Śląsk przegrał z Arką 1:2

Bartosz Tomczak | Utworzono: 2017-11-19 17:21 | Zmodyfikowano: 2017-11-19 15:18
A|A|A

fot. slaskwroclaw.pl

Przez pierwszy kwadrans wydarzenia na boisku kontrolował Śląsk. Nie przekładało się to jednak na strzały na bramkę, bo gospodarzom za każdym razem brakowało ostatniego dokładnego podania - szczególnie przy wrzutkach.

Arka mogła na to wszystko odpowiedzieć w 14 minucie kiedy Szymon Nowicki dostał bardzo dobre podanie na sytuację sam na sam z Wrąblem. Debiutując w Ekstraklasie 18-latek za daleko jednak wypuścił sobie futbolówkę i bramkarz wrocławskiej drużyny bez problemu zgarnął mu ją sprzed nóg.

W 20 i 21 minucie obie drużyny mogły otworzyć wynik. Najpierw Robert Pich nie wykorzystał kombinacyjnej akcji całego zespołu i nie zdołał oddać strzału w polu karnym. W odpowiedzi po dośrodkowaniu z prawej strony Damiana Zbozienia w doskonałej sytuacji znalazł się Ruben Jurado, który zrobił sobie miejsce w polu karnym Śląska, ale jego uderzenie zostało zablokowane.

W 26 minucie oglądaliśmy pierwszą naprawdę groźną sytuację. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, głową uderzył Piotr Celeban ale jego próbę nad poprzeczką przeniósł Pavels Steinbors.

W 35 minucie po indywidualnej akcji Robet Pich oddał groźny strzał z prawej strony pola karnego, ale piłkę sparował Steinbors i niewiele brakowało, a pokonałby go Zbozień, jednak na szczęście dla Arki zamiast samobójczego gola oglądaliśmy rzut rożny. Stały fragment gry Śląsk rozegrał krótko i po wrzutce głową w trudnej sytuacji uderzał Pawelec. Steinbors wyciągnął się jak długi i znów uchronił gości przed stratą gola.

Po serii stałych fragmentów gry dla wrocławskiej drużyny, zespół z Trójmiasta ruszył ze sprawnym atakiem, w którym Ruben Jurado wypatrzył wbiegającego w pole karne Mateusza Szwocha. Pomocnik Arki w sytuacji sam na sam przeniósł jednak piłkę nad poprzeczką.

Kiedy wydawało się, że pierwsza połowa zakończy się remisem to tuż przed końcem regulaminowego czasu gry goście objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu Siergieja Krivetsa z rzutu rożnego  gola głową zdobył Antonii Łukasiewicz.

Po zmianie stron Arka szybko podwyższyła wynik. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i biernej postawie defensywy Śląska piłkę do bramki w 52 minucie wpakował Damian Zbozień.

W 67 minucie padł kontaktowy gol dla gospodarzy. Po wrzucie z autu Mariusza Pawelca piłkę głową przedłużył Igors Tarasovs, a efektowną przewrotką popisał się Arkadiusz Piech i było 1:2.

W 72 minucie Śląsk powinien wyrównać. Najpierw jednak strzał Celebana obronił Steinbors, a w kolejnej akcji choć piłka po uderzeniu Robaka wpadła do siatki to sędzia dopatrzył się spalonego.

Po dominacji gospodarzy w 77 minucie z kontrą wyszła Arka, ale Wrąbel obronił sytuację sam na sam z Rafałem Siemaszko.

Śląsk kończył mecz w dziesiątkę po tym jak w 80 minucie czerwoną kartkę dostał Augusto przerywając akcję stuprocentową sytuację gości.

Śląsk Wrocław - Arka Gdynia 1:2 (0:1)

Gole: Piech 67' - Łukasiewicz 45', Zbozień 52'

Śląsk Wrocław: Wrąbel - Augusto, Tarasovs, Celeban, Pawelec - Pich, Chrapek (77' Madej), Vacek (62' Riera), Kosecki - Piech - Robak

Arka: Steinbors - Marciniak, Helstrup, Marcjanik, Zbozień - Łukasiewicz - Piesio (89' Socha), Szwoch, Kriwiec, Nowicki (46' Kun) - Jurado (70' Siemaszko)

 

 

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Główny Kibic Śląska Wr.
2017-11-20 17:21:57
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: 0
Trzeba też uważać na tych złodziei sędziów, którzy gwiżdżą przeciw Śląskowi! Niech piekło pochłonie ich złodziei !
~Główny Kibic Śląska Wr.
2017-11-20 17:19:41
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: 0
Boże co to znowu jest ?! Znów sędzia pracuje dla Arki !! Niech Bóg pokara oszusta złodzieja sędziego !! Przecież nie powinien gwizdać spalonego ! Trzeba tez uważać na tych sędziów złodziei, którzy gwiżdżą przeciw Śląskowi !
~Główny Kibic Śląska Wr.
2017-11-20 17:14:03
z adresu IP: (156.17.xxx.xxx)
Ocena: 0
Co to jest znowu ?! Przecież Arka to nie żaden mistrz a przeciętniak ! DZiałaczy dobrych też daj nam Boże jak i piłkarzy dobrych ! Dobrzy byli działacze w 2012 roku - to ich zmienili. Jedni budują inni rujnują. Tak od 60 lat - wystarczy poczytać. Pół Śląska wyrzucił do Lechii Gdańsk. CZas aby i działacze byli dobierani - nie tylko piłkarze. Także ten Urban nie jest za dobry.Niech Bóg pokara oszustów z Arki - za poprzednie.
~kibic
2017-11-19 21:04:33
z adresu IP: (90.156.xxx.xxx)
Ocena: -3
wiem że PR-owo to kiepsko żeby Śląsk spadł do 2 może do 3 ligi ale może potrzeba spaść na dno żeby się od niego odbić , i nie chodzi tu o ten mecz ani o ostatnie spotkania , czy nowy trener coś wskóra ? wątpię ,ani nowy trener ani lepsze boisko ani pełne trybuny ...nic nie zmienią . Nigdy nic się nie zmieni jak nie zmieni się myślenie na wszystkich szczeblach zarządzania . Mistrzostwo Polski .....chyba że reszta się rozchoruje . trzeba się przyzwyczaić że będziemy gdzieś lawirować w końcówce stawki ,a wyżej to tylko wtedy jak inni zaniemogą .
~Jac
2017-11-19 20:47:55
z adresu IP: (81.190.xxx.xxx)
Ocena: 0
Myślę że trzeba rozglądać się za nowym trenerem bo nic w tej grze się nie zmienia, na papierze wszystko wygląda ok a jak przychodzi do gry to jest kiepsko od dłuższego czasu
~zabexx
2017-11-19 18:34:25
z adresu IP: (89.174.xxx.xxx)
Ocena: 0
Byłem oglądałem ale to co robi nasz łapacz Wrąbel to tragedia. Dwie bramki to jego konto, stoi w linii i się patrzy, nic nie gra na przedpolu a ma warunki.
Reklama