Rzucali psami o ścianę, katowali je. Jeden z nich zmarł. Oprawcy z Mirska skazani

Sąd Rejonowy w Lwówku Śląskim wydał 4 grudnia 2025 roku wyrok wobec 46-letniej kobiety i 53-letniego mężczyzny z Mirska, oskarżonych o wyjątkowo brutalne znęcanie się nad dwoma psami. Oboje usłyszeli karę ośmiu miesięcy pozbawienia wolności oraz dziesięcioletni zakaz posiadania jakichkolwiek zwierząt. Sąd zdecydował również o odebraniu jednego z psów, który był ofiarą ich znęcania. Wyrok jest nieprawomocny.
Zakopany pies w parku miejskim
Sprawę ujawniono 15 lipca 2024 roku poprzez post na jednym z forów dla mieszkańców w mediach społecznościowych. Dotyczył on zakopanego w parku miejskim psa, który wcześniej był katowany. Jeszcze tego samego dnia para została zatrzymana przez policjantów z Mirska.
Jak ustaliła Prokuratura Rejonowa w Lwówku Śląskim, para przez wiele do miesięcy lipca 2024 roku pastwiła się nad zwierzętami. Psy były bite po głowie, kopane i rzucane o ścianę. To jednak nie był koniec ich cierpienia. Zwierzęta przetrzymywano przez długie godziny w ciasnej klatce, która uniemożliwiała im swobodne poruszanie się i przyjęcie naturalnej pozycji ciała.
Sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością
Psy żyły w stanie rażącego zaniedbania, pozbawione podstawowej opieki i wizyt u weterynarza. Według ustaleń śledczych warunki, w jakich były trzymane, stanowiły poważne zagrożenie dla ich zdrowia i życia.
Oskarżeni nie przyznali się do winy. Mężczyzna był już wcześniej wielokrotnie karany, co mogło mieć wpływ na ocenę jego postawy przed sądem. Sprawa wstrząsnęła lokalną społecznością, a wyrok choć nieprawomocny, jest sygnałem, że przemoc wobec zwierząt spotyka się z coraz surowszymi konsekwencjami.
Sprawdź również: Turyści szturmują góry na święta. Noclegi w Karkonoszach i Górach Izerskich na wyczerpaniu
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

