Zaostrza się spór o kopalnię w Dobkowie. Inwestor chce odsunięcia gminy od wydania decyzji

Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Legnicy nie ma wątpliwości: sprawę kopalni nadal będzie rozpatrywać gmina Świerzawa. Chodzi o plany uruchomienia kopalni w Dobkowie, czyli w sercu Światowego Geoparku Krainy Wygasłych Wulkanów. Mieszkańcy od wielu miesięcy protestują przeciwko tej inwestycji. Firma ubiegająca się o pozwolenie na eksploatację złoża Jurczyce także nie odpuszcza. Od miesięcy bezskutecznie przekonuje mieszkańców, że kopalnia nie wpłynie negatywnie na ich życie.
Sprawdź: Mija rok od pożaru w legnickiej Akademii Rycerskiej. Nie ma nawet... planu remontu
Burmistrz Świerzawy zdziwiony wnioskiem
Zarówno firma, jak i przeciwni inwestycji mieszkańcy wyczekują decyzji środowiskowej dla tego przedsięwzięcia. Z uwagi na to, że sprawa budzi emocje, inwestorzy złożyli wniosek o odsunięcie burmistrza Świerzawy od wydawania decyzji środowiskowej dla tego przedsięwzięcia. Zdaniem protestujących przeciwko inwestycji mieszkańców takie działania to "atak na demokrację". - Dziwna sytuacja - mówi z kolei wprost Paweł Kisowski, burmistrz Świerzawy:
- Gmina sama sobie też wydaje decyzje środowiskowe na inwestycje gminne, więc tym bardziej na inwestycje nie nasze na terenie gminy Świerzawa. Dziwi mnie ten wniosek, raczej byłem postrzegany chyba jako zwolennik tej kopalni, a nie przeciwnik. W tym momencie chyba stałem się wrogiem i inwestora, i protestujących przeciwko tej inwestycji.
Zdaniem mieszkańców spółka takimi działaniami próbuje dyktować warunki wydania decyzji środowiskowej dla własnej inwestycji. Najbardziej obawiają się hałasu i uciążliwości związanych z przejeżdżającymi ciężarówkami z urobkiem. Rafał Jakubowski, rzecznik prasowy ruchu protestacyjnego, nie pozostawia złudzeń - nie ma w tej sprawie miejsca na kompromis:
- Nie ma niestety szansy na kompromis, ponieważ byłby to kompromis w stylu, że tak powiem, rozmów rządu amerykańskiego z Indianami - zawsze kończący się w ten sam sposób, że jedna strona jest w ofensywie, a druga zawsze w defensywie.
W regionie: Kolejny sukces w Jaskini Niedźwiedziej. Drugi korytarz do Sali Mastodonta wydrążony [ZDJĘCIA]
Inwestor przekonuje: Chodzi o transparentność
Jak wyjaśnił Radiu Wrocław przedstawiciel firmy, inwestorzy mają wątpliwości, czy skoro gmina jest jedną ze stron w tym postępowaniu, to może obiektywnie podjąć decyzję. Jak przekonuje przedstawiciel inwestora, Ferdynand Waliszewski, chodzi o transparentność:
- Jesteśmy przekonani, że dla dobra lokalnej społeczności decyzja powinna zostać wydana przez instytucję niezależną od presji i emocji związanych ze sprawą.
Jacek Sikacz z Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Legnicy informuje jednak, że nie ma do tego podstaw. Wskazana przez inwestora argumentacja nie jest wystarczającą przesłanką, by odsunąć gminę od wydawania decyzji środowiskowej:
- Tutaj przepisy prawa nie przewidują takiej możliwości. W sytuacji, gdy gmina jest stroną postępowania, nie ma przepisu prawa, który w tego typu procesie umożliwiałby wyłączenie organu administracji od załatwienia sprawy, w której stroną jest gmina jako osoba prawna.
Postanowienie w tej sprawie jest nieodwołalne - dodaje Sikacz. Firma ubiegająca się o pozwolenie na eksploatację złoża Jurczyce we wniosku do SKO zarzuciła gminie także opieszałość przy wydawaniu decyzji. Jak przekazał Radiu Wrocław burmistrz Świerzawy Paweł Kisowski, procedura jest w toku. Obecnie gmina czeka na opinię Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Zleciła także wydanie niezależnych ekspertyz dla tego przedsięwzięcia, aby zachować w tej sprawie bezstronność. Gdy wszystkie niezbędne opinie już wpłyną, to niewykluczone, że jeszcze jesienią zostaną przeprowadzone konsultacje społeczne.
Przeczytaj: Schronisko Orle bez nowego gospodarza. Mimo rozstrzygnięcia przetargu, nie podpisano umowy
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

