Grzegorz Braun gościem na festiwalu we Wrocławiu. Władze reagują: "Nie wyobrażam sobie, żeby Dolny Śląsk wspierał takie treści"

Przeczytaj artykuł o wizycie Grzegorza Brauna we Wrocławiu: Sala NOT-u wypełniona po brzegi, a na proteście kilka osób
Aktualizacja, godz. 14.00
Organizatorzy festiwalu ogłosili, że projekcja filmu "Sąsiedzi. Ostatni Świadkowie ukraińskiego ludobójstwa na Polakach" w reż. Jacka Międlara i spotkanie z nim odbędzie się wyłącznie online.
Podczas trwającego obecnie we Wrocławiu festiwalu filmowego Maksymiliany, organizowanego przez katolicką fundację Vide et Crede, będzie pokazywany film autorstwa Grzegorza Brauna "Gietrzwałd 1877. Wojna światów". Sam polityk ma się pojawić na miejscu jako gość. Wydarzenie jest współfinasowane między innymi ze środków miasta Wrocławia i Dolnośląskiego Urzędu Marszałkowskiego. O tej sprawie pisaliśmy już na portalu Radia Wrocław. Jarosław Rabczenko, Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego, wyjaśnia, że umowa z organizatorami była podpisywana jeszcze za poprzedniej kadencji, a on sam nie wiedział o kontrowersyjnym gościu:
- Festiwal ma kilkadziesiąt lat tradycji, do tej pory ta kontrowersyjna sytuacja nie miała miejsca. Prosiłem swoich pracowników, aby zweryfikowali wniosek, który składał realizator tego wydarzenia. Tam nie było treści w postaci pana Brauna. Nie wyobrażam sobie, żeby Dolny Śląsk wspierał (takie - przyp. red.) treści i na pewno w tej sytuacji będą wyciągnięte jakieś konsekwencje.
Sprawdź też: Śmietniki w Lubinie pękają w szwach. Zmiana firmy bez przetargu wywołała chaos
"Jesteśmy całkowicie zaskoczeni i trochę zniesmaczeni"
Jarosław Perduta, dyrektor Departamentu Kultury i Sportu Urzędu Miejskiego Wrocławia, wyjaśnia, że miasto co roku wspiera kilkadziesiąt podobnych wydarzeń, a organizatorzy festiwalu nie poinformowali o kontrowersyjnych gościach:
- W przypadku festiwalu Maksymiliany była to kwota 30 tysięcy złotych. Jesteśmy całkowicie zaskoczeni i trochę zniesmaczeni, bo wydaje nam się, że tego typu informacja bezwzględnie powinna być nam przekazana. Niewątpliwie cała ta sytuacja będzie miała na pewno duże znaczenie w przypadku oceny tego projektu i ewentualnej współpracy w przyszłości.
Organizator festiwalu, fundacja Vide et Crede, wydała oświadczenie, w którym przekonuje, że ideą wydarzenia jest wprowadzanie pokoju, a nie podziałów. Podkreśla jednocześnie, że wolność wypowiedzi gwarantuje konstytucja.
Pierwotnie środowy pokaz miał się odbyć w sali sesyjnej na Dworcu Głównym. Fundacja Vide et Crede poinformowała jednak, że projekcja filmu będzie miała miejsce w budynku NOT przy ulicy Marszałka Józefa Piłsudskiego 74. Jak donosi Informacyjna Agencja Radiowa, urzędnicy wymusili na organizatorach zmianę lokalizacji pokazu filmu Grzegorza Brauna na prywatną. Wrocławski Komitet Obrony Demokracji zapowiada protest przeciwko wydarzeniu.
We Wrocławiu: Mijanka na Klecinę wciąż nie działa. "Nasze testy wykazały błędy w systemie". Kiedy kolejna próba?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

