Motorówki i skutery opanowały Bukówkę. Starostwo wycofało się z zakazu, ale mieszkańcy mają dość hałasu - Radio Wrocław

Motorówki i skutery opanowały Bukówkę. Starostwo wycofało się z zakazu, ale mieszkańcy mają dość hałasu

Jakub Thauer
Jakub Thauer
| 10 miesiecy temu, 2025-08-14, 06:21
Motorówki i skutery opanowały Bukówkę. Starostwo wycofało się z zakazu, ale mieszkańcy mają dość hałasu – Jedni chcą ciszy, drudzy pływania na motorówkach. Trwa awantura o Bukówkę.
Jedni chcą ciszy, drudzy pływania na motorówkach. Trwa awantura o Bukówkę.
Fot. Pixabay (zdj. ilustracyjne)/Jakub Thauer

Jedni chcą ciszy, drudzy pływania na motorówkach i skuterach. Trwa awantura o Bukówkę. Przez wiele lat na 180-hektarowym zbiorniku w Gminie Lubawka obowiązywał zakaz używania silników spalinowych. Ten jednak wygasł z końcem 2016 roku. Na początku 2025 roku zakaz, na wniosek radnych, ponownie został wprowadzony, by jednak pod koniec czerwca rada powiatu kamiennogórskiego uchyliła podjętą przez siebie uchwałę.

- Jako zarząd od początku przekonani jesteśmy, że regulamin ureguluje wszystko, a nie takie uchwały, które nie są dla wszystkich - mówi Małgorzata Krzyszkowska, starosta kamiennogórska.

Motorowodniacy przygotowali regulamin i przedstawili go władzom Lubawki, jednak zdaniem Andrzeja Wojdyły, burmistrza miasta, to zarządca zbiornika – Wody Polskie - a nie gmina, powinien przygotować i wprowadzić regulamin:

- My nad tym pracujemy, oczywiście w uzgodnieniu z Wodami Polskimi. Z tym, że my, jeśli chodzi o gminę, możemy stworzyć regulamin tylko i wyłącznie do terenów, do których mamy prawo.

Sprawdź: Prokuratura sprawdzi, czy burmistrz Stronia Śląskiego popełnił przestępstwo. W tle powódź z 2024 roku

 

Obie strony mają swoje racje

Zwolennicy motorówek argumentują:

- Bukówka powinna być dla wszystkich: dla wędkarzy, dla nas i dla ludzi, którzy przychodzą tam się wykąpać, opalać, i tak dalej. Jak pływamy między 10:00 a 16:00, to i tak tam jest zgiełk. Jest dużo ludzi, dużo dzieci, są krzyki, muzyka gra, także to raczej nie powinno nikomu przeszkadzać.

Innego zdania są jednak wędkarze:

- Przeszkadza i to bardzo. Nawet mi osobiście - wędkarzowi. Trzech panów, którzy jeździli na motorówkach, tam, gdzie ja wędki miałem zarzucone, sobie nurkowali.
- Potrafią podpłynąć pod sam brzeg i specjalnie wędkarzom robić na złość.
- Moim zdaniem powinien być cichy zbiornik. Można teraz się dostosować, są silniki elektryczne i nie trzeba używać spalinowych.

Ostatecznie obie strony zadeklarowały, że spróbują wypracować rozwiązania akceptowalne dla wszystkich. Wody Polskie mają przygotować regulamin korzystania ze zbiornika, a gmina stworzy regulamin korzystania z infrastruktury wokół zbiornika, jednak nie stanie się to w tym sezonie.

Więcej w materiale Jakuba Thauera, reportera Radia Wrocław:

1.0x
00:00
00:00

Przeczytaj też: Odkręca gaz i rusza z piskiem opon. Policjanci szukają motocyklisty, który zakłóca spokój w Legnicy


