Niemiecki napis na moście Grunwaldzkim. Konserwator zabytków w Radiu Wrocław: "Nie rozumiem tych emocji"

Na początku lipca Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków ogłosił, że most Grunwaldzki przejdzie renowację. Zakłada ona odtworzenie historycznych elementów przeprawy, w tym niemieckiego napisu "Kaiserbrücke". To właśnie ten element wywołał publiczną dyskusję wśród mieszkańców, ale i samych urzędników, którzy pomysł przywrócenia tego napisu zrzucali na siebie nawzajem.
Daniel Gibski, Dolnośląski Wojewódzki Konserwator Zabytków, który jest odpowiedzialny za ochronę obiektów historycznych skomentował tę sprawę w programie Reakcja24 na antenie Radia Wrocław.
- Muszę wyprostować tę narrację. Miasto zaproponowało odtworzenie detali i napisów. Konserwator się na to zgodził. Jest to odtworzenie oryginalnej struktury, oryginalnej konstrukcji mostu - wyjaśnił Daniel Gibski. - Nie rozumiem tych emocji, które nagle wybuchły w związku z tym, że pojawia się napis "Most Cesarski". To był "Most Cesarski", jakby cesarza nie oceniać. Nie możemy do tego podchodzić, jak podchodzono w poprzedniej epoce. Wszyscy mamy świadomość, że nie było właściwe udowadnianie na siłę, że to były ziemie piastowskie i nic się później nie działo - podkreślił.
POLECAMY: Rok po oddaniu ul. Pomorskiej, potrzebne są kolejne naprawy. Zapada się kostka brukowa
Konserwator zabytków odniósł się do bogatej, a jednocześnie różnorodnej historii Wrocławia i Dolnego Śląska. Podkreślił też, że w przypadku zabytków nie możemy wybierać, które wątki historyczne nam się podobają, a które nie. Historia danego obiektu jest niepodważalna i należy ją uszanować, inaczej mamy do czynienia z zafałszowaniem formy zabytku.
- Wszędzie, gdzie się pojawiałem, wysnuwałem tę narrację, że Dolnoślązacy są świadomi tego, że jest to specyficzny region, że to wielokulturowa dzielnica i to jest właśnie wartość, ta wielokulturowość, napływy z różnych stron, napływy z różnych kultur czy to Habsburgowie, kwestie pruskie czy czeskie to je po prostu szanujemy. Nikogo nie gloryfikujemy, nie ma tu mowy nienawiści ani związku z żadną opresją. Cesarz jaki był taki był, ale bez przesady. Z punktu widzenia konserwatorskiego jest to element, który na tym moście był i byłoby bardzo ubogo gdyby go nie przywracać, po pierwsze. Po drugie to jest powrót do wybiórczego traktowania: to jest dobre, a to nie - tak zaczyna się fałszowanie formy zabytku. To jest dla konserwatora mało komfortowa sytuacja - przyznał Daniel Gibski.
Remont mostu Grunwaldzkiego byłby pierwszym po po II wojnie światowej. Przebudowa zakłada przywrócenie oryginalnego wyglądu z początku XX wieku. Miasto planuje rekonstrukcję zniszczonych po II wojnie detali – wrócą kopuły, ozdobne płaskorzeźby, latarnie i historyczny napis „Kaiserbrücke”.
Posłuchaj całej rozmowy z Danielem Gibskim o moście Grunwaldzkim:
Czytaj także: Winda wróciła po 28 dniach. Mieszkańcy bloku przy Powstańców Śląskich odetchną z ulgą
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

