Legnica powiększy się o 100 hektarów? Sąsiednie gminy mówią stanowcze "nie"

Miasto zapewnia, że chce się dogadać. Gminy twierdzą, że "trwające rozmowy" to fikcja. Maciejowi Kupajowi, prezydentowi Legnicy, zależy, by przejąć od gmin Miłkowice i Krotoszyce teren legnickiego Cmentarza Komunalnego w Jaszkowie. Miasto jest właścicielem gruntów, ale musi płacić sąsiednim gminom pół miliona złotych rocznie podatków. Wraz z cmentarzem do Legnicy miałyby zostać włączone również grunty miedzy drogą ekspresową S3 a miastem.
W regionie: Złoty Pociąg w pobliżu Zamku Książ? "Tajemniczy odkrywca" otrzymał zgodę na badania
Miasto chce odroczyć konsultacje społeczne
By uporządkować sytuację prawną, radni podjęli w lutym uchwałę intencyjną o zmianie granic, której procedowanie nie jest możliwe bez przeprowadzenia konsultacji społecznych. - Z uwagi na trwające rozmowy chcemy wydłużyć ten termin - mówi Grzegorz Koczubaj, rzecznik prasowy magistratu:
- Trwają jeszcze rozmowy - i one się przedłużają - z wójtami okolicznych gmin na temat całego procesu. Dlatego jest konieczność wydłużenia tego terminu i to jest właściwie tylko taki zabieg techniczny. Liczymy na kompromis, o sądzie jeszcze nie myślimy. Dlatego właśnie wydłużamy konsultacje, żeby prezydent miasta i wójtowie mieli jeszcze czas na rozmowy.
Sprawdź też: Legnica z nowymi autobusami elektrycznymi. "Nowoczesność i jakość wykonania"
Wójtowie: Żadne rozmowy się nie toczą
Wójtowie gmin Krotoszyce i Miłkowice mówią wprost: żadne rozmowy w tej sprawie się nie toczą. Włodarze obu gmin chcą kompromisu, ale najpierw domagają się wycofania z obiegu prawnego uchwały intencyjnej o zmianie granic. Powierzchnia gmin według tych zmian miałaby zostać pomniejszona o 100 hektarów, a to znacznie uszczupliłoby dochody obu gmin i negatywnie wpłynęło na ich możliwości inwestycyjne. Dawid Stachura, wójt Miłkowic, nie pozostawia złudzeń: "Mówimy stanowcze NIE przesunięciu granic":
- Z naszej strony cały czas jest na stole wniosek, który został odrzucony, o wycofanie tej uchwały z obiegu prawnego. Wspólnie z powiatem i gminami Krotoszyce i Miłkowice stoimy na takim stanowisku. A co do samego dialogu, ja twierdzę, że jeśli on jest, to jest naprawdę minimalny. Można powiedzieć, że go nie ma.
Wojciech Woźniak, wójt Krotoszyc, przekonuje z kolei, że aby kompromis był możliwy, każda ze stron musi zrobić krok wstecz. Prezydent Kupaj - jego zdaniem - nie chce takiego wykonać. Magistrat nie komentuje kwestii złożonego przez samorządowoców wniosku o wstrzymanie procedury zmiany granic, natomiast zamierza ponownie wystąpić do Rady Miasta o zmianę uchwały inicjującej tę procedurę. Zakłada ona wydłużenie terminu przeprowadzenia konsultacji społecznych do końca 2026 roku.
Ważny temat: To już pewne - tędy pojedzie tramwaj na Klecinę. Jest też bardzo ważna informacja dla kierowców
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

