Czy w Polsce można swobodnie dochodzić prawdy historycznej, gdy chodzi o znane postaci?

Maciej Sas, BT | Utworzono: 2020-11-27 21:00 | Zmodyfikowano: 2020-11-27 21:00
A|A|A

fot. archiwum radiowroclaw.pl

Jeden z sygnatariuszy listu, prof. Włodzimierz Suleja z IPN, dziś na naszej antenie w nawiązaniu do tego odniósł się m.in. do treści książki doktorów habilitowanych Rafała Łatki i Filipa Musiała „Dialog należy kontynuować...". Rozmowy operacyjne Służby Bezpieczeństwa z ks. Henrykiem Gulbinowiczem 1969–1985. Studium przypadku". Jak mówił, publikacja w żaden sposób nie zmienia stanu naszej wiedzy o kardynale:

Profesor Suleja dodał, że ma na myśli szczególnie medialne wystąpienia profesora Rafała Łatki z tym związane. Sam autor mówi, że kierowane wobec niego zarzuty są bezpodstawne:

Dr Łukasz Kamiński, z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego, były prezes IPN-u mówi, że o ile książka jest stonowana, o tyle medialne wypowiedzi jednego z jej autorów odbiegają od tego, co w niej napisano. Przyznaje jednocześnie, że trzeba się zgodzić z tymi, którzy mówią, że kardynał Gulbinowicz popełnił błędy w czasie swoich kontaktów z SB:

Dr hab. Sławomir Cenckiewicz, historyk, członek Kolegium IPN twierdzi, że w Polsce nie można do końca opowiedzieć żadnej współczesnej historii zgodnie z prawdą. Jak mówi, jemu samemu wiele razy adwersarze wyjaśniali, że historia nigdy nie jest czarno-biała:

Profesor Cenckiewicz dodaje, że list byłych wrocławskich opozycjonistów ma bardzo niespójną i nieprawdopodobnie nielogiczną konstrukcję.

POSŁUCHAJ ROZMÓW:

  • Profesor Włodzimierz Suleja, pracownik Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej

  • Doktor habilitowany Rafał Łatka, pracownik Biura Badań Historycznych Instytutu Pamięci Narodowej, współautor książki: „Dialog należy kontynuować...". Rozmowy operacyjne Służby Bezpieczeństwa z ks. Henrykiem Gulbinowiczem 1969–1985. Studium przypadku"

  • Doktor habilitowany Sławomir Cenckiewicz, historyk, członek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej

  • Doktor Łukasz Kamiński z Instytutu Historycznego Uniwersytetu Wrocławskiego, były prezes Instytutu Pamięci Narodowej

