Wrocławski szpital ma nowego dyrektora. To były włodarz placówki w Trzebnicy

W ocenie nowego dyrektora sytuacja finansowa szpitala nie jest zła, ale są jeszcze obszary, które zamierza rozwijać:
- Pytanie jak rozwijać choroby zakaźne, no bo przed nami jakieś tam wyzwania, cały kompleks internistyczno-neurologiczny, wiemy, że społeczeństwo się starzeje. Pytanie czy geriatria, czy coś w tym zakresie dałoby się jeszcze zrobić wykorzystując potencjał w tym szpitalu. No i pediatria. Są pewne pomysły, ale to myślę, że życie pokaże.
Nowy szef w placówce przy Koszarowej pojawi się za kilka dni, na razie jeszcze żegna się ze szpitalem w Trzebnicy, którym kierował przez ostatnie 5 lat. Odchodzący dyrektor nie ukrywa, że podobnie jak inne szpitale powiatowe w Polsce, placówka ma problemy finansowe:
- Gdyby to była fabryka gwoździ, pewnie trzeba by ją zamknąć, bo przynosiłaby stratę. Niemniej jednak staramy się, aby te usługi były dobrej jakości. I takim szpitalem wydaje się szpital w Trzebnicy. Dług jest podobny, jaki był 5 lat temu. To jest na poziomie około 30 milionów. Gdyby NFZ płacił za wszystkie wykonywane świadczenia, sytuacja byłaby znacząco lepsza.
Poprzedni dyrektor wrocławskiego szpitala przy Koszarowej, Dominik Krzyżanowski, został odwołany w grudniu 2025 roku. Powodem było rosnące zadłużenie i przerost zatrudnienia pracowników administracji.
ZOBACZ TEŻ: Tragedia w Przemkowie - zginął kilkumiesięczny chłopiec. Proces rodziców dobiegł końca, przed sędziami trudna decyzja
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.

