontener na gabaryty wyrzucajcie swoje brudy na swoją posesję a nie na naszą. Co do nakładania kilometrów. Ktoś napisał iż Będziecie nakładać 1km. Zawsze możecie złożyć zażalenie do trybunał lub do maiasta skargę. I prosić o wybudowanie podziemnego tunelu, jak tak dużo będziecie nakładać i nie stać was na nowe buty. Skarżyć juz umiecie i się o tym przekonaliśmy, ale to nie powstrzyma nas przed budową. Przypominam i objaśnia iż to wy pierwsi postwiliscie płot gdzie pod blokiem biegnie jakąś siatka a gdy dzieci Wchodzą na wasz teren to drzecie się aby wyjść bo chodnik się zawali a drzewa uschna. Nie miejcie pretensji do nas ze jesteście tak mało inteligentni. Nie mamy siły juz walczyć z wami, to płot stawiamy. Była jeszcze propozycja połączenia energetyka z naszym podwórku ale wasz zarządca odrzucił taki pomysł. Nie to nie nic nie dostaniecie odnas. Przepraszam ze tak to wygląda. Mi też się to nie podoba ten płot ale takie są czasy. Wszyscy Siedzą w domach i potrafią tylko narzekać. Teraz jestem u lekaza i czekam w kolejce wiec pisze swoje wywody. Bo nie mam czasu w domu stukac w klawiaturę jak wy szkoda mi Czasu. Życzę wszystkim sąsiadom Powodzenia.
~umysłowy wojskowy
2015-01-30 09:15:29
z adresu IP: (194.147.xxx.xxx)
Ocena: 2
Najzabawniejsze jest to że, na chodniku który służył przez kilkadziesiąt lat wszystkim mieszkańcom, mądrale z wspólnoty ustawiają w ogrodzeniu dwie bramki, który wychodzą UWAGA z jednej i drugiej strony na teren chodnika, po którym nasi przysłowiowi "mądrale" chcą oczywiście w dalszym ciągu korzystać . Proponuje innym wspólnotom na tym terenie wywiesić tablice (bez grodzenia terenu) np: teren wspólnoty 'X" zabrania się korzystania z chodnika wspólnocie "mądrali", i w ten sposób dzieci z zamkniętego obozu zamiast 100 metrów do szkoły na Jantarowej będą miały kilometr, to samo do kościoła, przedszkola itp, nie wspomnę o pogotowiu czy straży która przyjedzie kilka minut pózniej niż dotychczas. Oczywiście też jestem za tym że, zezwolenie na ogrodzenie terenu winno się kończyć wzdłuż chodnika, niekompetencja urzędasów w tym przypadku jest porażająca.
~Komentarz został usunięty
2015-01-29 21:47:48
z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Ocena: 3
Komentarz został usunięty
~sąsiad
2015-01-29 17:49:17
z adresu IP: (78.9.xxx.xxx)
Ocena: 1
Debilność naszych urzędasów nie ma granic, chce się wspólnota grodzić, proszę bardzo , ale tylko teren do chodnika, chodnik powinien służyć tak jak dotychczas wszystkim mieszkańcom i tylko takie pozwolenie powinno być ew. wydane. Ponadto ciekawi mnie czy pieski z ludzi z zamkniętego obozu będą srały w terenie ogrodzonym, czy poza ?!!!
~Słuchacz
2015-01-29 17:16:12
z adresu IP: (109.207.xxx.xxx)
Ocena: -3
...oczywiście ten płot na zdjęciach to jest jakiś absurd:), który tylko utrudnia życie samym mieszkańcom. Wiecznie będzie psuty zamek od furtki, a mieszkańców jest zbyt wiele, żeby wywiązała się między nimi więź wspólnoty i solidarność.
