SOS Wrocław: "Mamy do czynienia ze spekulacją gruntami". Co odpowiada miasto?

„We Wrocławiu mamy do czynienia ze spekulacją gruntami, na niespotykaną wcześniej skalę” – powiedział dziś podczas konferencji prasowej SOS Wrocław Piotr Uhle nawiązując do czterech inwestycji realizowanych w trybie Lex Deweloper. Lider organizacji zaznaczył, że podział zysków jest nieproporcjonalnie korzystny dla inwestorów i niekorzystny dla miasta:
- Inwestycja przy ulicy Lotniczej dostała zgodę na działce o wielkości około dwóch hektarów. Na działce o wartości przed przekształceniem 10 milionów złotych. Oznacza to, że ktoś w tym momencie na decyzji miasta zyskał kilkadziesiąt milionów złotych, a my z tego mamy 10 procent.
Przeczytaj: Dlaczego mieszkańcy Wrocławia dostali alert RCB o skażeniu wody w Jordanowie Śląskim?
"Błędne wyliczenia i brak podstawowej wiedzy"
Rzecznik Urzędu Miejskiego Wrocławia, Michał Guz, ocenił jednak, że stowarzyszenie posługuje się błędnymi wyliczeniami oraz wykazuje brak podstawowej wiedzy w zakresie projektowania i urbanistyki:
- Pomylili powierzchnię całkowitą budynku, z powierzchnią użytkową mieszkań. Dla nich to jest jedno i to samo. Nie odróżniają wskaźnika intensywności zabudowy od procenta działki, jaka może być zabudowana. Pudłowali na tych wyliczeniach na pojedynczych działkach o setki procent, nie rozumieją podstawowych pojęć z zakresu projektowania i urbanistyki, ale twierdzą, że są w stanie to policzyć dla całego miasta i wychodzą im miliardy.
Według Organizacji SOS Wrocław, miasto w wyniku złego zarządzania gruntami mógł stracić blisko 150 milionów złotych. Szczegóły przedstawia Piotr Uhle, lider stowarzyszenia:
- Grunty przy ulicy Armii Krajowej i przy ulicy Kwidzyńskiej o wartości pierwotnej 30 milionów złotych są dzisiaj warte 300 milionów złotych, czyli Wrocław został ograbiony na 150 mln złotych za zgodą prezydenta, urzędników i rady.
Temat Radia Wrocław: 41-latek zmarł po policyjnej interwencji. Wcześniej biegał z siekierą po ulicach Lubina
Straty na 150 milionów złotych?
Rzecznik Urzędu Miejskiego Wrocławia, Michał Guz, podkreślił, że miasto nie ponosi strat w związku z realizowanymi inwestycjami deweloperskimi:
- Dopuściliśmy możliwość realizacji osiedli w trybie Lex Deweloper. powstanie między 2900, a 4000 mieszkań. Przyłóżmy to na przykład do Warszawy, tam już powstało 4000. I wartość partycypacji inwestorów przy bardzo podobnej wartości liczby mieszkań, wynosi około 100 milinów złotych. Wynika z tego, że nikt nie zna się na negocjacjach z deweloperami, wszyscy robią to źle, umie tylko SOS Wrocław to liczyć.
To już druga próba zorganizowania referendum w sprawie odwołania Jacka Sutryka. W pierwszej połowie roku wolontariusze ze stowarzyszenia SOS Wrocław prowadzili pierwszą zbiórkę podpisów. Udało się ich zgromadzić około 35 tysięcy, podczas gdy wymagany próg wynosił ponad 46 tysięcy. Zgodnie z informacją Krajowego Biura Wyborczego, termin złożenia wniosku o referendum upływa 25 listopada.
Sprawdź również: Ewakuacja 600 osób we Wrocławiu. Znaleziono niewybuch, na miejscu pojawią się saperzy
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

