Legnica: Dzieci odebrane pijanym rodzicom czekały kilkanaście godzin na schronienie, bo nie było dla nich miejsca. Instytucje zawiodły? - Radio Wrocław

Legnica: Dzieci odebrane pijanym rodzicom czekały kilkanaście godzin na schronienie, bo nie było dla nich miejsca. Instytucje zawiodły?

Andrzej Andrzejewski
Andrzej Andrzejewski
| 9 miesiecy temu, 2025-09-04, 06:43
Legnica: Dzieci odebrane pijanym rodzicom czekały kilkanaście godzin na schronienie, bo nie było dla nich miejsca. Instytucje zawiodły? - Legniccy policjanci, którzy chronili małe dzieci przed ich agresywnymi rodzicami, musieli opiekować się maluchami do czasu znalezienia dla nich miejsca w ośrodku.
Legniccy policjanci, którzy chronili małe dzieci przed ich agresywnymi rodzicami, musieli opiekować się maluchami do czasu znalezienia dla nich miejsca w ośrodku.
Fot: Pixabay / Radio Wrocław

Agresywne zachowanie pijanych rodziców wobec własnych dzieci. W takich sytuacjach policjanci mają obowiązek zabezpieczenia nieletnich i we współpracy z pracownikami medycznymi oraz ośrodka pomocy społecznej, przeniesienia maluchów do bezpiecznego miejsca. Jednak zdarza się, że poszukiwania azylu trwają nawet pół dnia. Komisarz Jagoda Ekiert z legnickiej komendy opisuje jedną z wielu takich interwencji:

- Ponieważ w tym miejscu zamieszkania przebywał roczny chłopiec i dwuletnia dziewczynka, pracownika MOPS-u nie było i nie mogliśmy skontaktować się z nim, procedura umiejscowienia tych dzieci przeciągała się kilkanaście godzin. Dyżurny próbował ustalić, gdzie te dzieci można umieścić. Nasz policjant, który nadzorował interwencję, po prostu zabrał dwójkę dzieci do siebie do domu.

DRAMAT: Tragiczny pożar we Wrocławiu. Strażacy znaleźli ciało starszej kobiety

 

"Zdarza się, że naginamy przepisy dla dobra maluchów"

Takie sytuacje wynikają głównie z braku miejsc w domach dziecka. W Legnicy problem potęgowała nie najlepsza współpraca z Ośrodkiem Pomocy Społecznej.  - Zdarza się, że naginamy przepisy, kierując się dobrem maluchów - przyznaje Barbara Ryczek, dyrektorka tamtejszego pogotowia opiekuńczego:

- Jeżeli policja zwróci się do nas o przyjęcie małego dziecka z terenu Legnicy, przyjmujemy obawiając się, że to dziecko zostanie u nas na dłużej. W tej chwili mamy takie dzieci. Czternaścioro powinno być, a mamy dzisiaj dziewiętnaścioro. Rzadko się dzieje, że dziecko zabierane jest w ciągu 24 godzin do placówki typu rodzinnego.

Z relacji policjantów dzielnicowych wynika, że w tej chwili tylko w Legnicy przynajmniej piętnaścioro dzieci, ze względu na swoje bezpieczeństwo, nie powinno być we własnym domu. Mimo, że rodzice są dla nich zagrożeniem, pozostają w toksycznych relacjach, bo nie ma dla nich miejsc w doraźnych ośrodkach opiekuńczych.

W regionie: Historyczna chwila dla kolei w Polsce. Wodorowa lokomotywa wjechała do Karpacza

 

Do tej pory szwankowała współpraca z ośrodkiem pomocy społecznej. Teraz ma się to zmienić

Do tego, by zapewnić bezpieczeństwo dzieciom, potrzebna jest współpraca funkcjonariuszy z pracownikami pogotowia ratunkowego i ośrodka pomocy społecznej. Z tą ostatnią instytucją przynajmniej przez kilka miesięcy był problem, bo specjaliści środowiskowi ograniczali swoją pomoc do godzin pracy ośrodka. - Właśnie zmieniliśmy te zasady - relacjonuje Grzegorz Koczubaj, rzecznik legnickiego magistratu:

- Z przypadkami konieczności odebrania dzieci z domów rodzinnych np. w sytuacjach związanych z przemocą i brakiem należytej opieki, został ustalony stały dyżurny numer telefonu, pod którym pracownicy ds. pieczy zastępczej MOPS-u przez całą dobę są dostępni w sytuacjach kryzysowych na potrzeby policji.

