Jerzmanice-Zdrój: Jest akt oskarżenia dla trzech wychowawców ośrodka. Mieli znęcać się nad nieletnimi - Radio Wrocław

Jerzmanice-Zdrój: Jest akt oskarżenia dla trzech wychowawców ośrodka. Mieli znęcać się nad nieletnimi

Piotr Lipieta
Piotr Lipieta, PAP, Andrzej Andrzejewski
| Pół roku temu, 2025-12-11, 10:53
Jerzmanice-Zdrój: Jest akt oskarżenia dla trzech wychowawców ośrodka. Mieli znęcać się nad nieletnimi - Do dramatycznych wydarzeń doszło w ośrodku wychowawczym w Jerzmanicach-Zdroju.
Do dramatycznych wydarzeń doszło w ośrodku wychowawczym w Jerzmanicach-Zdroju.
Fot: Radosław Bugajski/ Radio Wrocław

Trzech wychowawców z Okręgowego Ośrodka Wychowawczego w Jerzmanicach-Zdroju (Dolnośląskie) odpowie przed sądem za fizyczne i psychiczne znęcanie się nad podopiecznymi oraz agresję wobec nich. 13-latek z tego ośrodka, o czym informowaliśmy na portalu Radia Wrocław, po pobiciu przez jednego z wychowawców, podjął próbę samobójczą. Do wydarzeń opisanych w akcie oskarżenia dochodziło w różnych okresach 2024 r.

Zobacz również: Kontrterroryści w akcji, działania służb w powiecie zgorzeleckim. Przejęto miliony papierosów [WIDEO]

Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Legnicy Liliana Łukasiewicz przypomniała w czwartek, że najcięższy zarzut ma 61-letni Jacek T. Prokurator oskarżył go o znęcania się nad małoletnim, czym miał doprowadzić nastolatka do próby samobójczej. Grozi za to od dwóch do 15 lat więzienia. W styczniu 2025 r. T. został zwolniony z aresztu, a prokurator zastosował wobec niego m.in. dozór policyjny i zakaz wykonywania zawodu wychowawcy.

- To zachowanie wychowawcy polegało na uderzaniu w głowę, szarpaniu, kopaniu po głowie i w tułów tego małoletniego pokrzywdzonego. Były to zachowania czterokrotne tego samego dnia i one doprowadziły do tego, że małoletni poszedł do łazienki i próbował się powiesić - tłumaczy Liliana Łukasiewicz.

Stan zdrowia chłopca do dziś lekarze określają jako bardzo ciężki.

Wieloletni pracownik ośrodka miał znęcać się nad nieletnimi

Jacek T. nie przyznał się w śledztwie do zarzutów. 60-latek był wieloletnim pracownikiem i wychowawcą w placówce. Kierował też szkołą i przedszkolem w gminie Jeżów Sudecki. W ramach prowadzonego przez legnicką prokuraturę śledztwa uzyskano opinię biegłego sądowego z zakresu psychologii i suicydologii klinicznej, z której wynika, że zachowanie Jacek T. miało decydujący wpływ na decyzję o podjęciu próby samobójczej przez 13-latka.

Pod koniec listopada ubiegłego roku prokuratura postawiła zarzuty również innemu wychowawcy z ośrodka w Jerzmanicach-Zdroju Mirosławowi W. Wychowawca został zatrzymany po ustaleniach wizytatora z resortu sprawiedliwości. Mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania lekkich obrażeń ciała u jednego z wychowanków ośrodka. W. został odsunięty od pracy w placówce.

„W. przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i podał, że zachowanie z jego strony było jednorazowe, spowodowane niewłaściwym zachowaniem podopiecznego, a także dużym stresem z powodu obciążenia pracą” - podała prokurator Łukasiewicz.

"Miał szarpać za rękę i nogę, uderzyć w okolice głowy"

Ostatni z oskarżonych - 42-letni Krzysztof S. - usłyszał zarzuty w sierpniu tego roku, po dogłębnej analizie zapisów monitoringu z ośrodka w Jerzmanicach-Zdroju (Dolnośląskie). Według śledczych S., wykonując obowiązki wychowawcy, naruszył nietykalność cielesną 13-letniego chłopca. Miał go szarpać za rękę i nogę, przeciągnąć przez pokój i zadać uderzeni otwartą dłonią w okolice głowy. Mężczyzna nie przyznał się do zarzutu.

Osoby potrzebujące wsparcia mogą skorzystać siedem dni w tygodniu z całodobowego telefonu 800-70-22-22 w Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym. Podobnie działa Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka – całodobowo, siedem dni w tygodniu, tel. 800-12-12-12. Jeśli ktoś ma informacje dotyczące zagrożenia życia lub zdrowia, może zadzwonić też pod numer alarmowy 112.

Przeczytaj: Co po zamknięciu kopalni w Turowie? Lokalni samorządowcy załamują ręce. "Zabraknie 100 mln złotych"


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.