Śląsk na remis z Górnikiem. Stracił bramkę tuż przed końcem

Michał Hamburger | Utworzono: 2015-05-23 16:17 | Zmodyfikowano: 2015-05-23 16:18
A|A|A

fot. slaskwroclaw.pl

Śląsk rozpoczął mecz następującą jedenastką: Pawełek - Zieliński, Celeban, Hołota, Dudu Paraiba - Hateley, Danielewicz - F. Paixao, Grajciar, Pich - M. Paixao. Na ławce rezerwowych zasiedli: Abramowicz - Angielski, Dankowski, Lacny, B. Machaj, M. Machaj, Pawelec.

Mecz mógł się idealnie rozpocząć dla drużyny z Zabrza. Kurzawa podał idealnie do Łukasza Madeja. Były gracz Śląska uderzył lekko i obok bramki Mariusza Pawełka. Wrocławianie po raz pierwszy zagrozili bramce Górników dopiero w 18 minucie. Ładny strzał z dystansu oddał Paweł Zieliński. Po rykoszecie piłka minęła bramkę.

Chwilę później odpowiadają goście. Z rzutu wolnego prosto w mur strzelił jednak Mariusz Magiera. Między 20 a 30 minutą Śląsk trzy razy próbował otworzyć wynik spotkania. Marco Paixao oddał niecelny strzał. Peter Grajciar został złapany na spalonym, a w kolejnej akcji strzelał przewrotką. Też bez efektu.

Najbliżej objęcia prowadzenia wrocławianie byli w 36 minucie. Po zagraniu Flavio Paixao Peter Grajciar strzelał niemal z linii końcowej boiska. Futbolówka trafiła w słupek. Tuż przed gwizdkiem na przerwę jeszcze uderzał Tom Hateley. Bomba z 18 metrów minęła spojenie słupka i poprzeczki. Do przerwy 0:0. Oba zespoły bez strzału w światło bramki...

Pierwsza akcja drugiej połowy mogła się zakończyć bramką dla Śląska. Bliski przejęcia piłki po dośrodkowaniu z prawej strony był Marco Paixao. Portugalczykowi zabrakło centymetrów. W 49 minucie Marco Paixao już nie miał problemów najpierw z przyjęciem piłki, a później ze strzałem. Napastnik Śląska pokazał wielką klasę wygrywając pojedynek z Mariuszem Magierą. Jego strzał nie pozostawił złudzeń. Śląsk - Górnik 1:0.

Wrocławianie po zdobyciu bramki ruszyli do ataku. Niewiele z tego jednak wynikało. W 63 minucie zespół z Zabrza mógł i powinien wyrównać. Idealnie do Szymona Skrzypczaka zagrał Łukasz Madej. Ten pierwszy nie potrafił pokonać z 7 metrów Mariusza Pawełka. To była zarazem doskonała interwencja bramkarza gospodarzy.

W 68 minucie podwójna zmiana w Śląsku. Na boisku pojawiają się Karol Angielski i Mateusz Machaj. Zastąpili Flavio Paixao i Petera Grajciara.

Gorąco w polu karnym gospodarzy zrobiło się w 72 minucie. Zbyt długo z oddaniem strzały zwlekał Bartosz Iwan. W kolejnej akcji pod polem bramkowym Pawełka przewrócił się Skrzypczak. Gwizdek sędziego milczał. Górnik uzyskał przewagę.

W 74 minucie okazja na kontrę dla Śląska. Wrocławianie wzorcowo wyprowadzili piłkę spod własnego pola karnego. W idealnej sytuacji znalazł się Marco Paixao. Tym razem Portugalczyk przegrał pojedynek z Kasprzikiem. Pod drugą bramką znów szarżował Skrzypczak. Napastnik ponownie zmarnował idealną okazję do zdobycia gola.

Przed upływem 80 minuty dwa razy szczęścia próbował Karol Angielski. Za pierwszym razem strzelił obok bramki. W kolejnej akcji fatalnie przyjmował sprytne podanie Marco Paixao.

Górnik miał idealną okazję w 86 minucie. Mariusz Pawełek wybieg na 11 metr. Piłkę świetnie zagrał nad bramkarzem Śląska Łukasz Madej. Doskonale jednak na linii bramkowej spisał się Dudu. Co się nie udało Madejowi udało się... Iwanowi. W 89 minucie Bartosz Iwan zamienił na bramkę doskonałe dośrodkowanie z prawej strony. Śląsk w ostatnich sekundach traci dwa punkty.

Śląsk Wrocław - Górnik Zabrze 1:1 (0:0)

1:0 - M. Paixao 49'
1:1 - Iwan 89'

Śląsk Wrocław: Mariusz Pawełek - Paweł Zieliński, Piotr Celeban, Tomasz Hołota, Dudu Paraiba, Tom Hateley, Krzysztof Danielewicz, Flavio Paixao (68' Mateusz Machaj), Peter Grajciar (68' Karol Angielski), Robert Pich (87' Kamil Dankowski), Marco Paixao.

Górnik Zabrze: Grzegorz Kasprzik - Adam Danch, Ołeksandr Szeweluchin, Mariusz Magiera, Rafał Kurzawa, Radosław Sobolewski (85' Mariusz Przybylski), Erik Grendel, Rafał Kosznik, Konrad Nowak (67' Bartosz Iwan), Łukasz Madej, Szymon Skrzypczak.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~kibel
2015-05-23 20:04:05
z adresu IP: (178.37.xxx.xxx)
Ocena: -1
Spuścić śląsk w trybie wyjątkowym do 2 ligi jak wodę w kiblu
~qwqqq
2015-05-23 18:23:16
z adresu IP: (109.243.xxx.xxx)
Ocena: 0
I znów Madej nas dobija. Szkoda że nie przedłużyli z nim kiedyś umowy.
~won na Oporowską
2015-05-23 17:32:03
z adresu IP: (78.8.xxx.xxx)
Ocena: 0
Dziady! Hańbicie dolnośląską piłkę!
Reklama