Trener, który biega nie tylko przy linii bocznej

Piotr Pietraszek | Utworzono: 2018-09-10 08:45 | Zmodyfikowano: 2018-09-10 08:45
A|A|A

fot. miedzlegnica.eu

Bieganie to jedna z pasji z trenera beniaminka ekstraklasy. Do tej pory największym sukcesem Dominika Nowaka było ukończenie półmaratonu. Teraz, wykorzystując przerwę w rozgrywkach, 46-letni szkoleniowiec zdecydował się pójść dalej i zmierzyć z dwukrotnie dłuższym dystansem.

Kilkutygodniowe przygotowania przyniosły rezultaty. Trener Miedzi spełnił swój cel i ukończył wrocławski maraton. Uzyskał świetny jak na debiutanta czas: 4 godziny i 28 sekund. Dało mu to 1 373. miejsce w gronie blisko 5 tysięcy uczestników.

We wrocławskim maratonie udział wziął również asystent Nowaka, Grzegorz Mokry, który przebiegł cały dystans w czasie 3 godzin 35 minut i 12 sekund, co zapewniło mu 520. miejsce.

Trzecim przedstawicielem Miedzi był Wojciech Górski. Były zawodnik Miedzi (a także Zagłębia Lubin i Śląska Wrocław), a obecnie trener piłkarskiej akademii klubu z Legnicy spisał się najlepiej z całej trójki. Jego rezultat 3:26:09 dał mu 318. miejsce w klasyfikacji generalnej biegu.

Zwycięzcą maratonu we Wrocławiu został Kenijczyk Bor Barnabas Kipyego. Wśród kobiet najlepsza była jego rodaczka Ruth Chemisto Matebo.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama