Pijany kierował swoim autem, potem uciekł z miejsca zdarzenia. Kolejna odsłona procesu burmistrza Chocianowa

W tej sprawie sąd wydał już wyrok: 10 tys złotych grzywny, trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów i przepadek auta. Taką karę oskarżyciel publiczny uznał za rażąco niską.
Podczas obecnego przewodu obrona stara się podkreślić, że oskarżony mógł spożyć alkohol tuż przed wizytą policjantów.
- Taki scenariusz wykluczają wyniki badań retrospektywnych przygotowanych przez niezależnych biegłych - podkreśla prokurator Kacper Zakrzewski:
- Zatrzymano go później jednak materiał dowodowy wskazuje na to, że oskarżony dopuścił się zarzucanego mu czynu. O czym świadczy chociażby fakt, że został skazany wyrokiem nakazowym, albowiem taki wyrok wydaje się wtedy, kiedy okoliczności faktyczne sprawy nie budzą wątpliwości.
Tomasz K. odpowiada nie tylko za to, że miał 2,6 promila we krwi i wsiadł za kierownicę. Zarzuty dotyczą również jego agresywnego zachowania wobec sześciorga policjantów i ratowniczki medycznej. Burmistrz powołując się na swoją funkcję i znajomości groził funkcjonariuszom wyrzuceniem z pracy, usiłując w ten sposób wymusić odstąpienie od czynności służbowych.
Tomaszowi K. grozi pięć lat więzienia. Mimo procesu wciąż pełni swoją funkcję w samorządzie.
ZOBACZ TEŻ: Już niedługo trasa S3 nie będzie kończyć się w polu. Czesi podali konkretny termin
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

