Żółta czy czerwona kartka dla Dutkiewicza? Ocenia socjolog

Sylwia Jurgiel | Utworzono: 2014-11-18 08:55 | Zmodyfikowano: 2014-11-18 11:01
A|A|A

Rządzący od 12 lat Wrocławiem Rafał Dutkiewicz nie zdobył wystarczającej liczny głosów i będzie musiał walczyć o fotel prezydenta w drugiej turze z kandydatką PiS Mirosławą Stachowiak-Różecką (KLIKNIJ I CZYTAJ WIĘCEJ).

10 proc. w dwa dni? To niemożliwe!

Ludzie Dutkiewicza mówili, że poparcie spadło o 10 proc. w ciągu ostatnich dwóch dni kampanii, po publikacjach prasowych m.in. Gazety Wyborczej i wprost.pl. Tygodnik napisał o śledztwie korupcyjnym prowadzonym w Gliwicach, w którym rzekomo pojawia się nazwisko Rafała Dutkiewicza. Jednak zdaniem socjologa Janusza Bujko, szefa instytutu badań Beeline Reaserch, takie tłumaczenie to tylko szukanie alibi. Badacz zwraca uwagę na różnice w wynikach sondaży prowadzonych na zlecenie sztabu Dutkiewicza i na zlecenie gazet. Te pierwsze mówiły o ponad 60-procentowym poparciu. Te drugie - o zaledwie 45-procentowym.

- Aby stwierdzić, że poparcie spadło w ostatnich dniach o 10 procent, sztab musiałby w tygodniu poprzedzającym wybory codziennie robić kilkaset wywiadów i jeszcze zdążyć je przeliczyć - wyjaśnia socjolog.

Zdaniem Bujki, artykuły na pewno Dutkiewiczowi nie pomogły, ale też nie przyczyniły się do aż takiego spadku popularności. - Podobnych, niekoniecznie przychylnych tekstów, było dużo, także wcześniej. Jeżeli więc poparcie tak pikuje, to nie jest to tylko kwestia ostatnich publikacji. Wyborcy chcą przekazać dużo więcej, niż to, że przeczytali jeden lub drugi artykuł. Pokazują, że tracą zaufanie - mówi.

Janusz Bujko
Janusz Bujko
instytut badań Beeline Reaserch
Przed wyborami sztaby pokazywały przeróżne badania. Dane bardzo się różniły. Dlaczego? Przede wszystkim to, co zostało przedstawione przez ugrupowania z reguły nie spełniało podstawowych warunków badawczych. Oczywiście, każdy może spytać sąsiada albo przechodniów o sympatie polityczne, ale nie możemy tego nazwać sondażem. Jeden z kandydatów, z litości przemilczę jego nazwisko, opisywał, jak pytał ludzi na ulicy, a później ich głosy wrzucił do urny. I wyszła mu druga tura! W rzeczywistości nie zdobył nawet kilku procent głosów. Zrobienie dobrego sondażu wyborczego jest sztuką. Rozumiem, że komitety chciały się popisywać się wynikami i wykorzystywać je do celów propagandowych, jednak biorąc pod uwagę cele badawcze, większość z tych "sondaży" nie spełniała żadnych naukowych kryteriów.

Co jeszcze mogło przyczynić się do porażki? - Rafał Dutkiewicz nie wypowiadał się za dużo na swój temat i to też zadziałało na niekorzyść. Tymczasem sytuacja koalicji jego środowiska z PO była nowa dla wyborców. Jedyny argument, który usłyszałem brzmiał: Współpracujemy po to, by robić politykę dojrzalszą, lepszą dla regionu. Ale  to przecież nie jest korzyść dla mieszkańców, tylko samego Rafała Dutkiewicza, trudno więc, by z tego względu ktoś chciał na niego zagłosować - tłumaczy Janusz Bujko.

Sonda

Na kogo zagłosujesz w drugiej turze wyborów prezydenckich we Wrocławiu?

Ta sonda już się zakończyła.
na Rafała Dutkiewicza
3661
na Mirosławę Stachowiak-Różecką
2767
nie będę głosować w drugiej turze
435
Wszystkich głosów: 6863

Jeszcze w piątek ludzie ze sztabu prezydenta dzwonili do wrocławian z prośbą o poparcie. Reakcje po drugiej stronie słuchawki były różne, ale, zgodnie z tym, co udało nam się ustalić, negatywne emocje przeważały. Czy zatem komitet Dutkiewicza mógł spodziewać się kiepskiego wyniku? - Myślę, że mógł. Widzieliśmy w ostatnich dniach wysyp plakatów, z których Rafał Dutkiewicz prosił o poparcie. To nieprzypadkowe. Sztab, czując, że sytuacja się pogarsza, chciał jakoś zareagować.

Czyj sztab ma teraz trudniej?

