Policja publikuje wizerunki osób poszukiwanych po marszu 11 listopada [ZDJĘCIA]

Elżbieta Osowicz, GN | Utworzono: 2019-11-16 13:20 | Zmodyfikowano: 2019-11-16 13:28
A|A|A

www.wroclaw.policja.gov.pl

Jak mówi rzecznik komendy miejskiej Łukasz Dutkowiak do tej pory udało się zatrzymać i przesłuchać 16 osób, ale to nie wszystkie poszukiwane osoby:

Policja publikuje wizerunki 10 osób, które m.in. odpaliły materiały pirotechniczne i stwarzały zagrożenie dla innych:

Policjanci zwracają się z prośbą o pomoc w ich identyfikacji. Kontakt pod nr tel. 71-340-43-06 oraz 71-340-43-95 lub na adres e-mail: dyzurny@wroclaw.wr.policja.gov.pl

Do tej pory zarzuty w związku z tą sprawą, usłyszało już łącznie 16 osób. Odpowiedzą m.in. za: czynny udział w zbiegowisku pomimo wiedzy, że jego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osoby i mienie; znieważenie oraz groźby bezprawne; a także czynną napaść na funkcjonariusza.

Zobacz: Zamieszki podczas Marszu Niepodległości we Wrocławiu. Policja użyła armatek wodnych

Działania funkcjonariuszy w kolejnych dniach, doprowadziły do wytypowania i zatrzymania rodziców 4-letniego chłopca, którzy brali czynny udział w zgromadzeniu, pomimo jego rozwiązania. Mężczyzna trzymał dodatkowo na rękach syna, nie zważając na zagrożenie jakie powoduje swoim zachowaniem. Oboje usłyszeli zarzuty za czynny udział w zbiegowisku, a dodatkowo ojciec, odpowie za narażanie na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, będącego pod jego opieką dziecka. Wszystkie te osoby, po wykonaniu niezbędnych czynności procesowych, zostały natychmiast zwolnione.

