Grzegorz Braun w Oleśnicy. Najpierw pikieta przed sądem, a później rozprawa
"Lekarze mają leczyć, a nie zabijać" - między innymi pod takim hasłem odbyła się pikieta zwolenników Grzegorza Brauna i Konfederacji Korony Polskiej przed Sądem Rejonowym w Oleśnicy. Po pikiecie odbyła się rozprawa, podczas której na ławie obwinionych zasiadły osoby, które rok temu podczas interwencji poselskiej posłów Brauna i Romana Fritza w oleśnickim szpitalu uniemożliwiły pracę lekarce Gizeli Jagielskiej.
Pisaliśmy o tej sprawie: Wielka kłótnia w szpitalu w Oleśnicy. Grzegorz Braun próbował dokonać „zatrzymania obywatelskiego” ginekolożki
Sąd skazał nakazowo 8 osób. 6 z nich się odwołało
Sąd w lutym skazał nakazowo 8 osób za zakłócenie porządku na kary grzywny po 500 złotych. 2 osoby zapłaciły grzywnę, a 6 odwołało się od tego nakazu. Niektórych obwinionych z Konfederacji Korony Polskiej broni Instytut Kultury Prawnej Ordo Iuris. Rozmawialiśmy z obwinionymi:
- Myślę o tej sprawie, że policja nabija sobie wykrywalność i chce tutaj jakieś działania wykazać. Dlatego obwinia osoby, które spisała na okoliczność bycia świadkiem. Ja się z tym stanowiskiem nie zgadzam. Dlatego złożyłem sprzeciw od wyroku nakazowego i teraz procedujemy to jako sprawę wykroczeniową w trybie normalnym.
- Czy inni, którzy będą dzisiaj stawali pod sądem, możemy liczyć na sprawiedliwość? Doniesienia medialne z całej Polski pokazują, iż chyba raczej nie mamy karty asowej, tylko jesteśmy już od razu, na samym początku, uznani za winnych.
Na rozprawie nie udało się przesłuchać w charakterze świadka Grzegorza Brauna. Ten w pewnym momencie opuścił salę, tłumacząc się, że musi być na lotnisku we Wrocławiu. Przesłuchano za to obwinionych i jednego policjanta. Kolejna rozprawa odbędzie się 16 września.
Przeczytaj też: Ktoś chciał otruć Karola Nawrockiego? Prokuratura bada okoliczności wizyty kandydata na prezydenta na Dolnym Śląsku
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