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~ala
2020-12-01 19:25:44
z adresu IP: (83.30.xxx.xxx)
Ocena: 0
A jak uważacie ?Kto bardziej pogrążył Kardynała :Łatka czy Chum ?
~observator
2020-11-30 08:16:08
z adresu IP: (89.64.xxx.xxx)
Ocena: -2
Nie idzie o pamięć śp. kardynala ale o osłone d**y żyjacych Bogdana, Rafała, Wladków, Włodzimierzy i pozostałych podpsanych pod listem, jacy to oni niezłomni i dzielni.
~Jarek
2020-11-30 07:58:33
z adresu IP: (83.15.xxx.xxx)
Ocena: 8
Odpowiedź brzmi : nie można. Przykład : agent "Bolek" lub agent "Znak". A przykłady można mnożyć. Nigdy ich nie rozliczono bo pilnowali i pilnują, aby PZPRowcy nie utracili przywilejów. Taki był układ między SB a ich agentami w Solidarności.
~Chata Morgana
2020-11-28 19:06:15
z adresu IP: (5.173.xxx.xxx)
Ocena: -55
Polska Zjednoczona PRawica, dyktatura ciemniaków
~tutejszy
2020-11-28 15:00:07
z adresu IP: (194.5.xxx.xxx)
Ocena: -48
"Czy w Polsce można swobodnie dochodzić prawdy historycznej, gdy chodzi o znane postaci?" nie można gdyż "kłamliwe nonsensy" to przeszłość a i teraźniejszość niektórych
~Andrzej 64
2020-11-28 13:51:06
z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Ocena: 53
Akurat tego dziennikarza znam pochodzi z mojej miejscowosci i nie mam co pisać gdzie ten pismak juz nie pracował komuch na sto procent
~mir
2020-11-28 12:23:53
z adresu IP: (83.30.xxx.xxx)
Ocena: 51
Pozycja bardzo interesująca (dobry ten Sas !), a byłaby jeszcze ciekawsza, gdyby ci" uczeni mężowie”mogli ze sobą ROZMAWIAĆ (on line), a nie tylko – zdalnie napuszczeni na siebie- porzuciwszy konwencję ścisłego i eleganckiego naukowego dyskursu ,dawali upust emocjom w języku niemalże przekupniów, zarzucając sobie nawzajem (za plecami)” wulgarną propagandową hucpę”,” historyczną manipulację” ,” zakłamanie” itp. Oburzony zarzutami prof.W..Sulei jeden ze współautorów omawianej książki, dr hab. R.Łatka, podkreślając swoją naukową rzetelność ,w wypowiedzi na temat rzekomej „ nieobyczajności moralnej’’nieżyjącego dziś kardynała, stwierdza że „jego(HG) skłonności homoseksualne były powszechnie znane.” Pardon!Powszechnie znane ? Komu?Gdzie?Odnosząc się zaś do zasadności tak surowej kary ,wymierzonej kardynałowi przez Watykan ,stwierdza arbitralnie : „Stolica Apostolska podejmuje decyzje w oparciu o bardzo gruntowne śledztwo” , tak jakby nie znał ot choćby raportu w sprawie Mc Carricka .Podobnie emocjonalna i jeszcze bardziej uniwersalizująca jest wypowiedź dr .hab. S. Cenckiewicza, który nazywa Polskę” chorym krajem”, gdzie” nie można dochodzić prawdy historycznej, gdy chodzi o znane postaci”Wszystko to w sumie stwarza wrażenie, że pisanie książek historycznych to- wbrew pozorom -żadna nauka, a tylko tworzenie subiektywnych narracji , obarczonych tendencyjnymi wyborami, nadinterpretacjami, przemilczeniami i przekłamaniami , historycy zaś to tacy sam manipulatorzy jak politycy. I tylko gawiedź ma uciechę, bo się w przestrzeni publicznej wyżywa w krwiożerczych, nienawistnych, a często bardzo prymitywnych komentarzach.
~karzeł żoliborski
2020-11-28 10:45:54
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: -45
Kościół katolicki w swojej obecnej formie jest kompletnym zaprzeczeniem tego co uznawane jest za podstawę tej religii czyli pisma świetego, które wprost zabrania modlenia się do figur, obrazów, obnoszenia się z modlitwą na pokaz w kościołach i czynienia ludzi świętymi, o czym można sobie poczytać na przykład w ewangelii św. Mateusza. Problem z katolikami polega na tym, że nie czytali pisma świetego, na które się powołują. Księża zajmują się obecnie gromadzeniem pieniędzy, dymaniem dzieci i ewentualnie tuszowaniem dymania dzieci. I te wszystkie dywagacje czy Wojtyła wiedział, czy Gulbinowicz się dopuszczał, czy Jankowski.. są po prostu bez sensu, bo wiadomo że TAK, wszakże wszyscy należeli to tej samej mafijnej, zbrodniczej organizacji jaką jest kościół katolicki, który kiedyś tak jak kolaborował z komunistami tak teraz kolaboruje z reżimem skarlałego, tchórzliwego, chorego psychicznie łachmyty z Żoliborza.
~Jan Kowalski
2020-11-28 08:58:35
z adresu IP: (193.239.xxx.xxx)
Ocena: -92
Sypie się legenda styropianowa jak domek z kart. Ci wszyscy rzekomi walczący z komuna - teraz wychodzi że współpracujący. Coś co jest oparte na ukladziarstwie, ściemie, pieniactwie nadaje się tylko na śmietnik historii. Obrzydliwe styropiany solidaruchy. Całe ich życie to jedno wielkie zakłamanie
~Andrzej 64
2020-11-28 08:30:58
z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Ocena: -20
Nie można dlatego ze wpływy dawnych ubeckich służb dalej decydują o świecie znanych ludzi w tym kraju taka jest prawda
~Koszałek rympalek
2020-11-28 07:41:49
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: 52
Uwielbiam jak wodnisci, bladzi gryzipiorkowie z archiwum mówią o postaciach historycznych, że popełniła błąd. Jak wiadomo historycy z UWr są specami od gier operacyjnych SB i rozpykali system, na miejscu kardynała, proboszcza wiedzieliby co robić. Się wie, się czytało :).
~KONRAD
2020-11-28 04:32:09
z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Ocena: -9
@2020-11-28 00:12:08 z adresu IP: (178.235.xxx.xxx) Z hejterami niedoukami z zasady nie polemizuję,ale fakty są takie:Karol Wojtyła przyszły Papież podczas okupacji niemieckiej pracował jako robotnik fizyczny w latach 1940-41 w kamieniołomach na Zakrzówku,a w latach 1942-44 w Zakładach Chemicznych Solway w Borku Fałęckim(produkcja sody).Od 1942 łączył pracę ze studiami na tajnych kompletach podziemnego UJ (polonistyka).
~Skończyło się eldorado
2020-11-28 00:12:08
z adresu IP: (178.235.xxx.xxx)
Ocena: -29
W Ameryce Południowej, to stamtąd Franek pochodzi, jest ksiądz komunista pracujący. Nasz JP2 zamiast z nimi walczyć, np. z Frankiem, mógł trochę uwagi skierować na Polskę i przestępstwa. Nie doszłoby wtedy do spontanicznych odwiedzin Dutkiewicza u Gulbinowicza z późniejszym staranowaniem tramwaju autem Straży Miejskiej, do którego Dutkiewicz nie miał prawa, nawet wsiadać. Są foty Franka, gdy ten utyrany po pracy wraca do domu. JP2 zaś na nartach.
~niepolak
2020-11-27 23:45:24
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: -97
Na szczęście dobiega końca to kościelne pedofilskie eldorado, ludzie już się nie dadzą nabrać.
~Powiedzmy otwarcie
2020-11-27 21:55:03
z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Ocena: -98
współpracowali prawie wszyscy, od proboszcza do biskupa. Istotne jest tylko jak ta współpraca przebiegała i na czym polegała. Na moim osiedlu w roku 1982 poświęcono "kaplicę", właściwie kościół, ale to była wówczas właśnie taka gra, obie strony coś tam coś tak udawały. Nie było możliwym, aby w czasach PRL-u budować kościoły bez przynajmniej wiedzy SB.
Reklama