Śniegu brakuje, narciarze czekają. Gdzie pojechać na narty w regionie?

W sobotę w okolicach Jeleniej Góry na narty będzie można pojechać jedynie do Świeradowa-Zdroju. Pozostałe ośrodki narciarskie w regionie wciąż czekają na lepsze warunki pogodowe.
Pojawiają się również poważne obawy, że w czasie Świąt Bożego Narodzenia szusowanie w Karkonoszach będzie możliwe wyłącznie w Karpaczu. Na stoku Liczyrzepa od dłuższego czasu trwa naśnieżanie, dlatego już w poniedziałek mają pojawić się tam pierwsi narciarze.
Znacznie gorsza sytuacja panuje w Szklarskiej Porębie. Od kilku dni utrzymuje się inwersja temperatury – na szczytach gór w ciągu dnia notuje się nawet powyżej 10 stopni Celsjusza. W takich warunkach przygotowanie tras pod Szrenicą jest niemożliwe. Bez spadku temperatur nie ma szans na rozpoczęcie sezonu.
Na ziemi kłodzkiej działają trzy stacje: w Zieleńcu, na Czarnej Górze i w Przygórzu koło Nowej Rudy. Nartostrady udało się utrzymać dzięki fabrykom lodu i armatkom śnieżnym, ale śnieg jest twardy i szybki. Na Czarnej Górze działają dwa wyciągi kanapowe i kolej linowa, dostępnych jest 6 z 20 tras:
- Nie można jednoznacznie powiedzieć, że wszędzie jest taka sama pokrywa śniegu. W niektórych miejscach w dalszym ciągu jest powyżej nawet pół metra - na naszej najdłuższej trasie. W niższych partiach jest około 30, 40 centymetrów. - przyznał Marek Jałowiecki.
W Zieleńcu pokrywa śnieżna ma grubość od 30 do 55 centymetrów, zapewnia Grzegorz Głód:
– Aktualnie w Zieleńcu działa około 14 wyciągów. Jedyna niedogodność jest taka, że przemieszczanie się po Zieleńcu ze stoku do stoku, jest utrudnione.
Trasy do narciarstwa biegowego przygotowano w Dusznikach-Zdroju na Jamrozowej Polanie. W okresie świąt właściciele ośrodków spodziewają się większych mrozów, co pozwoli na solidne naśnieżanie nartostrad.
Przeczytaj także: Ta ulica we Wrocławiu to koszmar kierowców. Pawia do remontu, ale kostka zostanie - tak zdecydował konserwator
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