~Słuchacz
2015-01-29 16:43:56
z adresu IP: (109.207.xxx.xxx)
Ocena: 4
Płoty tak samo jak każda przeszkoda, która uniemożliwia dostęp osób trzecich do nieruchomości wpływają na bezpieczeństwo. To zależy jaki jest to płot, jak skonstruowany ( wysoki płot ażurowy, oraz trudny do przejścia stanowi skuteczną barierę dla przestępców i widać kto za nim stoi). Ważne są dobre kontakty z sąsiadami, dobra praca służb porządkowych jak straż miejska, czy policja, a nawet odpowiednie sadzenie roślin, odpowiednie projektowanie budynków tak, żeby nie stanowiły one kryjówek (wnęki) dla przestępców, odpowiednie oświetlenie, monitoring. To wszystko składa się na bezpieczna przestrzeń w której żyją ludzie. Ludzie dobrze wiedzą co jest dla nich dobre i posługiwanie jakimiś statystykami , niewiadomo w jaki sposób ustawionymi niczemu nie służy. Nikt by nie inwestował pieniędzy w coś co według nich nie ma sensu. Czasami trzeba postawić płot, żeby nikt swobodnie nie mógł go przekroczyć.
~ryhor
2015-01-29 14:44:28
z adresu IP: (46.205.xxx.xxx)
Ocena: 1
Zgadzam się, że grodzenie w mieście to przeważnie pomyłka. Jednak czasami, chyba nie ma wyjścia. Jak patrzę na skwerek przed moim domem to zawsze zastanawiam się dlaczego tak wygląda jak wygląda. Psie kupy, trawa rozjeżdżona kolami aut, wysypisko wszelakich odpadków kuchennych - niby dokarmiamy ptaszki - i tak dalej można by wymieniać. Oczywiście Strażnik Miejski nawet nie pierdnie w tej sprawie. Zwracam czasem uwagę wandalom. I tu najfajniejsza reakcje miała Pani parkująca na trawie samochód - "a co panu to przeszkadza, trawnik i tak nie jest specjalnie estetyczny" - no nie jest fakt, i trzeba dołożyć swoje do tego syfku.
~wrocławianka
2015-01-29 13:24:44
z adresu IP: (5.39.xxx.xxx)
Ocena: -5
Grodzenie w mieście to absurd. Można ogrodzić sobie willę poza miastem a nie blok.
~Kasia
2015-01-29 11:26:31
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: -6
Ale snoby
~bzz...
2015-01-29 11:07:57
z adresu IP: (193.106.xxx.xxx)
Ocena: 15
Ja nie mam ogrodzenia wokół domu i małego ogródka, za to mam na mim wychodek dla cudzych psów i kotów. Zwrócić komuś uwagę to zaraz jest awantura, bo się czepiam. Jestem za ogradzaniem takich terenów i będę tak długo, dopółki inni ludzie nie nauczą się szanować cudzej własności i pracy!!!
~Noriega
2015-01-29 10:59:52
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: 11
W Polsce zastosowano południowoamerykański kapitalizm,wszystkie cywilizowane kraje mówią,że Polska to dzicz i ciemnota,niestety prawda!
~Klemi
2015-01-29 10:17:53
z adresu IP: (185.32.xxx.xxx)
Ocena: 5
Polak to taki mały zakompleksiony cwaniaczek...gdyby ludzie byli dla siebie zyczliwi nie trzeba by było stawiac plotów, ale niestety jest tak jak napisała ~pani, generlanie jestem przeciwnikiem grodzenia osiedli, ale czasem nie ma wyboru...
~kasiorek
2015-01-29 09:33:18
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: 1
Co złego w dokarmianiu kotow ?!! O koty osiedlowe powinno sie dbac, bo dzieki nim nie ma plagi szczurow !!!
~pani
2015-01-29 08:35:41
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 7
nasza wspólnota to jeden duży dom, mamy swój teren i jest ogrodzony, a dlaczego nie? kiedy jeszcze nie było ogrodzenia to sobie z naszego parkingu - a jest mały - korzystali obcy ludzie i czasem dochodziło do tego, że mieszkańcy naszego domu stali gdzieś na chodnikach, bo nie było dla nich miejsca. wiecznie mieliśmy rozwalone kontenery na śmieci, bo sobie przychodzili i grzebali, mało tego - przyjeżdżali i wrzucali śmieci jacyś obcy ludzie. na terenie jakieś kobiety zrobiły sobie miejsce do karmienia kotów. dbamy o swój teren, płacimy za utrzymanie czystości i wywóz śmieci, dlaczego mamy pozwalać żeby ktoś sobie przychodził i robił nam syf czy psuł huśtawki czy zjeżdżalnie dla dzieci.
Reklama