Sensacyjne narodziny w ZOO Wrocław! Maluch przyszedł na świat bez udziału... ojca

Maluch wykluł się 22 czerwca po 202 dniach inkubacji. Pracownicy nie informowali o narodzinach od razu, bo zawsze istnieje obawa, że młode będzie zbyt słabe i może nie przeżyć.
Jego narodziny są wyjątkowe, ponieważ młody osobnik przyszedł na świat na drodze partenogenezy. Oznacza to, że do powstania nowego organizmu nie było konieczne zapłodnienie przez ojca. Maluch jest genetyczną kopią swojej matki - mówi opiekun gadów Konrad Konrad Drzewiecki:
- Pierwszy w Polsce. Młody pochodzi z partynogenezy. Jest to genetyczny klon matki. Idealnie będzie pasowało do niego imię Florian, na cześć jego mamy, dla przyjaciół Florek. Młody mierzył około 33-35 centymetrów oraz 115 gramów masy ciała, tak więc jest naprawdę gigantem jak na młodego, który dopiero wyszedł z jaja.
Od dorosłych osobników różni się nie tylko gabarytami, ale przede wszystkim ubarwieniem – dodaje opiekun:
- Młode warany z Komodo, można zauważyć, delikatnie różnią się od swoich dorosłych przedstawicieli gatunku ubarwieniem. Na ich grzbiecie widoczne są pasy oraz różnego rodzaju kropy oraz te ubarwienie jest bardzo intensywne. Zaraz po wyjściu z jaja pierwsze co robią to uciekają na drzewo, aby nie trafić jako jadłospis głównego ich wroga, czyli dorosłych waranów z Komodo.
Polecamy: Jeleń stał się atrakcją kłodzkiego osiedla. Mieszkańcy nadali mu nawet imię!
Obecnie maluch przebywa na zapleczu hodowlanym terrarium. To dla niego kluczowy czas intensywnego wzrostu i budowania sił pod czujnym okiem opiekunów. Maluch dopiero niedawno zaczął samodzielnie przyjmować pokarm, dlatego potrzebuje teraz bezwzględnego spokoju i nie można go jeszcze zobaczyć na wybiegu.
Na wybieg, gdzie będą mogli podziwiać go zwiedzający, trafi dopiero, gdy podrośnie i nabierze odpowiedniej odporności.
Sukces hodowlany wrocławskiego ZOO ma ogromne znaczenie dla ratowania tych niezwykłych gadów. Warany z Komodo są obecnie zagrożone wyginięciem w środowisku naturalnym. Głównymi czynnikami zagrażającymi ich przetrwaniu są utrata naturalnych siedlisk oraz presja ze strony człowieka.
Kontrolowana hodowla zachowawcza w ogrodach zoologicznych, pozwala zabezpieczyć ich pulę genetyczną i stworzyć bezpieczną rezerwę populacyjną na wypadek dalszego spadku liczebności tych jaszczurek w naturze.
CZYTAJ WIĘCEJ: Wzrost zawartości arsenu w powietrzu nad Głogowem. Normy przekroczone o ponad 40 procent
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

