"Czarny tydzień" w powiatowych szpitalach. Medycy protestują
Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych wytyka Narodowemu Funduszowi Zdrowia brak zapłaty za nadwykonania z 2025 roku. Problemem są też zaniżone wyceny procedur medycznych, które nie uwzględniają rosnących kosztów, między innymi materiałów.
Za świadczenia udzielane po wyczerpaniu kontraktu, na przykład tomografia czy endoskopia, NFZ płaci jedynie 50-60% kosztów, co wpędza szpitale powiatowe w długi. Ograniczenie nadwykonań powoduje z kolei wydłużanie się kolejek dla pacjentów.
Do czarnego protestu dołączył Szpital Powiatowy im. A Wolańczyka w Złotoryi. Przed wejściem zawisły czarne flagi, pojawiły się plakaty, a personel założył czarne kitle. Pracownicy Złotoryjskiego szpitala zwracają uwagę na fakt, że zapowiadane ograniczenia finansowania i limity stoją w sprzeczności do promowanej od kilku lat w Polsce polityki tworzenia kolejnych programów profilaktycznych i przenoszenia diagnostyki ze szpitali do poradni specjalistycznych. Prezes złotoryjskiej lecznicy Monika Zdaniuk nie pozostawia złudzeń, że jeśli zapowiadane zmiany wejdą w życie, to dla szpitali powiatowych w dłuższej perspektywie może to oznaczać upadłość, a dla pacjentów utrudniony dostęp do świadczeń:
- Narzuca się nam coraz więcej obowiązków finansowych, rosną też koszty utrzymania. Jest ustawa podwyżkowa, a nie ma zabezpieczenia finansowego. Wprowadza się też nowe limity świadczeń, tak że to przede wszystkim odbije się na pacjentach. Dostęp do świadczeń będzie się wydłużał, a efekt długu zdrowotnego będzie rósł.
Do akcji dołączyła także placówka w Lubaniu
Pojawiły się tam flagi, plakaty i czarne stroje personelu medycznego. Chcą tym zwrócić uwagę na dramatyczną sytuację finansową w służbie zdrowia, szczególnie w małych, regionalnych placówkach. Jak mówi prokurent Łużyckiego Centrum Medycznego - Anna Usyk-Krzeszowiec, nie możemy zgodzić się na sytuacje, w której o tym, czy pacjent zostanie zdiagnozowany decyduje nie wiedza lekarza, a limit w kontrakcie.
- Jest gro poradni, które miesięczne limity wykorzystują z dużą nadwyżką, co prawdopodobnie spowoduje w połowie roku wyczerpania tych limitów. Również domagamy się uczciwego finansowania już wykonanych świadczeń.
Medycy zapewniają, że pacjenci nie odczują protestu, a akcja nie jest prowadzona przeciwko chorym, a w ich imieniu.
Protest potrwa do końca tygodnia, w środę przed szpitalami w całej Polsce zaplanowano minutę ciszy. Jak zapewniają organizatorzy, protest nie spowoduje żadnych utrudnień dla pacjentów. W akcji biorą udział wszystkie zrzeszone w związku dolnośląskie szpitale powiatowe, łącznie 22 placówki.
ZOBACZ TEŻ: Bogaty jak górnik z Zagłębia Miedziowego? Ponad 14 tysięcy to za mało. Związkowcy zapowiadają strajk
Radio Wrocław nie odpowiada za treść komentarzy.


