Muzyczne Archiwum RWK: Frank Zappa „Hot Rats”

Michał Kwiatkowski | Utworzono: 2019-12-06 15:55 | Zmodyfikowano: 2019-12-06 15:55
A|A|A

Frank Zappa „Hot Rats”

Nie ulega wątpliwości, że Frank Zappa - na gruncie muzyki rockowej - stworzył bardziej przekonujące i artystycznie ambitniejsze zespoły niż te, które powstały w kręgach jazz-rocka

J. E. Berendt, Wszystko o Jazzie, Warszawa 1976, s. 10.

Część 1969 r. przesiedziałem w studiu, nagrywając „Hot Rats” (…) płyta, którą tak bardzo lubiłem, doszła na „Billboardzie" ledwie w okolice dziewięćdziesiątej dziewiątej pozycji (...) Była to moja kolejna klapa w Stanach Zjednoczonych. Co za pomysł! Album instrumentalny? Tylko jeden kawałek z wokalem, i to akurat koniecznie musiał być Captain Beefheart! On nie umie śpiewać!

Frank Zappa, Takiego mnie nie znacie, Warszawa 1996, s. 78.


Frankowi Zappie, tak za życia jak i po śmierci, przyczepiano etykietkę dziwaka/wizjonera. Zanim jednak w jego twórczości dało się wyczuć fascynację spuścizną Strawińskiego i Varèse'a, znano go jako prześmiewczego twórcę króciutkich piosenek, w których pastisz i kontrolowany chaos nie wychodziły poza obszerną rockowo-bluesową-soulową sferę lat 1960.


Muzyczne Archiwum Radia Wrocław Kultura, w każdy piątek od 20.00 do 21.00


Pod koniec tej dekady, w 1969 r. Zappa - jak o sobie zwykł mawiać 'kompozytor' - postanowił więc przedstawić o wiele bardziej wyrafinowany, a zarazem stylistycznie jednorodny materiał. W studio nie pojawili się muzycy The Mothers of Invention (Zappa chwilę wcześniej rozwiązał zespół), ale instrumentaliści skłaniający się ku estetyce jazzowej oraz Captain Beefheart, którego płytę Zappa właśnie produkował. Głos Beefhearta (co nie pozostało bez wpływu na nieprzychylne opinie amerykańskich krytyków!) jest jedynym jaki słyszymy na powstałym wtedy albumie „Hot Rats”. Albumie właściwie instrumentalnym, który nie tylko okazać się miał jednym z pierwszych dojrzałych i udanych dzieł łączących stylistykę jazzu i rocka, ale i pierwszym na którym Zappa objawił się światu jako niezwykle utalentowany, a przy tym nieszablonowy gitarzysta.
Zapraszam na spotkanie z jedną z jego najwspanialszych płyt.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Marek Nadolny
2019-12-09 14:13:43
z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Ocena: 2
Najwspanialsza płyta w dziejach rockendrola
Reklama