 

Od 1 września jeden z pracowników MOPS-u jest do stałej dyspozycji policjantów

Te zmiany obowiązują od 1 września. Wcześniej zdarzało się, że na dopełnienie formalności maluchy czekały po kilkanaście godzin pod opieką policjantek lub policjantów. - Mimo najlepszych starań funkcjonariuszy, w tym czasie dzieci powinny mieć zagwarantowany najwyższy komfort psychiczny - podkreśla Aleksandra Lesiak, psycholożka z ośrodka "To zależy":

- Tak jesteśmy zaprojektowani biologicznie, że my kochamy swoich rodziców. Niezależnie od tego, jacy oni są. W głowie takiego dziecka jest milion pytań, na które nie zna odpowiedzi, bo nie wie gdzie będzie spało, nie wie co się z nim będzie działo, kiedy zobaczy rodziców, czy jeszcze wróci do tego domu. To dziecko najczęściej jest przerażone.

Władze miasta zapewniają, że zmiana która została wprowadzona kilka dni temu spowoduje, że przynajmniej jeden pracownik MOPS-u jest do stałej dyspozycji policjantów.

Na temat tej szokującej historii dyskutowaliśmy w programie Para dla Dolnego Śląska. Z Andrzejem Andrzejewskim rozmawiali Krzysztof Janoś i Tomasz Wołodźko:

1.0x
00:00
00:00

Gościem Andrzeja Andrzejewskiego był także Paweł Kobes, Społeczny Rzecznik Praw Dziecka Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w Legnicy:

1.0x
00:00
00:00

Sprawdź również: Urzędnicza przepychanka trwa, a remont drogi stoi. Mieszkańcy Brochocina: W końcu dojdzie do tragedii


