Samolot kołował już na pas startowy, ale w ostatniej chwili zawrócił. Pasażer opuścił pokład w asyście służb

W niedzielny poranek, 19 października, funkcjonariusze straży granicznej z Wrocławia-Strachowic zostali zaalarmowani przez dyżurnego lotniska o podróżnym, który na pokładzie samolotu lecącego do stolicy Bułgarii nie stosował się do poleceń kapitana statku powietrznego oraz załogi i palił e-papierosa w przedziale pasażerskim. Samolot, który był już w trakcie kołowania, został zawrócony z pasa startowego.
Funkcjonariusze Zespołu Interwencji Specjalnych Straży Granicznej natychmiast weszli na pokład. 26-letni Polak został doprowadzony do pomieszczeń służbowych straży granicznej, gdzie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Wyjaśnił, że „niepotrzebnie zapalił e-papierosa”. Mężczyzna za popełnione wykroczenie został wykluczony z lotu oraz ukarany mandatem w wysokości 500 zł.
POLECAMY: Przez pomyłkę uruchomili syreny alarmowe w całym powiecie. Absurdalne tłumaczenia urzędników
Straż graniczna apeluje do podróżnych o rozwagę zarówno w samolocie, jak i przed podróżą, na terenie portu lotniczego. "Niewłaściwe zachowanie lub 'żart o bombie' skutkuje uruchomieniem szeregu procedur bezpieczeństwa oraz zwykle utrudnia prawidłowe funkcjonowanie portu lotniczego. Zarządzający lotniskami mogą dochodzić w takich sytuacjach od sprawców odszkodowania związanego z kosztami przeprowadzonej akcji i związanymi z tym utrudnieniami na lotnisku" - podkreśla straż graniczna.
Czytaj także: Pasażer zginął wysiadając z tramwaju. Teraz radni chcą audytu przystanków
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

