Puma na Dolnym Śląsku?! Takie ostrzeżenie pojawiło się na profilu Gminy Mysłakowice
Elektryzująca, a wręcz nieprawdopodobna wiadomość z oficjalnego profilu Gminy Mysłakowice. Czytamy na nim, że w powiecie karkonoskim zauważono "czarną pumę". Początkowo informowano o Jasiowej Dolinie w Wojanowie, później lokalizację w komunikacie zmieniono na Zieloną Dolinkę. Informację podał także oficjalny profil Miasta Kowary, który informuje, że zwierzę znajduje się na terenie miasta.
Przeczytaj: Droga rozkopana, a starosta odstępuje od umowy! "To skandal". Co dalej z trasą Szklarska Poręba-Karpacz?
Gmina Mysłakowice, która opublikowała film ilustrujący zdarzenie, przestrzega, że jest to dzikie i niebezpieczne zwierzę, które prawdopodobnie uciekło z zoo lub ośrodka dla zwierząt. Oglądając materiał wideo, nie można jednak mieć pewności, czy faktycznie jest na nim puma. Rodzi się pytanie, czy gmina nie pospieszyła się z publikacją informacji, której na razie oficjalnie nie potwierdziły służby, a jest jedynie doniesieniem świadka?
- Informację o możliwości pojawienia się zwierzęcia w tej okolicy przekazała nam miejscowa policja - poinformował nas Grzegorz Truchanowicz, zastępca wójta Mysłakowic. Jeleniogórska policja potwierdziła przyjęcie zgłoszenia o tym, że zwierzę przypominające pumę było widziane w Gminie Mysłakowice i skierowała funkcjonariuszy we wskazane miejsce. W poszukiwaniach biorą także udział członkowie koła łowieckiego. Do tej pory nie ma oficjalnego potwierdzenia, że zwierzę widoczne na nagraniu to rzeczywiście puma.
O komentarz poprosiliśmy kierownika Zakładu Drapieżników z wrocławskiego ogrodu zoologicznego. - Nie mam żadnych wątpliwości, że widoczne na nagraniu zwierzę to po prostu gruby, czarny kot - powiedział nam Paweł Sroka.
Policja komentuje: Musimy zachować ostrożność, bo tak naprawdę nie wiemy, z jakim zwierzęciem mamy do czynienia
Jak przekazała podkom. Beata Sosulska-Baran, oficer prasowy KMP Jelenia Góra, służby realizują działania w celu odnalezienia zwierzęcia. - Policja otrzymała informację, że około godziny 10.48 na ulicy Łąkowej w Mysłakowicach, widziane było zwierzę, które najprawdopodobniej przypomina pumę. Ta informacja zaalarmowała służby, które ruszyły na poszukiwania zwierzęcia. Wzięły w nich udział policja, Straż Leśna oraz zostały powiadomione instytucje takie jak Centrum Zarządzania Kryzysowego czy Koło Łowieckie. Nawiązano również kontakt z Policją Czeską. Zwierzę nie zostało przez nas znalezione ani wyłapane. Musimy oczywiście zachować szczególną ostrożność, bo tak naprawdę nie wiemy, z jakim zwierzęciem mamy do czynienia. Do chwili obecnej nikt nie zgłaszał faktu zaginięcia zwierzęcia, ani nie potwierdzał również jego obecności czy spotkania go w terenie powiatu karkonoskiego. Na tą chwilę trwają czynności w zakresie odnalezienia zwierzęcia oraz zweryfikowania zgłoszenia - poinformowała podkom. Beata Sosulska-Baran z KMP w Jeleniej Górze, w rozmowie z Radiem Wrocław.
Sprawdź też: "Smród jest odpychający". Kto odpowiada za pojawienie się sinic w jeziorze Pilchowickim?
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