Komentarze (14)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Ben 2025-10-22 23:47:23 z adresu IP: (109.43.xxx.xxx)
Uważam że całe to pisanie o zanieczyszczeniach to stek bzdur, wędkarze flaki i resztki nie raz wywalają, śmierdzi i wygląda okropnie, dzieci i nie tylko załatwiają się do wody .... ludzie śmieci potrafią zostawić wszędzie....także proszę...nie pływam na skuterach ani kajakach , nie wędkuje i nie lubię się kąpać w takich zbiornikach....ale ludzie żyjcie i dajcie żyć innym, każdemu zawsze coś przeszkadza.... boże co za naród....nie chcesz chałasu idź do lasu, nie chcesz motorówek jedź na jezioro albo zbiornik gdzie nie można używać silników....
~7BOW, 62i 56 KS pozdro 2025-08-28 09:25:03 z adresu IP: (46.205.xxx.xxx)
do niedawna skoro nie można było pływać skuterami na Bukówce to jeździli na żwirownie koło Kamiennej ale tam trzeba płacic więc teraz hulaj dusza za darmo a innych ma się w d...e. Jak ma sie na konia trzeba mieć na owies wiec kupując skuter lub motorówke trzeba sobie zdać sprawe gdzie sa zbiorniki na których można tym plywac i że to kosztuje . Zbiornik taki jak Bukówka nie nadaje sie do takich "sportów wodnych" ze względu na położenie i wielkość. Nawet na Mietkowie kilka razy wiekszym jest ograniczenie do mocy silnika 10 km. Co do wędkarzy to płacą i to nie mało do PZW składki roczne. Sa też tacy którzy łowią ze środków pływających na elektrykach ale po przepłynięciu motorówki lub skutera ryba ucieka gdzie może i wtedy zapomnij o wędkowaniu. Ciekawe kiedy dojdzie do wypadku jak skuter lub motorówka napłynie na supa, kajak , materac lub ponton i komuś coś się stanie wtedy dopiero mądrzy panowie zaczną szukać rozwiązań bo tak to dział w tym kraju. poza tym jak Radny były f - sz którego syn tez pracuje w służbach jest za hałasem i dziczeniem przyrody to jakie prawo ma byc przestrzegane i komu ma służyć ludziom czy garstce posiadaczy uzywanego złomu zza granicy. A co do ludzi mających czas na swoje hobby to po kilkudziesięciu latach pracy na emeryturze jest na to włąsnie czas i nalezy to uszanować a nie wypisywac tępe bzdury świadczące o autorze i jego stanie umysłu.
~Koneser konserw 2025-08-15 12:05:04 z adresu IP: (2a0d:3341:c435:ff10:8063:x:x:x)
Jak wszędzie i zawsze nie rozbija się o motorówkę, skuter czy wędkę tylko UŻYTkOWNIKA. Gdyby każdy użytkownik MYŚLAŁ czy swoim zachowaniem nie przeszkadza drugiemu to możnaby pogodzić skutery/motorówki/wędkarzy/odpoczynek. Ale, że u nas każdy myśli tylko o czubku własnego nosa to w Polsce działają jedynie zakazy/nakazy/mandaty. Ciągle się ludzie pieklą: tylko kolejny zakaz!! No tylko, że jak tego zakazu nie ma to zaraz się znajdzie banda deb1li, która to wykorzysta i zakaz/nakaz będzie musiał powstać. Sami sobie stwarzamy środowisko w którym wszystko musi mieć regulamin/zakazy bo nie potrafimy jednej rzeczy: pomyśleć, czy nasze zachowanie nie uprzykrza drugiemu człowiekowi odpoczynku. Tyle i aż tyle.
~medal 2025-08-15 09:42:57 z adresu IP: (188.146.xxx.xxx)
Dorzucę oliwy do ognia jako okazjonalny kajakarz :) Silniki spalinowe to nie tylko hałas, ale również zanieczyszczenie wody. A była już na prawdę w niezłym stanie, przed zniesieniem zakazu i w zależności od pory roku. Z drugiej strony wędkarze tez potrafią być bardzo roszczeniowi. Czasami obsadzają niemal całą linię brzegową i próba spłynięcia do brzegu jakimkolwiek pływadłem wiąże się z wysłuchiwaniem inwektyw.
~Esik 2025-08-14 18:17:34 z adresu IP: (83.27.xxx.xxx)
Są 2 sprawy - hałas i fala. W prawie wodnym jest znak "zakaz tworzenia fali". 6 km/h. Postawić w 2 miejscach i po sprawie
~miki 2025-08-14 13:15:30 z adresu IP: (147.161.xxx.xxx)
Ze skuterami i motorówkami zapraszamy nad Morze Bałtyckie. Tak na marginesie to skąd ludzie mają pieniądze na takie zachcianki, kiedy inni liczą kasę od pierwszego do pierwszego? Dlaczego aż tak silnych wrażeń im potrzeba - kiedyś tacy realizowali się na poligonie w wojsku, później był już spokój z nimi...
