Lider pokonany w Lubinie. Zagłębie zatrzymało ekipę Piotra Stokowca

PP/PAP | Utworzono: 2019-03-04 20:55
A|A|A

fot. Robert Radczak

Spotkanie Zagłębia z Lechią był powrotem do Lubina trenera Piotra Stokowca, który przed pracą w Gdańsku prowadził właśnie drużynę z Dolnego Śląska. Powrót nie był udany, bo jego zespół przegrał i tym samym zakończył serię meczów bez porażki. Gospodarzy poprowadził tym razem dotychczasowy drugi szkoleniowiec Paweł Karmelita, bo Holender Ben van Dael za odesłanie na trybuny w spotkaniu z Śląskiem Wrocław za karę nie mógł w poniedziałek usiąść na ławce trenerskiej.

Mecz zaczął się od błędu obrońców gości, po którym Bartłomiej Pawłowski przejął piłkę w polu karnym. Skrzydłowy Zagłębia był niemal przy samej linii końcowej i próbował dograć na środek, ale nie było tam żadnego z jego kolegów. Kolejną okazję lubinianie mieli ponad 20 minut później i ponownie sprezentowali ją rywale. Zaczęło się od straty Daniela Łukasika, po której gospodarze znaleźli się w sytuacji dwóch na dwóch. Bartosz Slisz śmiało wbiegł w pole karne i Błażej Augustyn próbował go powstrzymać wślizgiem. Uczynił to tak fatalnie, że powalił zawodnika gospodarzy na murawę. Sędzia Daniel Stefański się nie wahał i wskazał na jedenasty metr, a pewnym egzekutorem rzutu karnego okazał się Filip Starzyński. Do tego momentu na boisku niewiele się działo. Obie ekipy grały bardzo niedokładnie i za wolno, aby zaskoczyć rywala. Po pierwszych wyrównanych minutach Lechia przesunęła grę bliżej bramki gospodarzy, ale sytuacji bramkowych nie było praktycznie w ogóle. Jedynie raz kryjącego gracza zgubił Artur Sobiech, ale w ostatniej chwili jego uderzenie zablokował Sasa Balic.

Po golu obraz gry się zmienił. Lechia odważniej zaatakowała, przyspieszyła i wychodziła wyższym pressingiem, ale nic groźnego z tego nie wynikało. Wydawało się, że na przerwę Zagłębie zejdzie z prowadzeniem. Wtedy lewym skrzydłem przedarł się Filip Mladenovic, mocno zagrał w pole karne, gdzie do piłki dopadł Jarosław Kubicki i strzałem z bliska doprowadził do remisu. Pomocnik gdańszczan nie okazywał radości ze zdobytego gola, bo swoją przygodę z piłką zaczynał właśnie w Zagłębiu.

Druga połowa mogła zacząć się od gola dla gospodarzy. Po kontrataku i błędzie Dusana Kuciaka bramka Lechii już była pusta, ale gdańszczanie tak umiejętnie blokowali Patryka Tuszyńskiego, że ten nie zdołał oddać strzału. Chwilę później zaatakowali goście, ale najpierw uderzenie Mladenovica obronił Dominik Hładun, a dobitka przewrotką Flavio Paixao była niecelna.

Po przerwie spotkanie było znacznie ciekawsze, bo tempo gry wzrosło. Akcje przyjezdnych mocno rozruszał wprowadzony na boisko Lukas Haraslin, dla którego był to pierwszy występ w tym roku po kontuzji. To po jego dośrodkowaniu z rzutu rożnego bliski trafienia do siatki był Sobiech, ale piłka odbiła się od głowy Balica i minęła bramkę. Tempo gry nie przekładało się jednak na sytuacje bramkowe, bo nadal brakowało dokładności. Im bliżej było końca spotkania, tym coraz bardziej przypominało ono widowisko z pierwszej połowy. Aż do 82. minuty. Wówczas Bartłomiej Pawłowski popisał się fantastycznym zagraniem do Damjana Bohara, który strzałem z bliska nie dał szans Kuciakowi.

Goście rzucili się do ataku i mieli w doliczonym czasie szanse na doprowadzenie do remisu, ale główka Paixao była niecelna. Chwilę wcześniej Portugalczyk padł w polu karnym rywali i gdańszczanie domagali się jedenastki, ale arbiter był innego zdania i Lechii nie udało się już odrobić strat.

Drużyna z Gdańska prowadzi w ligowej tabeli z dorobkiem 49 punktów. Druga jest Legia Warszawa, która traci do lidera cztery oczka. Zagłębie jest na 9. miejscu i ma 33 punkty.


KGHM Zagłębie Lubin – Lechia Gdańsk 2:1 (1:1)
Bramki: 1:0 Filip Starzyński (28-karny), 1:1 Jarosław Kubicki (41), 2:1 Damjan Bohar (82).

KGHM Zagłębie Lubin: Dominik Hładun – Bartosz Kopacz, Damian Oko (72 Maciej Dąbrowski), Lubomir Guldan, Sasa Balic – Bartłomiej Pawłowski (86 Dawid Pakulski), Bartosz Slisz, Filip Jagiełło (18 Łukasz Poręba), Filip Starzyński, Damjan Bohar - Patryk Tuszyński.

Lechia Gdańsk: Dusan Kuciak - Karol Fila, Michał Nalepa, Błażej Augustyn, Filip Mladenovic – Michał Mak (46 Lukas Haraslin), Daniel Łukasik (85 Konrad Michalak), Jarosław Kubicki, Tomasz Makowski, Flavio Paixao - Artur Sobiech (71 Jakub Arak).

Żółta kartka – KGHM Zagłębie Lubin: Sasa Balic, Filip Starzyński, Damjan Bohar, Łukasz Poręba. Lechia Gdańsk: Karol Fila, Filip Mladenovic.

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów 4 053.

Element Serwisów Informacyjnych PAP
REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama