Jest decyzja prokuratury w sprawie działek Morawieckiego. Kupił je od kościoła po zaniżonej cenie?

Wrocławska prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie dotyczącej transakcji sprzed 23 lat. Chodzi o kupno przez Mateusza i Iwonę Morawieckich działek na wrocławskim Oporowie od proboszcza parafii św. Elżbiety we Wrocławiu po znacznie zaniżonej cenie. Jak informują śledczy materiał dowodowy nie wskazuje, że doszło do szkody na rzecz parafii.
"Podstawą tej decyzji była analiza zebranego w sprawie materiału dowodowego w postaci zeznań świadków, w tym obecnego i poprzednich proboszczy wskazanej Parafii i nabywców działek, uzyskanej i dołączonej do akt sprawy dokumentacji oraz akt postępowań karnych prowadzonych przez inną jednostkę organizacyjną Prokuratury" - czytamy w komunikacie.
Sprawdź też: Sędzia należał do zorganizowanej grupy przestępczej? Prokuratura chce uchylenia immunitetu
Prokuratura: Strony miały pełną swobodę w podejmowaniu decyzji
- Śledztwo zostało wszczęte w styczniu bieżącego roku – mówi prokurator Karolina Stocka-Mycek, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu:
- Ta sprawa była badana przez komisję dotyczącą spraw, które budzą zainteresowanie społeczeństwa. Uznano wówczas, że ta decyzja o odmowie wszczęcia śledztwa była przedwczesna, dlatego też w styczniu 2025 roku została ona podjęta na nowo, a w tym miesiącu prokurator podjął decyzję o umorzeniu tego śledztwa.
Morawieccy zapłacili za działki 700 tysięcy złotych, a rzeczoznawcy wycenili je wtedy na 4 miliony złotych. Prokuratura wskazuje, że strony umowy miały pełną swobodę w podejmowaniu decyzji dotyczącej kwoty zapłaty. Późniejsza sprzedaż działek za znacznie wyższą kwotę może - zdaniem prokuratura - budzić kontrowersje, ale nie wpływa na prawno-karną ocenę transakcji z 2002 roku.
- Podstawą tej decyzji było przede wszystkim to, że zebrany w tej sprawie materiał dowodowy nie dostarczył danych na to, że we wrześniu 2002 roku ówczesny proboszcz parafii rzymsko-katolickiej nadużył swoich uprawnień przy sprzedaży trzech działek rolnych na rzecz pana Mateusza M. za kwotę 700 tysięcy złotych i w ten sposób wyrządził szkodę w parafii - mówi prokurator Karolina Stocka-Mycek.
Żona byłego premiera, po wcześniejszym przepisaniu na nią praw własności działki, w 2021 roku sprzedała ją za 15 milionów złotych, choć warta była około 70 milionów.
Przeczytaj: Wrocław wprowadza zakaz nocnej sprzedaży alkoholu. Wiemy, od kiedy zacznie obowiązywać
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