~Jędrek 2025-08-15 08:20:20 z adresu IP: (217.173.xxx.xxx)
Z wędkami zapraszamy na łowiska komercyjne. Tak na marginesie to skąd ludzie mają czas by go godzinami gapić się w spławik, kiedy inni zamierzają od rana do wieczora?
~Nick 2025-08-14 10:18:50 z adresu IP: (46.148.xxx.xxx)
skutery na wodzie, quady i crossy po lasach to to samo scierwo
~Sternik 2025-08-15 08:30:50 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
Sam jesteś ścierwo. Nikt tyle śmieci nie zostawia co wędkarze i widać to nagminnie.
~Lira 2025-08-14 08:52:33 z adresu IP: (83.168.xxx.xxx)
Dopuszczalne poziomy hałasu drogowego różnią się w zależności od strefy i rodzaju terenu. Dla terenów zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej, dopuszczalne poziomy hałasu drogowego to 61 dB w dzień i 56 dB w nocy. Ważne aspekty: Pomiary hałasu: Pomiary hałasu w środowisku wykonuje się zgodnie z Polską Normą PN-87/B-02156, a dopuszczalne wartości określa Polska Norma PN-87/B-02151/02. W przypadku norma dla układów wydechowych to 74 decybele (mniej o 1 dB niż do tej pory). To jednak nie koniec obniżania norm hałasu. Kolejne zmiany czekają nas w 2024 roku, kiedy to układy wydechowe nie będą mogły być głośniejsze niż 68-71 decybeli (auta sportowe będą mogły osiągać co najwyżej 72 dB)
~Lira 2025-08-14 08:44:25 z adresu IP: (83.168.xxx.xxx)
Dopuszczalne poziomy hałasu w środowisku w Unii Europejskiej regulowane są przez szereg dyrektyw i norm, które mają na celu ochronę zdrowia i jakości życia obywateli. Wartości te różnią się w zależności od rodzaju terenu (np. tereny mieszkalne, przemysłowe, rekreacyjne) oraz pory dnia (dzień/noc).  Główne aspekty regulacji: Hałas w środowisku pracy: Najwyższy dopuszczalny poziom hałasu dla 8-godzinnego dnia pracy wynosi 85 dB, przy czym próg działania, który traktowany jest jako sygnał ostrzegawczy, to 80 dB.  Hałas w pomieszczeniach mieszkalnych: Dopuszczalne poziomy hałasu w pomieszczeniach mieszkalnych wynoszą zazwyczaj 40 dB w dzień i 30 dB w nocy.  Hałas na zewnątrz budynków: Normy hałasu na zewnątrz budynków zależą od rodzaju terenu. Dla terenów zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej, dopuszczalny poziom hałasu w dzień to 50 dB, a w nocy 40 dB. Dla terenów zabudowy wielorodzinnej i zamieszkania zbiorowego wartości te wynoszą odpowiednio 55 dB w dzień i 45 dB w nocy.  Hałas drogowy: Dopuszczalne poziomy hałasu drogowego różnią się w zależności od strefy i rodzaju terenu. Dla terenów zabudowy mieszkaniowej jednorodzinnej, dopuszczalne poziomy hałasu drogowego to 61 dB w dzień i 56 dB w nocy.  Ważne aspekty: Pomiary hałasu: Pomiary hałasu w środowisku wykonuje się zgodnie z Polską Normą PN-87/B-02156, a dopuszczalne wartości określa Polska Norma PN-87/B-02151/02.  Obowiązki zarządzających instalacjami: Zarządzający instalacjami mają obowiązek eliminacji przekroczeń dopuszczalnych poziomów hałasu i podlegają karom finansowym w przypadku ich stwierdzenia.  Hałas lotniczy i elektroenergetyczny: Dopuszczalne poziomy hałasu powodowanego przez starty, lądowania i przeloty statków powietrznych oraz linie elektroenergetyczne również są regulowane.  Podsumowując, normy hałasu w UE mają na celu ochronę zdrowia i jakości życia obywateli, a wartości te są zróżnicowane w zależności od rodzaju terenu i pory dnia. 
~Edie 2025-08-14 08:38:42 z adresu IP: (79.110.xxx.xxx)
To co się dzieje na jeziorach i dopływach to jest absolutny dramat. Jeden idiota że skuterem jest w stanie zepsuć wypoczynek setkom ludzi szukającym ciszy, spokoju i kontaktu z naturą.
~Janu 2025-08-14 07:53:46 z adresu IP: (31.60.xxx.xxx)
Wędkarzez i PZW myślą, ze mają prawo do wszystkich rzek w tym kraju
~wowka54r. 2025-08-14 10:24:47 z adresu IP: (46.112.xxx.xxx)
No bo mają, goovno wiesz.