Kolarze z Polkowic jutro wystartują w GP Ouest-France

Michał Hamburger | Utworzono: 2015-08-29 16:12 | Zmodyfikowano: 2015-08-29 16:12
A|A|A

fot. cccsport.eu

Na trasie znajdują się sztywne wzniesienia (o nachyleniu max. 8-10%) i techniczne zjazdy. Ostatnie, dodatkowe dziewiąte okrążenie będzie nieco zmodyfikowane i krótsze – 14 kilometrów. Na każdej rundzie kolarze zmierzą się z podjazdem pod Côte de Ty-Marrec, gdzie można się spodziewać ataków ze strony klasykowców, przede wszystkim w końcowej fazie wyścigu. Łącznie do przejechania jest dystans 229 kilometrów.

Na tym terenie odbyły się mistrzostwa świata w 2000 roku, kiedy to srebrny medal zdobył Zbigniew Spruch. Do jego zwycięstwa przyczynił się m.in. jadący w reprezentacji Polski, obecny dyrektor sportowy ekipy, Piotr Wadecki.

W ostatnich latach GP Ouest-France wygrywali albo sprinterzy po sprincie z dużej grupy, albo zawodnicy, którzy przeprowadzili skuteczną akcję na finałowych kilometrach i zdołali przechytrzyć peleton. Różnice na mecie jeśli były, to tylko sekundowe. W 2011 roku, po ataku w końcówce, po zwycięstwo sięgnął Grega Bole.

- Wygrana w Plouay to zdecydowanie mój największy sukces w karierze. Czułem się tego dnia bardzo dobrze. Razem z 4-5 kolarzami odjechaliśmy na ostatnim podjeździe i z tej grupki ruszyłem solo, ok. 2 kilometry przed metą. Peleton był bliski, żeby mnie doścignąć tuż przed kreską, ale zdołałem utrzymać prowadzenie i sięgnąć po zwycięstwo. Wtedy wyścig był rozgrywane na nieco innej, moim zdaniem trochę trudniejszej trasie – wspomina Słoweniec.

Dla CCC Sprandi Polkowice będzie to siódmy start w imprezie zaliczanej do UCI WorldTour. Wcześniej „pomarańczowi” ścigali się w Mediolan-San Remo, Volta a Catalunya, Amstel Gold Race, Giro d’Italia, Tour de Suisse i Tour de Pologne.

Skład na Le GP Ouest-France (30 sierpnia, 1.UWT): Grega Bole, Maciej Paterski, Davide Rebellin, Stefan Schumacher, Łukasz Owsian, Tomasz Kiendyś, Branislau Samoilau, Nikolay Mihaylov.

REKLAMA

Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
Reklama