Nie chcą kopalni w Dobkowie. Mieszkańcy protestowali na rynku, radni zagłosowali przeciw inwestycji
8 głosów "za", 5 "przeciw", jeden "wstrzymał się od głosu". Świerzawscy radni przeciw eksploatacji złoża metabazaltu "Jurczyce I" w Dobkowie. Uchwała ma charakter intencyjny - nie tworzy więc prawnie wiążących zobowiązań.
Pod wnioskiem o jej przyjęcie podpisało się 1055 mieszkańców. Na portalu Radia Wrocław informowaliśmy także o innej petycji, pod której podpisało się 5 tysięcy mieszkańców Dobkowa i okolic. W czwartek kilkadziesiąt osób pojawiło się także z transparentami na rynku w Świerzawie. Przede wszystkim obawiają się, że inwestycja naruszy walory Krainy Wygasłych Wulkanów:
- Jak się już przedsiębiorca dostanie do tego złoża, to trzeba go wydobywać, czyli eksplozje dziesiątek ton ładunków wybuchowych, żeby pozyskać, i później wydobycie. No i kruszenie tego, czyli musiałby też powstać zakład kruszenia tego metabazaltu, żeby przystosować go do sprzedaży.
Sprawdź też: Jest akt oskarżenia wobec Jacka Sutryka. "Czuję się poszkodowany, czuję się niewinny"
Prawniczka: Blokowanie działalności górniczej w tym przypadku łamie prawa wynikające z Konstytucji
Tuż przed głosowaniem prawnik Urzędu Miasta i Gminy w Świerzawie podkreślała, że firma ubiegająca się o pozwolenie na wydobycie metabazaltu jest właścicielem terenu, na którym znajduje się złoże. Poza tym właśnie taka działalność została dopuszczona w Planie Zagospodarowania Przestrzennego jeszcze w 2011 roku. Zdaniem prawniczki blokowanie działalności górniczej w tym przypadku łamie prawa wynikające z Konstytucji.
Eksploatacją złoża zainteresowana jest firma Colas. Ten sam inwestor przed laty zajmował się wydobyciem bazaltu w okolicach Wilczej Góry w Złotoryi. Po zakończeniu wydobycia teren został przez firmę zrekultywowany przy pełnej aprobacie samorządowców. Mimo to wielu mieszkańców sugeruje, że sama góra straciła na swoim dawnym uroku. - Bez transportu kolejowego, bez odpowiednich dróg nie ma mowy o bezpiecznym transporcie tysięcy ton skał - tłumaczyli przed sesją sygnatariusze obywatelskiego projektu:
- Nie dość, że sami starzy ludzie, to jeszcze transport, który będzie szedł co 3 minuty. A nasze chałupki są przyklejone jedna do drugiej.
- A druga sprawa to też, żeby wybrzmiało: my nie jesteśmy przeciwni "nie, bo nie". Najpierw infrastruktura, a dopiero potem inwestycje.
- Tu koło kościoła dwa ciężarowe samochody się nie miną. A będą jeździć: jeden pusty - jeden pełny.
Decyzję środowiskową dla przedsięwzięcia ma wydać burmistrz Świerzawy. Gmina wciąż czeka na opinie RDOŚ w tej sprawie.
W regionie: Dom pani Celiny od 17 lat jest zalewany przez wodę z rowu. "Prawnicy nie do końca wiedzą, gdzie iść"
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


