Remont i potężne korki na Grabiszyńskiej. "To jakiś żart, nieporozumienie"
W poniedziałek (16 marca) wieczorem na ulicy Grabiszyńskiej we Wrocławiu rozpoczął się remont nawierzchni. Zrywany jest tam zniszczony asfalt, zamiast którego układane są nowe warstwy asfaltobetonu. W związku z tym zamknięto połowę jezdni i wprowadzono ręcznie sterowany ruch wahadłowy. Utrudnienia występują na odcinku od Fiołkowej do skrzyżowania z torowiskiem przy Cmentarzu Grabiszyńskim.
Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu zapowiadał, że "realizacja najbardziej czasochłonnych prac w nocy pozwoli uniknąć uciążliwych utrudnień i korków w ciągu dnia". Telefony od naszych słuchaczy i obserwacja drogowych map wskazywały jednak, że mimo tych zapowiedzi już po godzinie 6:00 w całej okolicy zaczęły tworzyć się ogromne korki. Pierwszym kierowcą, który zadzwonił do nas w tej sprawie, był Pan Robert:
- Nasi wspaniali drogowcy stwierdzili, że zablokują sobie cały wjazd do Wrocławia na ulicy Grabiszyńskiej. Kładą asfalt, wprowadzili ruch wahadłowy między Fiołkową a cmentarzem. Jest dramat, ja stoję od 5 minut w jednym miejscu na Grabiszyńskiej przy FAT. Jak ktoś jedzie, niech jedzie może przez Krzemieniecką, niech omija Grabiszyńską, bo to jakiś żart jest, nieporozumienie.
Zakorkowana jest nie tylko ulica Grabiszyńska. Długi zator ciągnie się też Klecińską przed skrzyżowaniem przy FAT. W porannych godzinach szczytu sytuacja prawdopodobnie będzie jeszcze gorsza. ZDiUM zapowiadał, że prace potrwają co najmniej 3-4 noce.
Byłeś świadkiem wypadku lub innego zdarzenia na drodze? A może stoisz w korku i chcesz przestrzec innych kierowców? Zadzwoń na telefon drogowy Radia Wrocław: 71 339 33 55.
Sprawdź też: Restauratorzy nie rozebrali ogródków w rynku. Miasto wstrzymuje naliczanie kar
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