Euforia w sztabie PiS, grobowa cisza w sztabie Dutkiewicza - te dwa wieczory wyborcze różniło niemal wszystko. Zdaniem Bujki, urzędujący prezydent jeszcze nie do końca otrząsnął się po porażce. -Wczoraj w wywiadzie telewizyjnym powiedział, że dostał cień żółtej kartki. Dodał też, że skończyła się pierwsza połowa, a on strzelił bramkę. Jeżeli jednak jesteśmy już przy tych sportowych porównaniach, to trzeba powiedzieć, że wcześniej drużyna Rafała Dutkiewicza wygrywała 7:0. A teraz, skoro jest 2:1, gdy przeciwnik zdobędzie gola, końcówka tej potyczki będzie nerwowa - tłumaczy socjolog.

Jak mówi Bujko, wyborcy chcą teraz od Rafała Dutkiewicza jasnych komunikatów - w którym kierunku miasto pójdzie dalej. Muszą się też dowiedzieć, dlaczego mają zagłosować na Rafała Dutkiewicza, tym bardziej, że pod jego adresem padło ostatnio wiele krytycznych uwag. Czyja sytuacja jest trudniejsza?

- PiS-u, bo to on musi nadrobić straty, przyciągnąć wyborców z pozostałych ugrupowań. Nie będzie to łatwe, bo to wyborcy raczej z innej strony sceny politycznej. W przypadku Rafała Dutkiewicza chodzi o to, by utrzymać dystans i nie pogorszyć sprawy - kończy Bujko.

Całej rozmowy możecie posłuchać tutaj:

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Mietek
2014-11-18 22:48:02
z adresu IP: (192.197.xxx.xxx)
Ocena: 4
Nalezy mu sie czerwona kartka!!!!!!!
~Kolanko
2014-11-18 19:44:00
z adresu IP: (217.99.xxx.xxx)
Ocena: 10
igrzyska, igrzyska... pamietam jak Dutkiewicz kiedys mowil,ze jego marzeniem jest gra Brazylii we Wrocławiu. I zagrała. Pamieta ktoś? we wtorek, w listopadzie, o 14.30, w deszczu, z Japonią. Podobmo była to super promocja miasta. I tak wywala on miliony.
~lolka
2014-11-18 12:36:18
z adresu IP: (194.181.xxx.xxx)
Ocena: -6
Bardzo się zgadzam z "Panną Ktoś" - uważam, że obecny prezydent zasłużył na wiele pochwał i zrobił wiele dobrego ale jego ludzie to aroganckie cwaniaki i świetnie swoim zachowaniem obrazują "arogancję władzy". Grzeją się w cieniu człowieka, który ma wizję, przyświecają mu jakiś ideały (nie zawsze trzeba się z nimi zgadzać) a oni tylko grzeją się w tym cieple niewiele dobrego wnosząc. Wnieśli za to wiele złego. Za to, że prezydent tego nie widzi należy mu się żółta a może nawet i czerwona kartka.
~pol
2014-11-18 11:51:03
z adresu IP: (83.3.xxx.xxx)
Ocena: 9
Dutkiewiczowi mógła zaszkodzić kolizja z tramwajem do jakiej sam doprowadził ok. godz. 6 rano gdy podobno wracał z kurii, a tera zderza się z inną przeszkodą jaką jest Mirosława Stachowiak-Różecka
~a jakie
2014-11-18 11:45:30
z adresu IP: (31.174.xxx.xxx)
Ocena: 5
to sondaże i dla kogo produkuje w/w Pan i jego ,, instytut " ?
~panna_ktoś
2014-11-18 11:32:44
z adresu IP: (87.99.xxx.xxx)
Ocena: 15
Wszystko się zgadza. Dodałabym jeszcze: arogancja. Niekoniecznie samego prezydenta (choć czasem, niestety, mu się zdarza), ale ludzi z najbliższego otoczenia, całej tej świty doradców, która knuje, a w sytuacjach kryzysowych zastanawia się, jak okłamać wrocławian, by porażka jak najmniej zabolała. Od lat dziwi mnie, że RD nie widzi, że ma fatalnych doradców. Jak można zamykać wszystkie parkingi na kilkanaście tygodni przed wyborami? Jak można ogłaszać światu, że Wyspa Słodowa nie nadaje się do dużych koncertów? Dlaczego na oficjalnej stronie miasta pod tekstami o RD wypowiada się AGA WARIACKA i HANIA GWARKOWSKA? Dlaczego na tej samej stronie udaje się, że wyborów nie było, a później, z bólem serca publikując wyniki, zamyka możliwość komentowania? Jeżeli do tego dołożyć problemy i, mówiąc delikatnie, nieprzemyślane posunięcia w miejskich spółkach (np. zakup zdjęć pewnej ślicznotki, czy niepokojące doniesienia o stanie wody w aquaparku), wyłania się dość przygnębiający obraz Wrocławia. Na dokładkę pech w postaci wypadku i pogarszające całą sprawę - nie sądzę, że wymyślone przez samego RD, ale jego światłych ludzi, - żenujące tłumaczenia o wizycie u kardynała...Obawiam się, że tego nie da się już naprawić. Luzie prezydenta po prostu zabrnęli w ślepą uliczkę. Szkoda, że aby ratować miasta, trzeba będzie głosować na PiS.
Reklama