Śląsk się nie zatrzymuje. Efektowna wygrana Wrocławian - Radio Wrocław

Śląsk się nie zatrzymuje. Efektowna wygrana Wrocławian

RW
| 2 miesiące temu, 2026-05-02, 07:30
Śląsk się nie zatrzymuje. Efektowna wygrana Wrocławian  - Piłkarze Śląska zaaplikowali rywalowi z Łęcznej aż cztery bramki
Piłkarze Śląska zaaplikowali rywalowi z Łęcznej aż cztery bramki
Fot. slaskwroclaw.pl/Krystyna Pączkowska

W porównaniu z poprzednim spotkaniem trener Ante Simundza dokonał tylko jeden zmiany w wyjściowej jedenastce Wrocławian. Zawieszonego za żółte kartki Lamine’a Ba zastąpił w bloku defensywnym Marko Dijaković. 

Początek spotkania w Łęcznej należał do gospodarzy, ale w akcjach drużyny Jurija Szatałowa zabrakło finalizacji. Stopniowo kontrolę nad meczem zaczął przejmować, nastawiony początkowo na grę z kontry, Śląsk. W 31. minucie spotkania z pozoru niegroźnej sytuacji pod bramką Górnika, Wrocławianie otrzymali rzut karny. Bartosz Biedrzycki nieodpowiedzialnie zachował się we własnej szesnastce i musnął piłkę ręką po zagraniu Przemysława Banaszaka. Arbiter spotkania bez wahania wskazał na „wapno” a do rzutu karnego podszedł był gracz Górnika, Przemysław Banaszak. Napastnik Śląska nie pomylił się z 11 metrów i dał prowadzenie swojej drużynie, zdobywając jednocześnie 14 gola w tym sezonie.

Podopieczni Ante Simundzy podwyższyli prowadzenie w doliczonym czasie gry po świetnej akcji indywidualnej Krzysztofa Kurowskiego. Wychowanek Śląska otrzymał podanie tuż przed polem karnym Górnika. Następnie zwodami dwukrotnie oszukał defensywę rywali. Piłka po jego strzale w gąszczu nóg zmieniła jeszcze nieznacznie tor swojego lotu, po czym wylądowała w bramce Łęcznian. WKS na przerwę schodził z dwubramkową zaliczką.

Losy meczu rozstrzygnęły się definitywnie już na początku drugiej odsłony. W 49. minucie spotkania Wrocławianie zdobyli trzeciego gola, którego autorem był Yehor Matsenko. Ukrainiec strzałem z bliska zakończył akcję, którą na prawym skrzydle rozpoczął Luka Marjanac.

Zaledwie 3 minuty później Śląsk prowadził już 4:0. Michał Mokrzycki skierował piłkę z rzutu wolnego w kierunku krótkiego słupka bramki Górnika, lecz ta po koźle zaskoczyła golkipera gospodarzy Łukasza Budziłka - odbiła się najpierw od od słupka, a potem od niego - i wpadła do bramki.

Śląsk już do końca nie oddał inicjatywy oszołomionym gospodarzom. Podopieczni Ante Simundzy non stop gościli pod polem karnym Górnika. Piłkarzom z Łęcznej wraz z upływem minut brakowało motywacji do dalszych ataków. Śląsk spokojnie kontrolował przebieg meczu, zdołał zachować także czyste konto po stronie strat. Wrocławianie przedłużyli swoją ligową serię bez porażki do dziesięciu spotkań. 

Górnik Łęczna – Śląsk Wrocław 0:4 (0:2)

Bramki: Przemysław Banaszak (karny) 33, Krzysztof Kurowski 45, Yehor Matsenko 49, Łukasz Budziłek 52 (samob.).

Górnik: Budziłek - Hołownia, Gucek, Szabaciuk, Biedrzycki, Akhmedov (Tkacz 56), Deja, Nowogoński (Ogaga 56), Myszor (Kryeziu 56), Orlik (Paryzek 70), Spacil (Wolsztyński 74).

Śląsk: Szromnik – Kurowski (Klimek 79), Malec, Dijaković, Matsenko (Ciućka 79), Rosiak, Yriarte (Wojtczak 61), Mokrzycki, Samiec-Talar, Marjanac (Jambor 61), Banaszak (Markowski 86).

Żółte kartki: Banaszak, Malec (Śląsk Wrocław) oraz Deja, Nowogoński, Gucek (Górnik Łęczna).

Sędziował: Paweł Pskit (Łódź).

Przeczytaj również: Prezes Śląska Wrocław oskarżany o uderzenie rywala podczas meczu oldbojów


Komentarze (0)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.