Rozszarpane owce w Wilkanowie. Nie można ich ruszać przed ekspertyzą RDOŚ. Urzędnicy przyjadą... za dwa dni [DRASTYCZNE ZDJĘCIA] - Radio Wrocław

Rozszarpane owce w Wilkanowie. Nie można ich ruszać przed ekspertyzą RDOŚ. Urzędnicy przyjadą... za dwa dni [DRASTYCZNE ZDJĘCIA]

Jarosław Wrona
Jarosław Wrona
| 4 miesiące temu, 2026-02-10, 14:20
Rozszarpane owce w Wilkanowie. Nie można ich ruszać przed ekspertyzą RDOŚ. Urzędnicy przyjadą... za dwa dni [DRASTYCZNE ZDJĘCIA] – Rozszarpane owce w Wilkanowie. Nie można ich ruszać przed ekspertyzą RDOŚ.
Rozszarpane owce w Wilkanowie. Nie można ich ruszać przed ekspertyzą RDOŚ.
Fot. Jarosław Wrona

Nie pomógł dwumetrowy płot z metalowej siatki. W Wilkanowie w gminie Bystrzyca Kłodzka prawdopodobnie doszło do ataku wilków na stado owiec. W nocy z niedzieli na poniedziałek zostało zagryzionych 7 sztuk, a 4 kolejne zostały ranne. Właściciel stada na potwierdzenie, czy był to atak wilków, musi czekać do czwartku. Dopiero wtedy do Wilkanowa pojadą eksperci Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu.

Sprawdź: Pomór ryb w Szczytnej. Władze uspokajają: "Polanickim morsom nic nie grozi"

 

"Kazano nam tych zwierząt najlepiej nie ruszać"

Jak powiedział Radiu Wrocław gospodarz Karol Lasyk, do tej pory dokonał wstępnych oględzin z weterynarzem:

– Po konsultacji z naszym weterynarzem jednoznacznie stwierdził, że są to ślady wilków. Kazano nam tych zwierząt najlepiej nie ruszać, pozostawić w miejscu, w którym zostały zagryzione. Zmagazynować je i zabezpieczyć. Nie wiem, jak to miałoby wyglądać - magazynowanie padłych sztuk do czwartku.

Prawdopodobnie wilki dokonały podkopu i zaatakowały stado owiec. Zwierzęta były zamknięte w drewnianym budynku, ale zabezpieczenia zostały zniszczone, tłumaczy Karol Lasyk:

- Przyjechałem na posesję i zobaczyłem, że coś jest nie tak. Brak dzwonka małego baranka, brak beczenia. Zobaczyłem sztuki leżące i po prostu zacząłem biec, bo wiedziałem, że doszło do tragedii. Wszystkie zagryzienia charakterystyczne właśnie dla wilków.

Przeczytaj: Rusza przebudowa drogi Pasiecznik-Lwówek Śląski. Wykonawca nie dostał zgody na wycięcie 175 drzew

 

Rzecznik RDOŚ: Termin wynika z obowiązków pracowników

Jak tłumaczy Radiu Wrocław Karolina Motyka, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu, odległy termin oględzin wynika z obowiązków pracowników:

– Zgodnie z przepisami mamy 7 dni na przeprowadzenie takich oględzin. W związku z tym, biorąc pod uwagę obowiązki pracowników, termin oględzin został wyznaczony na czwartek. Miejsce trzeba zabezpieczyć czy chociażby wykonać dokumentację fotograficzną.

Jak tłumaczy Arkadiusz Fiślak z Nadleśnictwa Bystrzyca Kłodzka, nadleśnictwo nie monitoruje występowania wilka, ale potwierdza jego obecność na swoim terenie:

– Wilk to jest bardzo sprawny myśliwy, bardzo inteligentne zwierzę i trudno jest tak w pełni zabezpieczyć zwierzęta gospodarcze. Watahy wilcze, które występują na naszym terenie, nie są zbyt liczne. To jest zwykle para rodzicielska plus kilka młodych, to może być 5-6 osobników.

Jak powiedziała Renata Surma, burmistrz Bystrzycy Kłodzkiej, wilki na terenie gminy były widywane wcześniej, ale jest to pierwszy przypadek, kiedy mogły zaatakować zwierzęta hodowlane. Gmina wydała komunikat z prośbą o wzmożoną czujność hodowców zwierząt.

W regionie: Pijani dorośli, porzucony samochód i dzieci bez opieki. Skandaliczna sytuacja w Ratowicach

Zdjęcia

Komentarze (9)
Dodając komentarz do artykułu akceptujesz regulamin strony.
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.
~Wilk puchatek 2026-02-11 08:13:18 z adresu IP: (164.127.xxx.xxx)
Widać, że gospodarz nie dbal w należyty sposób o dobrostan osób wilkowych. Brak nowych zabawek, czytaj pluszaków musiał kiedyś doprowadzić do bestialskiego ataku. Ludzie nie wychodzcie nawet z domów jak jestescie tak obrzydliwie i nikczemnie podli.
~Tylko Braun i Korwin 2026-02-11 06:19:10 z adresu IP: (45.11.xxx.xxx)
Ochrona wilków jest elementem walki, prowadzonej przez Niemców. I nic nie da się z tym zrobić. Należy wyjść z unii europejskiej i odzyskać wolność. Obserwacje wskazują, że wilki udomowiają się, w Konradowie swobodnie chodzą w dzień koło placu zabaw dla dzieci. Nawet gdyby wilki zagryzły dziecko, nikt nic z nimi nie zrobi, a ich populacja wilków rozrasta się. Ludzie chcieli unii europejskiej, to ją mają. Pamiętam, w latach 70, 90-tych, w Kotlinie Kłodzkiej na pastwiskach było pełno owiec i nic się nie działo.
~KriS 2026-02-10 20:06:34 z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Jak myśliwy zastrzeli sarnę to zbrodnia. Jak wilki zeżrą żywcem to ekologia. Super ludzie ci obroncy natury/ekologowie:). I mądrzy:). I empatyczni:).
~Boyka 2026-02-10 17:36:03 z adresu IP: (93.159.xxx.xxx)
Moim zdaniem Właściciel co mają owce powinni zrobić płot na prąd żeby obronili przed wilkami jak będą chcieli zaatakować owce
~Kampa 2026-02-10 16:24:47 z adresu IP: (37.30.xxx.xxx)
mają 7 dni a czemu nie 30
~Mieszkańcy 2026-02-10 17:55:57 z adresu IP: (37.109.xxx.xxx)
Bo wilk to nie żółw... szybciej się przepieszcza...
~Andrzejek 2026-02-10 16:19:16 z adresu IP: (91.239.xxx.xxx)
Wegetariańska lewica znowu w akcji, będą przekonywać że wilki powinny iść na terapię roślinną i tak będzie ten problem rozwiązany.
~Stop LPG! 2026-02-10 18:36:57 z adresu IP: (31.0.xxx.xxx)
Diesel i benzyna normalna rodzina! To wszystko wina mięsa w diecie! Wzbudza agresję, gdyby wilki jadły tylko trawę to byłyby... owcami?
~Mieszkańcy 2026-02-10 15:36:51 z adresu IP: (37.109.xxx.xxx)
2 dni? To błyskawiczny termin ! Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska ma najdłuższe terminy w mieście. A kontrolą lęgowisk ptaków w ogóle się nie zajmuje. Nie ma kompetencji...