Polska produkuje coraz więcej śmieci. Wrocław odnotowuje wzrost odpadów zielonych

Stowarzyszenie Polski Recykling wskazuje, że w przeliczeniu na mieszkańca Polska wciąż wypada „całkiem dobrze” na tle Unii Europejskiej, gdzie średnia wynosi 500 kg odpadów na osobę rocznie. W 2024 roku przeciętny wrocławianin wyprodukował średnio około 470 kg śmieci, co oznacza wzrost o niemal 20 kg w porównaniu z rokiem poprzednim.
Największy spadek dotyczył odpadów kuchennych, ulegających biodegradacji - z ponad 15 kg w 2024 roku do niecałych 4 kg w 2025 roku. Największy wzrost, bo aż o 20 kg na osobę, odnotowano w przypadku odpadów zielonych. Wrocławianie albo kupują więcej mebli, albo pozbywają się starych – w 2025 roku wyrzucili ich o około 8 kg więcej.
Mieszkańcy zaczęli też częściej zaśmiecać tereny publiczne - w 2024 roku w ramach interwencyjnego odbierania odpadów zebrano we Wrocławiu niecałe 640 ton, a rok później aż o prawie 1 600 ton więcej.
Sławomir Pacek w rozmowie z Polską Agencją Prasową wyjaśnia, że największy wzrost produkcji śmieci obserwuje się w okresie Bożego Narodzenia, Wielkanocy i wakacji. Średnia miesięczna liczba zużywanych w Polsce opakowań z tworzyw sztucznych wynosi około 80 tys. ton, a w okresach świątecznych jest o 30–40 proc. większa.
Stowarzyszenie Polski Recykling, powołując się na dane GUS, podało, że w 2024 roku najwięcej selektywnie zbierano odpadów biodegradowalnych - 37,6 proc., następnie szkło (12,8 proc.), odpady wielkogabarytowe (12,7 proc.), papier (10,6 proc.) i tworzywa sztuczne (10,3 proc.).
Pacek odniósł się także do funkcjonującego w Polsce od października 2025 roku systemu kaucyjnego, którego celem jest zwiększenie poziomu selektywnej zbiórki opakowań po napojach i osiągnięcie unijnych progów recyklingu. Wskazał na niedociągnięcia, m.in. nieskuteczną politykę informacyjną – wiele osób nie rozumie, po co system został wprowadzony, a w dyskusjach politycznych kaucję często nazywa się nowym podatkiem, na którym mają zyskać operatorzy i prywatne firmy. „To oczywiście nieprawda – celem systemu kaucyjnego jest wyłącznie ochrona środowiska. Operatorzy działają na zasadach non-profit, a nadwyżki finansowe przeznaczane są na usprawnianie systemu” -podkreślił Pacek.
Obecnie w Polsce udaje się osiągnąć 45 proc. zbiórki butelek po napojach, podczas gdy w krajach UE, gdzie systemy kaucyjne działają od lat, poziomy te po dwóch latach przekraczały 90 proc. Kolejnym problemem systemu w Polsce jest wyłączenie z niego jednorazowych szklanych opakowań, tzw. małpek. Pacek podkreślił, że system powinien być „pełny i kompleksowy”, ponieważ każde wyłączenie powoduje niezrozumienie i negatywne nastawienie społeczne.
Dane z wrocławskiego Ekosystemu, spółki zajmującą się odpadami w mieście:

Przeczytaj też: Montują odcinkowy pomiar prędkości na autostradzie A4. Są utrudnienia dla kierowców
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