Czytaj więcej: Zabrał dziecko na manifestację. Usłyszał zarzuty











REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Wrocław DE
2019-11-18 21:58:13
z adresu IP: (79.185.xxx.xxx)
Ocena: 2
Polska -po marszu 11 listopada :"Przetransportowano mnie na komisariat policji, gdzie zostałam przesłuchana.W międzyczasie zostałam przeszukana,co skutkowała iż musiałam rozebrać się do naga. Po przesłuchaniu policja zakuła mnie w kajdany..." "Całość zdarzenia była filmowana przez osobę mi nie znaną. Na sygnale zostałam przewieziona do prokuratury cały czas będąc w kajdankach. Również w kajdankach byłam prowadzona przez policję do budynku prokuratury, gdzie zakuta w te kajdany siedziałam na korytarzu."
~trx
2019-11-17 17:48:36
z adresu IP: (78.10.xxx.xxx)
Ocena: 3
A są gdzieś zdjęcia tych zamaskowanych bandziorów lejących jak popadnie pałkami teleskopowymi ? Może da się ich ustalić .
~Jacek S. od kota
2019-11-17 16:39:12
z adresu IP: (37.8.xxx.xxx)
Ocena: 0
Najgorsze jest to, że POKOmony odbierają wszystko według swego małego rozumku https: // tiny . pl / tn7p1
~Jacek S. od kota
2019-11-17 16:04:40
z adresu IP: (37.8.xxx.xxx)
Ocena: 1
https: // tiny . pl / tn7jg
~Jacek S. od kota
2019-11-17 15:55:35
z adresu IP: (37.8.xxx.xxx)
Ocena: 6
Art. 133. Znieważenie Narodu lub Rzeczpospolitej Polskiej Dz.U.2019.0.1950 t.j. - Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. - Kodeks karny. Kto publicznie znieważa Naród lub Rzeczpospolitą Polską, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. "Są takie daty w NASZEJ historii, o których wolelibyśmy zapomnieć. Ale na przekór temu musimy o nich pamiEtać. Są takie noce, w rocznice których chcielibyśmy milczeć. Ale na przekór temu musimy zabrać głos. 81 lat temu mieszkańcy BRESLAU wystąpili przeciwko mieszkańcom BRESLAU." Jacek S.
~Piotrek
2019-11-17 12:00:12
z adresu IP: (37.47.xxx.xxx)
Ocena: 0
Wszystkim stronom proponuję więcej szacunku do siebie. Mniej nienawiści która wylewa się z tych artykułów zamieszczanych na stronach państwowego radia. Mniej szczucia jednych na drugich. Aż ciężko pomyśleć że Polak Polakowi gotuję taki los.
~tomek
2019-11-16 20:32:09
z adresu IP: (91.90.xxx.xxx)
Ocena: 4
Witajcie ponownie. Dalej poruszamy temat ,,krwawego poniedziałku''. Mam poniżej relację kolejnych świadków. Proszę wybaczyć, że znów to jest anonim, ale świadkowie boją się teraz podawać dane osobowe. Strach jest bardzo duży wśród ludzi, z powodu uzbeckich działań. Druga sprawa sam nie chcę, by te osoby były zastraszane zanim wrzucimy pozew zbiorowy do sądu. ,,Byliśmy na marszu w trójkę, moja siostra i jej chłopak. Wysiedliśmy na Pl. Bema. I poszliśmy mostem na wyspę słodową. Byliśmy ok. 19:00, praktycznie w chwili rozpoczęcia marszu. Nie słyszeliśmy żadnych wezwań Pani z magistratu (Agata Bukowska-przypomnienie) o rozwiązaniu marszu. Po przemówieniach marsz ruszył. Ruszyliśmy w trójkę chodnikiem (bokiem), by możliwie jak najszybciej dojść na czoło marszu. przed skrzyżowaniem Dubois oraz Pomorska zauważyliśmy, iż marsz zwolnił, a następnie ludzie się zatrzymali. Usłyszeliśmy informację z megafonu policyjnego o rozwiązaniu marszu niepodległości. Powiedziałam, że ,,gdzie mam k***a uciec, skoro jesteśmy ze wszystkich stron zablokowani". Zobaczyłam lecącą butelkę w stronę policji. Podkreślę, iż ludziom padały nerwy po tym, jak zostaliśmy sprowokowani. Zaczęliśmy śpiewać hymn narodowy ,,Mazurek Dąbrowskiego ". W chwili śpiewania hymnu stanęłam na krawężnik i zauważyłam, jak ciężarówka z armatkami wodnymi podjeżdża do blokujących nas policjantów. Na szczęście uciekliśmy w trójkę na skwer Adamowicza. Moja siostra później pomagała mężczyźnie, który oberwał gazem łzawiącym od policji. Miał łzawiące oczy, dusił się.'' Jak widać, wrocławskiemu oddziału policji przeszkadza śpiewany hymn polski. Chwała Bogu, iż świadkowie powyżej mieli dużo szczęścia w porównaniu do wielu obecnych na marszu.
~inna strona medalu
2019-11-16 20:29:04
z adresu IP: (91.90.xxx.xxx)
Ocena: 4
