Bez niespodzianki. Śląsk - Borussia 0:3 (ZDJĘCIA, FILMY)

Robert Skrzyński | Utworzono: 2014-08-06 18:52 | Zmodyfikowano: 2014-08-06 19:08
A|A|A

zdjecia: prw.pl

Wicemistrzowie Niemiec przyjechali do Wrocławia bez kilku podstawowych piłkarzy. Zabrakło m. in. Marco Reusa, Ylkaya Gundogana, Nuri Sahina, Matsa Hummelsa i Romana Weidenfellera. W wyjściowej jedenastce znalazł się Łukasz Piszczek a w 88. minucie meczu po kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją na boisku pojawił się Jakub Błaszczykowski. Borussia zakończyła zgrupowanie w Bad Ragaz a swój szczyt formy zaplanowała dopiero na początek sezonu Bundesligi.

Śląsk zaczął w ustawieniu z pięcioma obrońcami. Na środku obok Piotra Celebana i Mariusza Pawelca wystąpił Tomasz Hołota.Pierwszą groźną sytuację zespół z Dortmundu stworzył w 5. minucie, ale strzał Jonasa Hofmanna bez większych problemów obronił Wojciech Pawłowski. Minutę później Mateusz Machaj uderzał na bramkę i trafił w rękę Marcela Schmelzera, ale arbiter nie podyktował rzutu karnego. Dobrze prezentował się Pierre-Emerick Aubameyang. Piłkarz z Gabonu uderzał na bramkę w 8. minucie, ale trafił w Pawelca.

Dwie minuty później było już 1:0 dla Borussii. Henrik Mchitarjan zagrał do Aubameyanga, ten odegrał piłkę do reprezentanta Armenii, który nie miał żadnych problemów z pokonaniem Pawłowskiego. W 13. minucie Śląsk mógł wyrównać. Sebastian Mila dośrodkował z lewej strony do Flavio Paixao, ale ten fatalnie spudłował. W kolejnej akcji Borussii w dobrej sytuacji znalazł się Hofmann, ale strzelił wysoko ponad poprzeczką. W 20 minucie Mchitarian zagrał prostopadłą piłkę do Ciro Immobile. Fatalnie zachował się Hołota a Włoch płaskim strzałem zdobył drugiego gola. Chwilę później powinno być 3:0 dla Borussii, ale Hofmann został w ostatniej chwili zablokowany. Słabo w bramce Śląska grał Pawłowski, który często nerwowo i bardzo niecelnie wybijał piłkę w pole.

W 29. minucie Robert Pich został sfaulowany przed polem karnym przez Sebastiana Kehla. Z rzutu wolnego uderzał Mila, ale bez problemów piłkę złapał Mitchell Langerak. Borussia zdecydowanie przeważała a Śląsk ratował się głównie wybijaniem piłki jak najdalej od własnej bramki. W 33. minucie znów w dobrej sytuacji znalazł się Aubameyang, ale jego strzał obronił Pawłowski. Jeszcze przed zakończeniem pierwszej połowy urazu doznał Pawelec a w jego miejsce na boisku pojawił się Juan Calahorro. Borussia grała już dużo spokojniej a Śląsk nie był w stanie przedostać się w okolice pola karnego rywali. Ostatecznie po 45 minutach zespół z Dortmundu prowadził 2:0.

Przed drugą częścią meczu trener Tadeusz Pawłowski dokonał trzech zmian. W bramce Śląska pojawił się Jakub Wrąbel, ponadto miejsce Pawła Zielińskiego zajął Krzysztof Ostrowski, za Lukasa Droppę wszedł Tom Hateley a Sebastiana Milę zmienił Sebino Plaku. Szkoleniowiec Borussii Jurgen Klopp także wprowadził na plac gry kilku nowych piłkarzy, m. in. kolumbijskiego napastnika Adriana Ramosa i mistrza świata obrońcę Matthiasa Gintera.

W 51 minucie znów bliski szczęścia był Hofmann, ale jego strzał dobrze obronił Wrąbel. Chwilę później Hofman zagrał do Koreańczyka Ji Dong-Wona, ale jego uderzenie znów dobrze wybił na rzut rożny młody bramkarz Śląska. Trener Pawłowski dokonał kolejnych zmian. Miejsce Paixao zajął Karol Angielski, za Picha wszedł Kamil Dankowski a za Machaja Waldemar Gancarczyk.

Gra nieco się wyrównała. Piłkarze Borussii w rezerwowym składzie nie atakowali już z taką siłą i nie stwarzali wielu podbramkowych sytuacji. Śląsk miał swoje okazje, ale Machajowi i Plaku zabrakło dokładności.

Groźnie pod bramką Śląska było ponownie w 77. minucie, ale strzał Ji Dong-Wona był bardzo niecelny. Kropkę nad i postawił Ramos, który w 82 minucie otrzymał podanie od Hofmanna i pewnie strzelił do siatki. W doliczonym czasie gry dwie dobre sytuacje miał Ji Dong-Won, ale najpierw przegrał sytuację sam na sam ze Wrąbelem a potem strzelił obok słupka.

Borussia potwierdziła, że jest zespołem o kilka klas lepszym od drużyny Śląska. Wicemistrzowie Niemiec, choć mieli w nogach ciężkie zgrupowanie nie pozostawili złudzeń drużynie Tadeusza Pawłowskiego a wynik 0:3 był najniższym wymiarem kary.

Śląsk Wrocław - Borussia Dortmund 0:3 (0:2)

Henrich Mchitarjan 10, Ciro Immobile 20, Adrián Ramos 82

Śląsk Wrocław: Wojciech Pawłowski (46' Jakub Wrąbel) - Paweł Zieliński (46' Krzysztof Ostrowski), Piotr Celeban, Mariusz Pawelec (41' Juan Calahorro), Dudu (87' Mariusz Idzik) - Mateusz Machaj (60' Waldemar Gancarczyk), Tomasz Hołota (79' Marcin Przybylski), Lukáš Droppa (46' Tom Hateley),  Sebastian Mila (46' Sebino Plaku), Róbert Pich (57' Kamil Dankowski) - Flávio Paixão (54' Karol Angielski).

Borussia Dortmund: Mitchell Langerak - Łukasz Piszczek (81' Nico Knystock), Neven Subotić (70' Marian Sarr), Sokrátis Papastathópoulos (46' Matthias Ginter), Marcel Schmelzer (77' Maximilian Güll) - Pierre-Emerick Aubameyang (46' Ji Dong-won), Oliver Kirch (81' Mustafa Amini), Sebastian Kehl (46' Miloš Jojić), Jonas Hofmann (88' Jakub Błaszczykowski), Henrich Mchitarjan (60' Mitsuru Maruoka) -  Ciro Immobile (46' Adrián Ramos)

REKLAMA
Zdjęcia

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Kibic Śląska.
2014-08-11 16:12:17
z adresu IP: (83.18.xxx.xxx)
Ocena: -15
Bardzo słabo !! To juz Śląsk daniej w latach 70 - znacznie lepsze miał wyniki z Borussią M. - też czołowa drużyna bundesligowa.Zwolnić Pawłowskiego i zatrudnic kogos lepszego ! Gdzie jest Przemysław Kaźmierczak ?!
~Hiehie
2014-08-08 07:57:02
z adresu IP: (188.121.xxx.xxx)
Ocena: -9
Zdjęcia PRW PL ? Z pewnością jesteście autorami tych zdjęć ? :)
~Horacy
2014-08-06 21:28:12
z adresu IP: (109.243.xxx.xxx)
Ocena: -4
A ilu było kibicow? :- ))))
Reklama