Komentarze (15)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Zisis 2025-09-17 22:13:37 z adresu IP: (91.234.xxx.xxx)
Ciekawe jak to prawnie wygląda wzywanie pracownika socjalnego np. o 3 w nocy do pijanej rodziny? Policja i pogotowie ratunkowe to są służby. Inaczej opłacani, mają te godziny pracy w umowach o pracę, są ubezpieczeni i mają pojazdy służbowe. Czy w Legnicy urzędnicy jakimi są z racji prawa pracownicy socjalni zostali wolontariuszami? Czy zmuszono ich do dużorow? Co na to kodeks pracy, regulamin i status MOPS Legnica? Może Inspekcja pracy tym się zainteresuje? MOPS to mie stróżówka. Po zamknięciu Ośrodka policja zabezpiecza dzieci na podstawie innych przepisów i do pogotowia opiekuńczego wozi. Tylko Pogotowie trzeba w mieście mieć.
~Gsldn 2025-09-06 18:36:55 z adresu IP: (2a02:2a40:3579:a800:81a0:x:x:x)
Aha. I co zmieni obecność pracownika? Magicznie znajdzie miejsce, którego nie ma w Legnicy? Prezydent wziąłby się za realne propozycje dla pieczy zastępczej i zmiany, a nie pchał kasę w imprezy (ach, no tak, opium dla mas dobrze się sprzedaje). Kto by tam dbał o zagrożone dzieci? A co z kampanią? Jakoś h prezydenta i na miejskich mediach ucichło. Chyba zapomnieli, że są jej częścią i od nich sporo zależy.
~alfons obywatelski 2025-09-06 07:48:59 z adresu IP: (2a02:a319:a0ab:5f80:eda2:x:x:x)
Rodzice tych biednych dzieci to typowi wyborcy PiSu, zapijaczeni, bezrobotni, okrutni dla dzieci, które są im potrzebne tylko po to żeby pobierać 800+
~Marta 2025-09-05 20:53:56 z adresu IP: (108.181.xxx.xxx)
Typowa polska patologia. Polacy zamiast się zająć tym, co robią Żydzi, ukraińcy, Murzyni i Islamiści w Polsce, to tylko chleją i maltretują własne dzieci. Polakom nic tylko zaserwować kolejną fałszywą medialną pandemię albo III wojnę światową, inaczej chyba nie zmądrzeją.
~Qwerty 2025-09-05 17:55:20 z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Sama obecność pracownika socjalnego na interwencji nie zmieni faktu, że w Legnicy nie ma miejsc dla dzieci, które są zabezpieczane w ramach interwencji. Po co opłacać pracowników do zabezpieczania jak nie ma gdzie ich umieszczać. Do tej pory Policja sobie radziła i poradziła by sobie i w tamtym przypadku, gdyby miejsca były. Inne miasta też mają problem z miejscami dla dzieci ale jakoś nikt nie zrzuca tego na fakt, że nie było pracownika socjalnego.
~Zisis 2025-09-17 22:04:25 z adresu IP: (91.234.xxx.xxx)
Bardzo słusznie
~Xyz... 2025-09-05 14:09:03 z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Tylko że sama obecność pracownika socjalnego na interwencji nie zmieni faktu, że w Legnicy nie ma miejsc dla dzieci, które są zabezpieczane. W treści tego artykułu przeczytać możemy, że decyzja sądu na zabezpieczenie oczekuje co najmniej 15- ścioro z nich ale pozostają w rodzinach biologicznych, bo nie ma miejsc. Dlaczego miasto, prezydent!!!, nie zajmie się tym, aby coś zmienić w tej kwestii. Dlaczego nie utworzy rodzinnego domu dziecka, zamiast wiecznie lansować się na social mediach, jakie to imprezy organizuje, zapominając, że dzieci są najważniejsze. Po co opłacać pracowników do zabezpieczania jak nie ma gdzie ich umieszczać. Do tej pory policja sobie radziła i poradziła by sobie i w tamtym przypadku, gdyby miejsca były. Inne miasta też mają problem z miejscami dla dzieci a jakoś nikt nie zrzuca tego na fakt, że nie było pracownika socjalnego. Żenujące. Panie prezydencie, trzeba zakasać rękawy i zabrać się za rzeczy bardziej ważniejsze niż imprezy, a najważniejsze jest bezpieczeństwo dzieci, tych dzieci, których rodzice są niewydolni wychowawczo.
~Zisis 2025-09-17 22:05:45 z adresu IP: (91.234.xxx.xxx)
Bardzo słuszne uwagi
~Olll 2025-09-05 08:29:38 z adresu IP: (185.72.xxx.xxx)
Brawa dla Policjanta i jego rodziny
~Gosc 2025-09-05 07:15:28 z adresu IP: (2a00:f41:705a:114b:acc1:x:x:x)
więcej kasy dawać dla nierobów i patologii za nic i promowac pokusie.
~Gosc 2025-09-04 13:55:09 z adresu IP: (2a00:f41:705a:114b:acc1:x:x:x)
dla niebieskich od razu by wszystko było a dla naszych figa ,jesteśmy poddancami i tyle.
~Alojzy 2025-09-04 13:24:44 z adresu IP: (37.248.xxx.xxx)
Jakby niebiesko zolci przestali sie tu panoszyc to miejsce by sie zrobiło dla bialo czerwonych i tyle
~Dante 2025-09-04 13:14:42 z adresu IP: (2a02:8108:9791:dd00:958e:x:x:x)
typowy polski grajdolek patologiczno-adminstacyjny. Zamiast "dysfukcyjnych" rodzicow wygonic z mieszkania na bruk wywozi sie dzieci do poczekalni. Dyrektorzy ich zastepcy, inspektorzy, radni i nieporadni z ich asystentkami i samochodami sluzbowymi pozeraja caly budget. Dla dzieci i potrzebujacych niema juz funduszy. Do tego otyli kaznodzieje i plebanie ze sluzba itd.... PRW o tym nie pisze bo jest zawsze blisko tronu.
~Szacunek 2025-09-04 11:14:35 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
"Chronić i pomagać". Tak zdobywa się szacunek dla munduru. Redaktor powinien dotrzeć do policjanta i pokazać go jako wzór.
~Piękna Legnica 2025-09-04 10:26:11 z adresu IP: (2a00:f41:282c:cdb0:f8df:x:x:x)
Dzieci odebrane alkoholikom nocowały w mieszkaniu policjanta w Legnicy. Nie bylo dla dzieci innego miejsca. Ten policjant, to wspaniały człowiek.