Ścieki płyną wprost do górskiego potoku. "Niedopuszczalna sytuacja" w Stacji Turystycznej Orle
Nawet 80 tysięcy złotych, czyli po 20 tysięcy za każdą rurę z nieczystościami - taką karę nałożyły Wody Polskie na dzierżawcę Stacji Turystycznej Orle, Stanisława Kornafela. Powodem były ścieki, które w nielegalny sposób odprowadzane były do górskiego potoku Kamionek:
- Takie działania nie będą przez nas tolerowane. Zaczniemy od zaślepienia tych wylotów i naliczenia kary administracyjnej. A warto w tym miejscu wspomnieć, że te kary administracyjne są znaczące – w granicach 20 tysięcy – mówi Magdalena Czafurska, dyrektorka Zarządu Zlewni w Lwówku Śląskim.
Przeczytaj: Dlaczego mieszkańcy Wrocławia dostali alert RCB o skażeniu wody w Jordanowie Śląskim?
Urzędnicy doskonale znają ten problem
To nie pierwsza inspekcja, która w ostatnich latach ujawniła nielegalny zrzut nieczystości do górskiego potoku Kamionek, mówi Joanna Świątkiewicz, inspektor ds. ochrony środowiska Urzędu Miasta Szklarska Poręba:
- W zeszłym roku była również przeprowadzana kontrola ze Strażą Miejską w sprawie tych nielegalnych wylotów i szamba. Te wyloty zostały zaczopowane, natomiast sytuacja niestety jest w tej chwili taka, że te wyloty zostały odczopowane i te ścieki dalej są odprowadzane.
Urzędnicy ze Szklarskiej Poręby, którzy przeprowadzali kontrole, doskonale znają problem – mówi Paweł Popłoński, burmistrz miasta:
- Jest to obiekt turystyczny, który w rażący sposób zanieczyszcza środowisko. To chyba nie o to chodzi w naszej turystyce i w naszym postrzeganiu, jak powinny wyglądać tego typu obiekty.
- Istotnie, to jest skandal. Dwa lata temu mieliśmy tutaj sytuacje, kiedy te ścieki były upuszczane do potoku, wówczas zareagowały Wody Polskie. Mamy tutaj kolejną żółtą rurę – sytuacja niedopuszczalna - dodaje Jakub Tomza, nadleśniczy Nadleśnictwa Szklarska Poręba.
Sprawdź: Tor zamiast ulicy w Krzyżowicach. Mieszkańcy terroryzowani przez motocyklistów. Co na to policja?
Stanisław Kornafel nie czuje się winny. "Jest to stan zastały"
Stanisław Kornafel, dotychczasowy gospodarz schroniska, nie czuje się winny, a za nieszczelne szambo obwinia właściciela obiektu, czyli Lasy Państwowe:
- Jest to stan zastały. Szambo jest nieszczelne, jest kanał odwadniający, gdzie rzeczywiście przez nieszczelność szamba - a ma ponad 100 lat - przecieka.
Stacja Turystyczna Orle to bardzo popularny kierunek turystyczny na mapie Gór Izerskich. Schronisko nadal funkcjonuje i jest prowadzone przez byłego najemcę, który odmawia opuszczenia obiektu. W szczycie sezonu podczas weekendu odwiedza je nawet 5 tysięcy osób.
W regionie: Jest oświadczenie policji ws. śmierci 41-latka. Mężczyzna zmarł po zatrzymaniu przez funkcjonariuszy
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


