Różne punkty słyszenia: Czy Dolny Śląsk traci blask dla inwestorów?

Pytania, które postawiliśmy w programie spowodowała decyzja niemieckiego koncernu Bosch, który wstrzymał budowę zapowiadanej fabryki pomp ciepła w Dobromierzu, w regionie Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.
Przypomnijmy - inwestycja miała być warta ok. 1,2 miliarda złotych i dać około 500 miejsc pracy. To nie pierwsza taka decyzja w regionie w ostatnim czasie. W lipcu Intel ogłosił, że rezygnuje z planów budowy fabryki półprzewodników w gminie Miękinia pod Wrocławiem. Tu też chodziło o duże pieniądze - 4,6 miliarda dolarów i 2 tysiące miejsc pracy.
Przed rokiem związki zawodowe działające we wrocławskiej fabryce lodówek firmy Beko porozumiały się z zarządem tej firmy w sprawie zakończenia działalności zakładu. Zwolnienia objęły około 700 osób. Ostatecznie fabryka zakończyła produkcję 30 kwietnia. Cześć ze zwolnionych znalazła pracę w fabryce piekarników.
Zatem czy Dolny Śląsk traci atrakcyjność dla inwestorów? Zaproszenie do programu "Różne punkty słyszenia" przyjęli:
- Marek Pasztetnik, pełnomocnik zarządu Pracodawców RP ds. rozwoju regionów, prezes zarządu Zachodniej Izby Gospodarczej – Pracodawcy i Przedsiębiorcy,
- dr Adam Karpiński, ekonomista WSB Merito,
- dr Iwo Augustyński, Katedra Ekonomii i Polityki Ekonomicznej oraz Wydział Ekonomii i Finansów na Uniwersytecie Ekonomicznym we Wrocławiu.
POSŁUCHAJ AUDYCJI:
Sprawdź też: Wrocław bez schronów najwyższej kategorii. Trwa inwentaryzacja obiektów na Dolnym Śląsku
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

