Sobótka: Nowa siedziba urzędu w hotelu Miś? Gmina jest zadłużona, decyzji wciąż brak

Czy burmistrz Sobótki zdecyduje się na kupno legendarnego hotelu Miś? Zdania w tym temacie są mocno podzielone. Do Misia przeniósłby się m.in. Urząd Miasta i Gminy, bo w dotychczasowym ratuszu, ze względu na warunki, już się nie da pracować, mówi jedna z radnych tego miasta, Krystyna Rak:
- My chcemy dostać rzetelna informacje na temat różnych możliwości i wtedy być może podjąć decyzje. Też nie wiem czy akurat w tym momencie jest to dobra decyzja by się zajmować tym tematem ponieważ gmina jest zadłużona.
Chodzi o kwotę 10 milionów złotych. Te pieniądze gmina chce pozyskać m.in. poprzez sprzedaż swojego mienia oraz emisję obligacji komunalnych. Sobótka jest podzielona na przeciwników i zwolenników kupna przez gminę kojarzonego z PRL-em hotelu Miś. - Mamy mało informacji na ten temat – skarży się radny z Sobótki, Piotr Grudziński:
- Nie mamy żadnej eksperckiej analizy nie mamy kosztorysu, nie mamy żadnej informacji kto dokonał tych analiz i na jakiej podstawie. Mówi się, że będzie on remontowany metodą gospodarczą, a to też budzi nasze obawy.
W byłym hotelu Miś, oprócz urzędników z Urzędu Miasta i Gminy, swoje miejsce miałby także Ośrodek Pomocy Społecznej, Biuro Paszportowe i Wydział Komunikacji.
W rozmowie z Piotrem Osowiczem do sprawy odniósł się również Mirosław Jarosz, burmistrz Sobótki:
- To miejsce, w którym jesteśmy obecnie, absolutnie nie spełnia żadnych wymogów, jeżeli chodzi o urząd. Niejednokrotnie osoba z niepełnosprawnością albo jest wnoszona z wózkiem, albo jest brana na ręce i wnoszona w ten sposób do urzędu. Mamy XXI wiek. Dziś jest ten czas, żeby podjąć trudną decyzję, ponieważ miejsce, które chcielibyśmy nabyć, jest po pierwsze w centrum. To jest budynek, który jest po kapitalnym remoncie. Budynek, w którym niewiele trzeba będzie zmieniać, a przy okazji chcemy w tym miejscu zgromadzić wszystkie te instytucje, które służą, aby mieszkańcom się żyło lepiej.
- Radni twierdzą, że tam trzeba będzie bardzo dużo pracy włożyć, żeby ten budynek doprowadzić do jako takiej funkcjonalności.
- Powiem tak - na dzień dzisiejszy, gdybym powiedział, że za darmo go dostaję, to oni by też byli w opozycji i powiedzieli: "dlaczego za darmo, na pewno tam jakieś pieniądze krążą pod stołem". Nie będę się do tego odnosił. Mówmy o faktach. Wyposażenie - zakładaliśmy, że to będzie koszt około miliona. Przystosowanie pomieszczeń, które tam są, do wymogów, które obowiązują, to nie są koszty, które by były niebotyczne.
- To, co radnych jeszcze niepokoi, to zadłużanie gminy.
- Wyraźnie jest powiedziane i nie było tutaj z tego żadnej tajemnicy, że próbujemy to zrobić "majątek za majątek", czyli sprzedając majątek gminy nabywamy majątek, który będzie w posiadaniu miasta i gminy Sobótka.
- A ten budynek zostanie sprzedany - tak zwany ratusz?
- Myślę, że nie.
Przeczytaj również: Właściciel zabytkowego ZETO chce rozbudować budynek. Konserwator blokuje inwestycję
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

