Zapomniani geniusze z Dolnego Śląska. Legnica przypomina o wielkich naukowcach

Do tej pory zajmowali się głównie Witelonem. Czas na kolejnych naukowców, którzy pochodzą z Legnicy. Pracownicy tamtejszego Centrum Witelona zaczynają promocję zapomnianych wynalazców i odkrywców, którzy mieli wpływ na światową naukę. Część ekspozycji w ośrodku już stanowi dział poświęcony promieniowaniu ultrafioletowemu.
- To za sprawą Johanna Wilhelma Ryttera, o którym chcemy przypomnieć - tłumaczy Katarzyna Szlapińska, koordynatorka ośrodka.
- Myślę, że to jest kwestia tego jak intensywna będzie kampania informacyjna o odkrywcy świata UV. Niewiele osób wie, że ten człowiek mieszkał w Zamienicach k. Chojnowa. Gwiazda nauki, a świadomość jego obecności tutaj na naszych terenach jest bardzo niska, co będziemy starać się zmienić.
- Odkrył, że chlorek srebra ulega rozpadowi pod wpływem nieznanego promieniowania. To promieniowanie występuje poza światem widzialnym. Stwierdził, że istnieją również zjawiska, których oko ludzkie nie może doświadczyć - niemniej jednak nie oznacza to, że ich nie ma. On był odkrywcą ultrafioletu - opowiada o urodzonym w 1776 roku naukowcu, dr Arkadiusz Muła, dyrektor legnickiego Centrum Witelona.
Docelowo w salach wystawienniczych ma się pojawić m. in. symulator trąb powietrznych. Jako pierwszy powody powstawania takich wirów dwa wieki temu opisał również legniczanin Heinrich Wilhelm Dove - fizyk i meteorolog.
Posłuchaj relacji Andrzeja Andrzejewskiego:
Przeczytaj także: Pościg za 39-latkiem w Legnicy. W aucie znaleziono narkotyki i skradzione przedmioty
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

