Progi zwalniające utrudniają życie Wrocławianom. ZDiUM: Najważniejsze jest bezpieczeństwo
Z jednej strony bezpieczeństwo pieszych i kierowców, z drugiej hałas i drgania przenoszące się na pobliskie budynki. Mieszkańcy Wrocławia skarżą się na progi zwalniające w pobliżu ich domów. Tak jest chociażby przy skrzyżowaniu ulicy Daszyńskiego z Wyszyńskiego, mówi jeden z lokatorów:
- Jeżeli ktoś pracuje na przykład na nockę, wraca i chce się przespać, albo późno kończy, to właśnie jak się zaczyna ten poranny ruch ciężki, to po prostu wszystko podskakuje - szklanki, wszystko.
Sprawdź: Nowy sposób na czystą wodę w mieście? Pływające wyspy już działają we Wrocławiu
Rzecznik ZDiUM: Progi zwalniające mogą być uciążliwe
To prawda, ale najważniejsze jest bezpieczeństwo, mówi Damian Kret, rzecznik Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu:
- Te progi mogą być też uciążliwe. Ta uciążliwość może także dotyczyć mieszkańców pobliskich mieszkań, pobliskich domów. Od zawsze były tam niedogodności związane z hałasem, natomiast warto sobie tutaj zdać sprawę z tego, że te progi zwalniające mają przede wszystkim poprawić bezpieczeństwo w tamtym miejscu.
Progi zwalniające są projektowane tak, aby bezpiecznie pokonywać je z prędkością 25–30 km/h. Niestety w praktyce kierowcy jadą po nich znacznie szybciej, co powoduje między innymi drgania jezdni przenoszące się na sąsiednie budynki czy kamienice.
Wrocław: Spór o kostkę opóźni remont na ul. Pięknej na Tarnogaju? Konserwator postawił konkretne warunki
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


