Rozszarpane owce w Wilkanowie. Nie można ich ruszać przed ekspertyzą RDOŚ. Urzędnicy przyjadą... za dwa dni [DRASTYCZNE ZDJĘCIA]
Nie pomógł dwumetrowy płot z metalowej siatki. W Wilkanowie w gminie Bystrzyca Kłodzka prawdopodobnie doszło do ataku wilków na stado owiec. W nocy z niedzieli na poniedziałek zostało zagryzionych 7 sztuk, a 4 kolejne zostały ranne. Właściciel stada na potwierdzenie, czy był to atak wilków, musi czekać do czwartku. Dopiero wtedy do Wilkanowa pojadą eksperci Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu.
Sprawdź: Pomór ryb w Szczytnej. Władze uspokajają: "Polanickim morsom nic nie grozi"
"Kazano nam tych zwierząt najlepiej nie ruszać"
Jak powiedział Radiu Wrocław gospodarz Karol Lasyk, do tej pory dokonał wstępnych oględzin z weterynarzem:
– Po konsultacji z naszym weterynarzem jednoznacznie stwierdził, że są to ślady wilków. Kazano nam tych zwierząt najlepiej nie ruszać, pozostawić w miejscu, w którym zostały zagryzione. Zmagazynować je i zabezpieczyć. Nie wiem, jak to miałoby wyglądać - magazynowanie padłych sztuk do czwartku.
Prawdopodobnie wilki dokonały podkopu i zaatakowały stado owiec. Zwierzęta były zamknięte w drewnianym budynku, ale zabezpieczenia zostały zniszczone, tłumaczy Karol Lasyk:
- Przyjechałem na posesję i zobaczyłem, że coś jest nie tak. Brak dzwonka małego baranka, brak beczenia. Zobaczyłem sztuki leżące i po prostu zacząłem biec, bo wiedziałem, że doszło do tragedii. Wszystkie zagryzienia charakterystyczne właśnie dla wilków.
Przeczytaj: Rusza przebudowa drogi Pasiecznik-Lwówek Śląski. Wykonawca nie dostał zgody na wycięcie 175 drzew
Rzecznik RDOŚ: Termin wynika z obowiązków pracowników
Jak tłumaczy Radiu Wrocław Karolina Motyka, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu, odległy termin oględzin wynika z obowiązków pracowników:
– Zgodnie z przepisami mamy 7 dni na przeprowadzenie takich oględzin. W związku z tym, biorąc pod uwagę obowiązki pracowników, termin oględzin został wyznaczony na czwartek. Miejsce trzeba zabezpieczyć czy chociażby wykonać dokumentację fotograficzną.
Jak tłumaczy Arkadiusz Fiślak z Nadleśnictwa Bystrzyca Kłodzka, nadleśnictwo nie monitoruje występowania wilka, ale potwierdza jego obecność na swoim terenie:
– Wilk to jest bardzo sprawny myśliwy, bardzo inteligentne zwierzę i trudno jest tak w pełni zabezpieczyć zwierzęta gospodarcze. Watahy wilcze, które występują na naszym terenie, nie są zbyt liczne. To jest zwykle para rodzicielska plus kilka młodych, to może być 5-6 osobników.
Jak powiedziała Renata Surma, burmistrz Bystrzycy Kłodzkiej, wilki na terenie gminy były widywane wcześniej, ale jest to pierwszy przypadek, kiedy mogły zaatakować zwierzęta hodowlane. Gmina wydała komunikat z prośbą o wzmożoną czujność hodowców zwierząt.
W regionie: Pijani dorośli, porzucony samochód i dzieci bez opieki. Skandaliczna sytuacja w Ratowicach
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


![Rozszarpane owce w Wilkanowie. Nie można ich ruszać przed ekspertyzą RDOŚ. Urzędnicy przyjadą... za dwa dni [DRASTYCZNE ZDJĘCIA] – Rozszarpane owce w Wilkanowie. Nie można ich ruszać przed ekspertyzą RDOŚ.](/img/articles/158002/AvUY15hp29.jpg)