Ponad 500 osób pobiegło nocą, by uczcić pamięć zesłańców Sybiru
Po raz czwarty we Wrocławiu odbył się Bieg Pamięci Sybiru. Nocny bieg terenowy w lesie Osobowickim połączony jest z wystawą instalacji artystycznych, które budują wyjątkową atmosferę wydarzenia. Pomimo wymagającej pogody i oblodzonych fragmentów trasy na starcie stanęło ponad 500 osób. Wielu uczestników miało w swoich rodzinach zesłańców.
– W wieku ponad 40 lat pierwszy raz zdecydowałem się pobiec. Dlaczego? Żeby upamiętnić ofiary. Tym bardziej że w mojej rodzinie również byli zesłańcy na Sybir.
– To specyficzny bieg. Myślę, że większość osób startuje z przyczyn osobistych – ja również – mówili uczestnicy.
Bieganiem w mroźnej aurze wrocławianie upamiętnili ofiary Sybiru. Uczestnicy mieli do pokonania dystans pięciu kilometrów w wymagających warunkach terenowych.
Bieg Pamięci Sybiru organizują: Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku, Fundacja Białystok Biega oraz Centrum Historii Zajezdnia. Dyrektor tej ostatniej instytucji, Andrzej Jerie, podkreślał, że pamięć o tragicznych wydarzeniach jest wciąż żywa wśród mieszkańców miasta.
– Prawie 500 osób biegnie dziś, aby w nietypowy, ale bardzo żywy sposób kultywować pamięć. Prawie każdy we Wrocławiu ma w rodzinie kogoś, kto został wywieziony na Sybir, kto przeżył albo pozostał na tej nieludzkiej ziemi – mówił.
Instytut Pamięci Narodowej szacuje, że od 1940 roku w głąb Związku Radzieckiego wywieziono ponad 330 tysięcy Polaków.
Sprawdź: Jubileuszowy 50 Bieg Piastów wystartował w śnieżnej scenerii
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


