Tajemniczy wazon z 1834 roku trafił do Muzeum Porcelany w Wałbrzychu

Wazon przywiózł do muzeum prywatny kolekcjoner. Takie przedmioty produkowano na wyjątkowe okazje, opisuje regionalistka Magdalena Woch:
- Jest to wazon z piękną inskrypcją, z pięknym napisem, który nawiązuje do jakiegoś ważnego wydarzenia w rodzinie Albertich. A takie wazony z inskrypcjami i filiżanki, talerzyki w XIX wieku to była taka piękna praktyka, kiedy obdarowywano właśnie z okazji urodzin dziecka, chrztu, ale też cudownego powrotu do zdrowia.
Z jakiej okazji podarowano Albertim wazon? - tego jeszcze nie wiadomo. Muzealnicy już planują własne śledztwo, a mają do tego niezbędne źródła, przyznaje Jacek Drejer, Dyrektor Muzeum Porcelany w Wałbrzychu:
- Będziemy próbowali też po tej dacie spróbować określić co takiego ważnego tutaj w Wałbrzychu wśród tych rodzin zaprzyjaźnionych z rodziną Albertich się mogło wydarzyć. Mamy od niedawna kroniki rodziny Albertich, więc mamy trochę źródeł w których możemy tę tajemnicę tego wazonu troszkę rozwiać.
Mierzy około 30cm wysokości i jest złocony, a na jego powierzchni oprócz inskrypcji w postaci psalmu - można zobaczyć panoramę Wałbrzycha. Na blisko dwustuletnim eksponacie można zobaczyć m.in panoramę miasta, opisuje Drejer:
- To wazon typowy dla wyrobów fabryki Kristera, dosyć bogato zdobiona forma - taki ażurowy kielich tego wazonu, bardzo, bardzo dekoracyjny - taki 30-kilku centymetrowy, na dość spory bukiet. No i z jednej strony mamy panoramę Wałbrzycha i jakieś tam drobne postacie w strojach z epoki, a z drugiej strony złotem malowana dedykacja.
W XIX wieku takie prezenty darowano na wyjątkowe okazje. Jaka okazja przypadała 1 października 1834 - bo taka data jest na wazonie? - poszukiwanie odpowiedzi na to pytanie już trwa.
Przeczytaj także: "Konstytucja 3 Maja pozostaje symbolem jedności narodowej". Dolnośląskie dziedzictwo drugiej konstytucji świata
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