Witajcie serdecznie. Dziś mam dla was relację Ani oraz Krzyśka, osoby, które zostały oskarżone o artykuł narażenia zdrowia i życia swojego dziecka. Głównie padł ten zarzut, ponieważ byli ze swoim dzieckiem na marszu... Najpierw będzie relacja Krzysztofa z samego marszu, następnie Ani już z samego zatrzymania. Krzysztof: - ,,Podszedłem się zapytać policjantów bo stali w kordonie czy ja jako Polak nie mogę normalnie maszerować w Marszu Niepodległości. Na co usłyszałem że nie ponieważ marsz został rozwiązany i zabieraj to to dziecko bo zaraz będzie tu puszczona armata. Po czym zacząłem być szarpany przez funkcjonariusza policji i się wycofałem. Uważałem że podwyższenie z barierka na przystanku tramwajowym będzie bezpiecznym miejscem i się tam oddaliłem. Po jakimś czasie przyszło dwóch zamaskowanych mężczyzn i zaczęło mnie okładać pałkami teleskopowymi. Spowodowało to histeryczny i uzasadniony płacz dziecka . Po tym zajściu przeszedłem na chodnik pod kamienice i kolejny mężczyzna oświadczył: „odejdź Pan tym dzieckiem” i zaczęto mnie szarpać po raz trzeci podczas marszu- dopiero w tedy wydostałem się poza kordon policji. Dziecko niestety nadal płakało, ponieważ policja zafundowała mu traumatyczne przeżycia w postaci ataku na ojca. Po tym wszystkim zacząłem poszukiwać matki mojego dziecka w obawie o jej zdrowie i życie. Na koniec pragnę oświadczyć, że jest to ewidentna próba zastraszenia mnie i mojej rodziny poprzez atak w najczulszą sferę jaką jest atak na moje dziecko dla doraźnych celów politycznych, próbuj się zdyskredytować mnie i ideę świętowania naszej niepodległości.'' A teraz relacja z zatrzymania Ani - ,,W dniu 14.11.2019 r. będąc w pracy (pracuję w Zespole Szkolno – Przedszkolnym nr 12 we Wrocławiu jako księgowa) odwiedziła mnie Pani Wicedyrektor z informacją, iż muszę zabrać swoje rzeczy ponieważ przyjechała po mnie policja i jestem zatrzymana. Wspólnie z Panią Wicedyrektor podeszłyśmy do pokoju gdzie znajdowało się dwóch policjantów. Wyszli na korytarz pokazując swoje legitymacje służbowe i oznaki policyjne. W asyście policji zostałam wyprowadzona z miejsca pracy. Przetransportowano mnie na komisariat policji, gdzie zostałam przesłuchana. W międzyczasie zostałam przeszukana, co skutkowała iż musiałam rozebrać się do naga. Po przesłuchaniu policja zakuła mnie w kajdany, sami ubrali kominiarki i zostałam doprowadzona do samochodu celem przetransportowania mnie do prokuratury. Całość zdarzenia była filmowana przez osobę mi nie znaną. Na sygnale zostałam przewieziona do prokuratury cały czas będąc w kajdankach. Również w kajdankach byłam prowadzona przez policję do budynku prokuratury, gdzie zakuta w te kajdany siedziałam na korytarzu. Dopiero panowie policjanci rozkuli mnie, gdy prokurator zaprosił do swojego pomieszczenia. Po przesłuchaniu zostałam poinformowana, że na razie jestem wolna ale muszę zapłacić 1000 zł kaucji oraz mam dozór policyjny tzn. raz w tygodniu muszę się stawić na komendzie policji. Dodatkowo jeszcze nie wolno mi opuszczać kraju i mam obowiązek informować organy ścigania o miejscu mojego przebywania. Oświadczam, iż sposób zatrzymania mojej osoby był karygodny i prowokacyjny, domniemam iż celem było zaspokojenie mediów.'' Sami oceńcie, czy osoby powyżej są winne, czy też nie. Moim zdaniem jest to celowe zastraszanie oraz ustawka wobec osób powyżej, by pokazać reszcie, na co stać miasto. Ustawka wobec patriotów, by ,,nauczyli'' się, że mamy siedzieć cicho!
~wrocławianin
2019-11-16 19:46:36
z adresu IP: (178.235.xxx.xxx)
Ocena: 12
Wrocławska policja publikuje zdjęcia kolejnych 10 osób podejrzewanych o udział w zamieszkach. Zamieszki to były we Francji, w Hiszpanii. Ja tu widzę pokojową demonstrację.
~////
2019-11-16 19:11:56
z adresu IP: (37.8.xxx.xxx)
Ocena: 5
Ta pani, to pewnie ktoś z magistratu. Sprawdzić w kadrach.
~Romek
2019-11-16 16:01:40
z adresu IP: (5.172.xxx.xxx)
Ocena: 4
Na pierwszym zdjęciu rozpoznalem to według mnie Jacek Sutryk.
~Magistrat propagandy
2019-11-16 15:14:36
z adresu IP: (89.64.xxx.xxx)
Ocena: 7
Patrioci odpalili race,ktore sa nieodlacznym elementem takich marszow i teraz moga miec klopoty mimo,ze nikogo nie zniewazyli zapalajac je, chore prawo! A lgbtusy vel dewianci sprofanowaly Matke Boska na teczowo i sa nieniepokojeni przez sluzby.władze Wrocławia chca zniszczyc patriotyzm i zalegalizowac profanacje symboli swietych tak chcą rządzić zwiazani z totalną opozycją prezydenci nie bedzie na to zgody!Czas odwołać lewackiego prezydenta!
Reklama