Miasto bogatsze o miliardy? SOS Wrocław chce zmian w podejściu do inwestorów - Radio Wrocław

Miasto bogatsze o miliardy? SOS Wrocław chce zmian w podejściu do inwestorów

Joanna Jaros
Joanna Jaros, MF
| 11 miesiecy temu, 2025-07-04, 18:11
Miasto bogatsze o miliardy? SOS Wrocław chce zmian w podejściu do inwestorów - Deweloperzy podzielą się zyskiem? SOS Wrocław rusza ze zbiórką podpisów / fot. SOS Wrocław
Deweloperzy podzielą się zyskiem? SOS Wrocław rusza ze zbiórką podpisów / fot. SOS Wrocław

Stowarzyszenie SOS Wrocław postuluje, aby deweloperzy dzielili się z mieszkańcami zyskiem z inwestycji mieszkaniowych. Wartość działki usługowej po przekształceniu jej w budowlaną znacznie wzrasta, a po zabudowaniu mieszkaniami osiąga gigantyczną wartość, tłumaczy Piotr Ulhe ze stowarzyszenia:

- Chcemy, aby 50% tego wzrostu zostało przeznaczone na inwestycje publiczne i zadania służące mieszkańcom. Oni po prostu na to zasługują — to są ich pieniądze. Do tej pory we Wrocławiu na takie inwestycje przeznaczano zaledwie kilka procent.

Według wyliczeń społeczników, miasto mogłoby na takich mechanizmach zarobić nawet 5 miliardów złotych. Udział deweloperów w partycypacji publicznej powinien rosnąć, przyznaje Michał Guz z Urzędu Miejskiego – ale podana przez SOS Wrocław kwota jest nierealna:

- Wyliczenia, które pokazują, ile ich zdaniem ta działka będzie warta, są oparte o krytyczne błędy w rozumowaniu. Tam swobodnie metry są zamieniane na stopnie Celsjusza, a wynik na koniec podawany w kilogramach.

Chcemy, żeby deweloperzy oddawali połowę zysków z inwestycji, wyjaśnia Damian Daszkowski z SOS Wrocław:

- Mieszkańcy zamiast 50-procentowego wzrostu wartości nieruchomości otrzymują zaledwie kilka procent, bo resztę inkasują firmy deweloperskie.

Miasto przekonuje, że już teraz wymaga od inwestorów coraz więcej. Podnieśliśmy deweloperom wymogi dotyczące dostępności terenów zielonych, rozbudowy szkół czy ograniczenia skali inwestycji, mówi Guz:

- Wymagamy coraz więcej, podnieśliśmy deweloperom wymogi co do dostępności terenów zielonych. Co do tego, że muszą mocniej niż do tej pory rozbudowywać szkoły. Jednocześnie ograniczyliśmy możliwość wielkości tych inwestycji.

SOS Wrocław planuje zbierać podpisy mieszkańców pod projektem uchwały w tej sprawie.

Przeczytaj także: Wracają kontrole na granicy z Niemcami. Co musisz wiedzieć i jak się przygotować?


Komentarze (8)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Patrzącą wilkiem 2025-07-07 15:42:22 z adresu IP: (109.243.xxx.xxx)
A ja to sobie myślę tak : może by te lewaki w końcu się za jakąś robotę wzięły a nie tylko patrzą komu by tu wyszarpać. Myśliciele się znaleźli...
~Dev 2025-07-07 08:21:31 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
A czy miasto stratami też się podzieli z deweloperem jeżeli deweloper taką zanotuje na realizowanym temacie?
~Kudłaty 2025-07-06 23:15:05 z adresu IP: (188.33.xxx.xxx)
Potrzeba inwestycji przemyślanych,gdy ludzie kupili dyplomy uczelni to jak można wierzyć w to co mówią...,kasy na konto się nie wpłaca ale są inne sposoby lobbowania swych interesów,parz p. Czarnecki
~Myślący 2025-07-05 23:07:00 z adresu IP: (164.127.xxx.xxx)
Deweloperzy planując inwestycję zakładają konkrety zysk. Zakładając, że zysk ma wynosić 20 procent to ten zysk - nawet oddając 50 procent zysku - będą mieli. Podniosą ceny za mieszkania tak aby założony zysk osiągnąć. Krótko mówiąc więcej zapłacą klienci deweloperów a deweloperzy i tak swoje zarobią. Myślę, że działacze SOS przed zgłaszaniem swoich pomysłów powinni zapoznać się z podstawą ekonomii i zasadami prowadzenia działalności gospodarczej. Pomysł godny na wykłady dawniej nauczanej na wszystkich studiach ekonomii socjalizmu.
~Wek 2025-07-05 19:46:20 z adresu IP: (83.168.xxx.xxx)
Urbanista i architekt miejski nie stosują zasady zachowania przewietrzania miasta. Brak klinów napowietrzających powoduje zaleganie w miastach szkodliwych dla człowieka cząsteczek, szczególnie tych emitowanych przez transport drogowy - mówi PAP prof. Cezary Pałczyński, alergolog z UM w Łodzi. Dodał, że wiążą one na swojej powierzchni np. metale ciężkie czy alergeny. "W latach 50. i 60. XX wieku wyjątkowo dbano o to, żeby miasta były przewietrzane. Wiązało się to z możliwością wybuchu wojny nuklearnej. Opad radioaktywny, który by wystąpił, miał być wywietrzony, dlatego w okresie komunistycznym zwracano na to uwagę" - mówił. W kolejnych latach - jak podkreślił - temat ulegał zapomnieniu, a korytarze zaczęły być zabudowywane. "W ten sposób miasta się zaczęły dusić albo przynajmniej były o wiele słabiej przewietrzane" - tłumaczył.
~Dany Dendrolog 2025-07-05 21:53:55 z adresu IP: (193.28.xxx.xxx)
W Łodzi nie ma rzeki, dlatego nie istnieje system naturalnego przewietrzania miasta. We Wrocku jest inaczej.
~Miro 2025-07-05 09:24:29 z adresu IP: (89.67.xxx.xxx)
Zachodzi uzasadnione przypuszczenie, że ten Ul za długo na słońcu przebywał i gada od rzeczy. Chyba nie znalazł innej okazji żeby się lansować w mediach ?
~A ku ku 2025-07-04 18:26:24 z adresu IP: (2a02:a317:e39c:7080:7cc6:x:x:x)
A może by tak spieprzali z budowami za miasto to i ulic nie trzeba by naprawiać i ruch uliczny mniejszy, jest sto sposobów na wysuszenie grosza z dewelopera a każdy zły dla mieszkańca Wrocławia .